wtorek, 29 września 2026

Zgony artystów muzyki klubowej po 2020 roku (AKTUALIZOWANY)

Jako były DJ z zatrwożeniem obserwuję, jak po akcji "klimatu w ramię" dowiaduję się coraz częściej i to przypadkiem, że jakiś DJ czy producent, mimo młodego wieku odszedł z tego świata. Postanowiłem więc archiwizować te informacje. Oto wytyczne:

- artyści muzyki klubowej, którzy zmarli po 2020 (czyli od 2021, kiedy to zaczęto wbijać igły),
- nie będę wnikał w szczegóły, czy to zatrzymanie serca, czy to wypadek komunikacyjny, czy to nowotwór etc.
- będę starał się podać wiek, rok urodzenia i rok lub datę zgonu,
- spis będzie aktualizowany, ale ułożony chronologicznie - od najdawniejszych zgonów.

Paul Johnson (50)

11 stycznia 1971 - 4 sierpnia 2021



Ian Carey (45)

13 września 1975 - 19 sierpnia 2021



DJ Shog (46)

8 listopada 1976 - 15 grudnia 2022


B.G. The Prince of Rap (57)

28 września 1965 - 21 stycznia 2023


TOMCRAFT (49)

12 czerwca 1975 - 15 lipca 2024


Kavinsky (50)

31 lipca 1975 - 28 lipca 2026


Pragnę także wymienić moich osobistych znajomych, nieznanych w świecie artystów lokalnych, po prostu kolegów po fachu:

DJ Wazin (40, zm. 2022)



DJ Roover (41, zm. 2022)





DJ Crumb (44, zm. 2022)





Przed globalnym eliksirowaniem, przez dekady zmarło też dużo młodych artystów muzyki klubowej, o których śmierci być może nie wiesz. Są to: Marc Spoon, Denniz Pop, Pascal F.E.O.S., AVICII, Paul Bäumer (z Bingo Players), Tillman Uhrmaher...

czwartek, 24 września 2026

Czy wierzysz w Medjugorje?

 

- Czy wierzysz w objawienia Medjugorskie?

- Byłoby wielką nieroztropnością powiedzieć, że objawienia w Medjugorje są nieprawdziwe. Bez wątpienia mają tam miejsce zjawiska nadprzyrodzone. Należy zadać tylko pytanie: jakiego pochodzenia? Jak naucza nas Pismo Święte, mamy poznawać po owocach. Skutki wizyt w miejscu objawień w Medjugorje udowadniają, że BEZ WĄTPIENIA pochodzenie mają NIEBIESKIE. Rzesze nawróconych ludzi, którzy przed wizytą w Medjugorje byli najmniej... "letnimi katolikami", pokazuje nam że Matka Zbawienia zwana w tamtejszym języku jako Gospa, wciąż walczy o dusze swoich dzieci. Walczy jakże intensywnie w tym kończącym się czasie.

- Przeciwnicy Medjugorje mówią, że Gospa nie ma widocznych stóp, więc nie jest to Matka Boża.

- Takie argumenty, że Matce Zbawienia nie widać stóp, są niepoważne. Bo czy widać tej Postaci kopyta? No nie. Zresztą, jakież kopytne stworzenie namawiałoby ludzi do modlitwy różańcowej?

- A argument, który rozpala wojowników z Medjugorje co sezon, po tym gdy dochodzi do tragicznych wypadków w czasie pielgrzymek do Medjugorje? Że pielgrzymka do objawień szatańskich tak się kończy?

- Takie rzeczy głosić muszą osoby odklejone od prawdy katolickiej. Bo śmierć dla nas, w kontekście śmierci chwalebnej, to zysk. Nie ma większego szczęścia na tym łez padole, jak umrzeć w łasce uświęcającej. A prawdopodobieństwo, że ci pielgrzymi którzy raz na jakiś czas giną w wypadkach w drodze do, czy tym bardziej z Medjugorie, że są w łasce uświęcającej - jest ogromna.

