czwartek, 13 sierpnia 2026

Od ważek, do świnek. 🐷🐷🐷


Rzuciłem perły przed wieprze, oczywiście nie wiedząc, że nimi są. Ale po kolei:


Ta urocza grafika gdzieś tam została opatrzona komentarzem: "Jeśli kiedykolwiek widziałeś dwa cienkie owady zaczepione o siebie nad oczkiem wodnym, tworzące kształt serca — widziałeś jeden z najbardziej osobliwych mechanizmów rozrodczych w całym królestwie zwierząt. I nie, to nie przypadkowa poza. To jedyny sposób, w jaki ważki i łątki mogą się rozmnażać — i natura wymyśliła go dokładnie raz. (...)"

Nie omieszkałem więc skomentować: "Natura go wymyśliła? Natura umie myśleć?"

No i zaczęło się wycie... Najpierw zapytano w komentarzach "jak to inaczej określić?" 🙈. Po przepychankach słownych (np. zapytałem, czy dziecko może wymyślić by poczęli go rodzice?), Pani która twierdziła, że naprawdę nie wie, bo jej przy stworzeniu świata nie było - w końcu się dowiedziała, że świat stworzył Pan Jezus.

Na to tylko czekało... A więc: "Pan Jezus wymyślił ten sposób kopulacji ważek?"

Odpowiadam: "Oczywiście. Także ten, w którego i Pani została poczęta. Sposób ten niestety został skażony grzechem. Te ważki mają wpisane w swoje istnienie taką metodę rozmnażania i było tak od początku świata. Jak i co Pani sobie wyobrażała, że spowodowało by te owady akurat tak kopulowały? Albo dlaczego np. dzięcioł stuka w drzewo?"

Śmiech 3 osób.

Michał dołącza: "czyli Jezus stworzył też dinozaury? Prawda? Chyba bardzo je lubił co nie? Skoro żyły na ziemi nawet 180 milionów lat, gdzie człowiek tylko drobny ułamek tego (rodzaj Homo do 3 milionów - który swoją drogą ewoluował na przestrzeni lat do dzisiejszej formy, a nie istniał od początku świata. Ale może tak było zaplanowane?). Ciekawe co mu te biedne stworzenia zrobiły, że nagle je wszystkie zabił? One to dopiero musiały zgrzeszyć.. (...)"

No to teraz tłumaczę jak zwykle, że trzeba pokory by to zrozumieć, że nauka to "bożek naszych czasów", że Ziemia nie ma 180 milionów lat, a prędzej tylko 6 tysięcy, że dinozaury to wymysł 19-wiecznej masonerii, że celem tego jest uzasadnienie bajki o ewolucji, a celem znowuż tego jest propaganda teorii jakoby Boga nie było... Za to z niczego był tzw. "wielki wybuch".

Znowu salwa śmiechu. No bo co mądre u Boga, głupstwem jest dla ludzi...

Zostałem obrzucony inwektywami, że jestem odklejeńcem, durniem i fanatykiem, który nie zgadza się nawet z Kościołem.

Użytkownik o dużo chyba mówiącym nicku "Anki Kocianki" komentuje rozbawione: "w jednym z jego postów jest napisane ,że mieszkanie 2 osób ze sobą bez ślubu jest grzechem (zaznaczam) "śmiertelnym" 🤦‍♀️🖐️🤷😂"

No i tu się jedna osoba zdziwiła, a dyskusja zamarła. Widać, nawet świnki mają sumienia... 🐷🐷🐷

środa, 5 sierpnia 2026

Kim jest ten, który nazywa jawnego satanistę "ojcem świętym"?

 


Tradycyjni katolicy, do których także niejako należę, zwani przez wielu (np. przez tradycyjnego Ks. Śniadocha) "współczesnymi faryzeuszami" chwytają się argumentów czasem tak irracjonalnych, że aż przypominających nauki Świadków Jehowy. Bywa też, że w swej pysze i jednocześnie tchórzostwie nie potrafią przyznać się do błędów i brną w nie, co najgorsze... bluźniąc! Oto przynajmniej dwa przykłady braku logiki: 

Nienawiść do objawień prywatnych jest u "tradycjonalistów" tak ogromna, że głoszą to, co głosił heretyk Luter: zasadę "sola scriptura". A dokładniej: twierdzą, owszem słusznie, że do zbawienia wystarczy znajomość tylko Pisma Świętego. I dlatego postanowili... pluć do woli na większość objawień z Nieba, czy to objawień Chrystusa - np. św. Faustynie, czy objawień Jego Matki.

