środa, 18 marca 2026

Bezwiednie pomodliłem się słowami demona! 👺😓


Właśnie minął 2 dzień Nowenny przed uroczystością Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie.

Ja jak zwykle spóźniony... Pierwszy dzień: wyszukuję poprzez Google nowennę: "Ta nie, ta nie, o ta wygląda dobrze!"

Jest rozważanie, na końcu 3 razy Pozdrowienia Anielskie i "Chwała Ojcu". Więc zaczynam.

Rozważanie jakieś dziwne. Nie wchodzi mi za bardzo, ale jest późno, cieszę się że chociaż na końcu się pomodlę, no i zobaczymy co będzie dalej.

Dzień drugi: więcej czasu, bez pośpiechu czytam rozważanie i myślę sobie: "co to za nieświadomy człowiek pisał? Wręcz bluźni, ale chyba... niespecjalnie? Brzmi jakby to był tekst jakiegoś nie w pełni sprawnego umysłowo chłopczyka.

Kto to napisał?? To chyba demon jakiś, albo przynajmniej niespełna rozumu! To brzmi, jakbym słyszał bełkot berGOGlio!

Że niby Maryja była zwykłą dziewczyną, chodzacą na zakupy, kochającą męża etc.? Co to ma być? I ta bardzo dyskretna, ale obrzydliwa sugestia, że... Anioł Gabriel byl tym, który spowodował Poczęcie?

Gdzie znaleźć, kto jest autorem tych "medytacji"?"

Scrolluję pośpiesznie na górę portalu i czytam: "Teksty do medytacji zaczerpnięte zostały z książki Ave Maria papieża Franciszka."

Boże, zmiłuj się nade mną, bo nie wiedziałem co czyniłem!!

Pomodliłem się tymi końcowymi modlitwami i od trzeciego dnia muszę sięgnąć po inną nowennę, najpierw jednak w miarę się z nią zapoznam. Bo trzeba. Nic nie brać w ślepo.

Szatan krąży jak lew ryczący... I szczególnie nienawidzi Matki Zbawienia!

W jakim stanie jest Kościół, że takiego chorego, opętanego człowieka nazywał "ojcem świętym"?