Przypomina mi się tutaj przypadek z innego, także szkalowanego miejsca objawień, do którego mam 100% pewności że miały tam miejsce objawień Matki Zbawienia i Aniołów. Chodzi o hiszpańską wioskę Garabandal. Tam, pewien młody kapłan w latach 60tych, który przyjechał sprawdzić prawdziwość objawień, był tak urzeczony objawieniem, że w podróży powrotnej westchnął w samochodzie wspominając to, czego był świadkiem: "jaki piękny dzień!" (który de facto w tym kontekście był aktem strzelistym) - i... wyzionął ducha.

- Czy byłeś w tych miejscach objawień, skoro w nie wierzysz?

- Nie trzeba być, żeby wierzyć. Zresztą wiara jest właśnie tym, że błogosławieni są ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Z miejsc objawień byłem dotychczas chyba tylko w katowickim Lesie Murckowskim. Także niedaleko od niego, w tamtejszej parafii na Kostuchnie miałem osobiste objawienie ogromnego ŚWIATŁA pulsującego z tabernakulum podczas odmawiania Modlitwy Pańskiej na Mszy św. w sierpniu 2013. Natomiast tuż obok tego kościoła, leży ciało mistyczki i stygmatyczki Katarzyny Szymon. Ona natomiast była także związana z mistykiem i męczennikiem Kazimierzem Domańskim z Oławy. W Oławie też byłem. Strasznie napluto na to święte miejsce! A było tam wiele cudów w latach 90tych, w tym aż kilka eucharystycznych. Ponoć jest tam obecnie ciało św. Ks. Maksymiliana Marii Kolbego, ale jest to wiedza ukryta. Tzw. "teoria spiskowa"...

Oczywiście byłem także w Gietrzwałdzie. Urodziłem się w setną rocznicę tamtejszych objawień. Będąc na Warmii w 2017 zrobiłem ciekawe zdjęcie kapliczki przed sanktuarium. Gdy je wykonywałem, nie było nic nadzwyczajnego. Jednak później, gdy je zobaczyłem, okazało się, że z Nieba był centralnie na kapliczkę skierowany wyraźny promień, widzialny tylko na fotografii. Chwała Panu!!



czwartek, 17 września 2026

Kosmiczno-synodalne modlitwy i proroczy sen?

W październiku 2024 wspomniałem o "kosmicznej" modlitwie, którą się (tfu!) modlono w niektórych parafiach w tzw. "Roku Jubileuszowym" ogłoszonym jeszcze przez berGOGlio.

W Święto Podwyższenia Krzyża Świętego 14 września 2026r. byłem w parafii w S., gdzie po każdej Mszy św. niegdyś odmawiany egzorcyzm do Św. Michała Archanioła zastąpiono diabelską modlitwą skrajnie ekumenicznego Biskupa Ważnego za "synod Kościoła Sosnowieckiego".


Oczywiście, nie odmówiłem tej modlitwy, jak też nie odmawiałem "kosmicznej" modlitwy w parafii w K. podobnego typu ułożonej wcześniej przez demona siedzącego w berGOGlio. Żal mi tych owieczek, które bezmyślnie beczą jak barany czytając treść tego typu podobnych masońskich bluźnierstw.

A przecież ci sami wierni(?) recytowali nieco wcześniej Credo: "WIERZĘ W JEDEN, ŚWIĘTY, POWSZECHNY I APOSTOLSKI KOŚCIÓŁ.", żeby zaraz modlić się za jakiś "synodalny Kościół sosnowiecki sióstr i braci". Biada!!

Dwa dni później, 16 września, miałem sen. Byłem w nim na Mszy św. w tejże ww. parafii w S.. I przyszedł moment Komunii św., ja już klęczałem przy balaskach.