Jednak, mimo wszystko uznają oni wybiórczo niektóre objawienia, ale tylko te "uznane przez Kościół". A szczególnie upodobali sobie Fatimę. Rzadziej mówią o La Salette i Lourdes, a już najrzadziej jeśli w ogóle - o Akicie. Polscy tradycjonaliści ostatnimi latami zaczęli także dużo mówić o Gietrzwałdzie.

Nielogiczność, na którą pragnę teraz zwrócić uwagę, polega na ich zarzucie, że np. objawienia w Medjugorie lub Garabandal, które uznają za... diabelskie, odwracają uwagę od Fatimy. Jest to ich bardzo częsty argument i opierają go zapewne na chronologii. Zatem pytam was, zaślepieni pychą bluźniercy: dlaczego nie stwierdzicie, że objawienia w Akita nie przyćmiewają Fatimy? Ba, że Fatima odwraca uwagę od La Salette? A także Gietrzwałd, a ten znowu także francuskie objawienia?

Z ostrożności powinni milczeć nt. innych objawień - jeśli w nie nie wierzą. To by było roztropne, ale jak wykażę jeszcze dalej w innym kontekście, tej roztropności i ostrożności im brakuje, z powodu pychy. Tak rodzi się bluźnierstwo.

To ten kolejny kontekst: upominałem wielokrotnie osoby publiczne, tj. redaktorów, youtuberów, autorów książek, aby - jeśli już chcą mimo ich własnej krytyki uznawać berGOGlio czy Prevosta za papieży, bo zdrowe argumenty do nich nie przemawiają - żeby chociaż z ostrożności nie nazywali tych postaci mianem "ojca świętego". Ponieważ takie imię, jeśli byłby to antypapież czy przede wszystkim fałszywy prorok, demon w ludzkim ciele, apokaliptyczna bestia druga - byłoby bluźnierstwem. Po co ryzykować? No i nie słuchają nadal. Narzekają, krytykują tych dwóch uzurpatorów, ale z własnej woli i wbrew często własnym argumentom nie tylko uznają ich za papieży i tak ich nazywają, ale określają ich "ojcami świętymi". To mnie naprawdę załamuje i nie rozumiem tego ich zachowania. "Syndrom sztokholmski" to mało powiedziane! To chyba wręcz... new-age'owska "manifestacja", czyli próba kreowania własnymi myślami rzeczywistości ("jestem bogiem")!

Ten tekst piszę poruszony 2 epizodem audiobooka "Dom smagany wiatrem" z kanału YT "Ku Bogu". Wiem o tej książce od wielu lat, teraz jednak rozumiem dlaczego tak długo zwlekałem z zapoznaniem się z nią. Bo teraz rozumiem więcej niż zrozumiałbym wtedy i... włos jeży się na głowie! Oczywiście, nic bym nie rozumiał, gdyby nie Księga Prawdy.

A to w Księdze Prawdy jest nam dana informacja, że bestią wychodzącą z morza jest Unia Europejska zwana Babilonem. Zanim była UE, powstało EWG, czyli Europejska Wspólnota Gospodarcza. O wizycie delegatów EWG w Watykanie opowiada wstęp w "Domie smaganym wiatrem" niemieckiego jezuity Ks. Malachiego Martina. Było to tak interesujące, że mimo braku czasu nie mogłem się powstrzymać i odsłuchałem kolejny epizod książki na kanale YT "Ku Bogu", 2 razy dłuższy. A ten był... ze względu na to, że to fakty - chyba najbardziej przerażającą treścią jaką poznałem.

Epizod ten to skrupulatny opis intronizacji szatana, która miała miejsce jednocześnie w Rzymie i w USA 29.06.1963 roku. Podczas szokującego opisu rytuału zwróciłem uwagę na słowa tam używane i odkrywałem, że to dokładnie to samo (!!) co czynił podczas swojego fałszywego pontyfikatu "ojciec święty" tradycjonalistów "Franciszek" i, mało tego - także to co robi "Leon" - a imię to, na marginesie, ma ogromny związek z tym wysłuchanym epizodem!!

Oto, jakie cechy wspólne, słowa klucze, gesty dostrzegłem między tym, co głoszono podczas rytuału intronizacji lucyfera, a tym co reprezentował Jorge Mario BerGOGlio:

- kosmos - tak, Franciszek nakazał Kościołowi odmawiać po każdej Mszy św. przez rok specjalną "kosmiczną" modlitwę








- błogosławieństwo szatana (dłoń z gestem rogów)






- natura, matka ziemia, czyli Gaja - Pachamama






- żywioły (indiańskie rytuały)




- humanizm, era człowieka - Bóg się już nie liczy, człowiek jest nowym bogiem




- piszczele - bardzo wyraźne w rytuale intronizacji szatana, a rytuał w Kanadzie z Franciszkiem: użycie kości indyka do gwizdania i wywoływania "duchów przodków" (demonów)

- użycie czarnych świeczników podczas mszy (?) w Fatimie



- NWO, masoneria - braterstwo, wspólna gospodarka, tolerancja etc.