Z zakrystii wyszedł taki potężny kapłan M., który w świecie realnym posługiwał kiedyś w pewnej parafii w K., ale wyraźnie odstawał od ekipy: część Mszy św. coraz częściej odprawiał po łacinie, był jakiś taki smutny, zamyślony, aż w końcu zniknął i został zastąpiony jakimś bardzo modernistycznym letniakiem. Dowiedziałem później, że był niewygodny i dlatego się go pozbyto.

No i w tym śnie, ten kapłan M. wyszedł z zakrystii do prezbiterium, wyciągnął kielich z Najświętszymi Hostiami z tabernakulum i zamiast przyjść do nas, wszedł z kielichem do zakrystii. A ja byłem wewnętrznie oburzony: jak to? Wierni nie otrzymali Komunii św.?

I doszły mnie jakieś słuchy w tym chaosie (bo ludzie nie wiedzieli co się dzieje, organy grały...), że Komunia św. jest udzielana na zewnątrz kościoła. I rzeczywiście, ludzie klęczeli przed wejściem do świątyni po obu stronach, po około 20-30 osób po każdej stronie, tworząc taką dość krótką "drogę". Oczekiwali na udzielenie im Komunii św.

Pamiętam tylko, że znalazłem się zbulwersowany poza terenem kościoła i kręcił się tam jakiś chyba starzec wesołego przysposobienia w jakby ciemnozielonym habicie, w kapturze. Niby czytał ogłoszenia na tablicy czy coś. No i mu powiedziałem co i jak, a on jakby mnie pocieszał, bagatelizował. Był wesoły jak... Ks. Pelanowski.



Obudziłem się zły na to, że doszło do takiej sytuacji w tym śnie, że Ksiądz M. zrobił coś takiego, ale... zacząłem analizować ten sen i stwierdziłem, że... to był dobry sen! Otóż figura Księdza M. (prześladowanego w swojej parafii i z niej "wyrzuconego") miała mi prawdopodobnie ukazać, że już wkrótce Komunia św. nie będzie dostępna w kościele fałszywego proroka / antychrysta - i że trzeba będzie jej poszukiwać na ukrytych Mszach św., tzw. "katakumbowych" - poza świątyniami.

CHWAŁA PANU! Zaprawdę, wielu będzie prorokować w Czasach Ostatecznych, a te właśnie nadeszły!



czwartek, 3 września 2026

👺Polskie prawo poleca... seks bez ślubu!

 

Foto: Sean Lee
Polskie prawo poleca współżycie seksualne młodych ludzi bez ślubu! Oto dlaczego:

- W Polsce można legalnie współżyć seksualnie od ukończenia 15 lat. To jest twarda granica wynikająca z art. 200 Kodeksu karnego.

- W Polsce trzeba mieć ukończone 18 lat, aby zawrzeć małżeństwo. To zasada ogólna wynikająca z art. 10 §1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Prawo przewiduje tylko jeden wyjątek: kobieta, która ukończyła 16 lat, może zawrzeć małżeństwo wyłącznie za zgodą sądu opiekuńczego i tylko wtedy, gdy sąd uzna, że istnieją ważne powody oraz że małżeństwo będzie zgodne z dobrem przyszłej rodziny.

Chore? Tak! Zachęca do współżycia przed ślubem? Jak najbardziej!!

Co należałoby zrobić? Podnieść wiek legalnego współżycia. Np. w Turcji albo na Filipinach jest to 18 lat.

Ale jeśli nie, to obniżyć próg zawierania małżeństwa! Wyrównać po prostu oba terminy. Tak, żeby najpierw był ślub, a później reszta - nigdy na odwrót, jak jest teraz!

Jeśli naród nie postawi Boga na pierwszym miejscu, a będzie myślał po ludzku, marny jego los!

I żeby nie było: ja nie zachęcam do wczesnych małżeństw, żeby się nastolatkowie żenili i nastolatki za mąż wychodziły! Ale jeśli już nie mogą wytrzymać, bo krew nie woda - i chcą się "przytulać", to niech to robią bez grzechu! A grzechu ZABRONIĆ - a nie przyzwalać! Bo najważniejsze, to NIE GRZESZYĆ!