Myślę, że teraz "Dom smagany wiatrem" napisany w 1996 roku dla tych z otwartymi oczami i odważnymi sercami wiernych, którzy pouczeni przez Księgę Prawdy obserwowali poczynania Goga, jest o wiele bardziej zrozumiały i wręcz szokujący. Natomiast tradycjonaliści, którzy tą książkę znają, bo ekscytują się wszelką krytyką Soboru Watykańskiego II i herezją modernizmu, która trwa intensywnie przyspieszając właśnie od czasów opisywanych w powieści ś.p. Ks. Martina - oni nadal nic nie widzą tak jak powinni! I dalej nazywają jawnego satanistę i demona "ojcem świętym", a Boże objawienia - diabelskimi. Biada!!

wtorek, 28 lipca 2026

Czy spowiedź po latach w konkubinacie jest ważna? A ślub?


Są młodymi katolikami. Są zakochani.
Jak ostatnio całe masy: wynajmują mieszkanie i żyją jak w małżeństwie, ale bez ślubu.

Ślub planują. Za półtora roku. Dali już zadatek na salę weselną - bo takie są terminy. Żyją we wzajemnej miłości, jednak w grzechu śmiertelnym. Więc Boga w ich życiu nie ma. Są dla siebie bogami.

Mija półtora roku. Zbliża się dzień ślubu. Młodzi idą do spowiedzi św. aby móc przyjąć Komunię świętą. I to zapewne pod dwiema postaciami. Ciała i Krwi Chrystusa. Boga.

I dlaczego nikt o tym nie myśli:

Aby spowiedź św. była ważna, należy spełnić warunki. Jednym z nich jest: SZCZERY ŻAL ZA GRZECHY.

Hmm... Ale kiedy oni żałowali? Kiedy przestali żyć w grzechu? Kiedy się któreś z nich wyprowadziło?

A więc brutalny wniosek: sakrament spowiedzi św. jest nieważny. Spowiedź jest świętokradzka. Nie było żalu, postanowienie poprawy jest tutaj cynicznym uśmiechem - bo po ślubie już to, co teraz jest grzechem, nim nie będzie...

I dlaczego nikt też o tym nie myśli:

Jeśli spowiedź była zuchwalstwem i jest nieważna, to.... Bóg przyjęty podczas ślubu nie przyniesie błogosławieństwa, ale klątwę. Nie da życia, ale śmierć. Bo „Kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej.” Tak zrobił np. Judasz Iskariota, i gdy to zrobił, wszedł w niego szatan - jak mówi Pismo Święte!

I dlaczego nikt też o tym nie myśli:

Jeśli nie było sakramentu spowiedzi św., bo była fałszywa...
Jeśli nie było sakramentu Komunii św., bo była bluźnierczo przyjęta (w grzechach śmiertelnych)...
CZY SAKRAMENT ŚLUBU JEST WAŻNY?

poniedziałek, 13 lipca 2026

Co łączy film "Nie patrz w górę" z Księgą Prawdy?


Co łączy film "Nie patrz w górę" z Księgą Prawdy? W najmniejszym stopniu wątek zbliżającej się do Ziemi komety.

To, co przedstawia ta... "czarna komedia", jest tym co spotyka Słowo Boże podane przez Trójcę Świętą i Matkę Zbawienia w Księdze Prawdy. Chodzi o IGNORANCJĘ władz i mediów na szokujące informacje o najważniejszych w dziejach ludzkości wydarzeniach. Zbliża się koniec, czas stanąć przed Bogiem - ale ZDEBILAŁY świat woli zajmować się głupotami: wyuzdaniem, celebrytami, polityką, sportem, pieniędzmi, jedzeniem, modą, muzyką, zabawą. W filmie liczą się tylko lajki, oglądalność i wygrane wybory. Tu natomiast jest coś więcej niż film: TU CHRYSTUS PRZEMAWIA!

FRUSTRACJA - to uczucie bezradności. Takie uczucie mają w "Nie patrz w górę" naukowcy, którzy odkryli niszczycielskie ciało niebieskie. I takie uczucie mają apostołowie Księgi Prawdy - Słowa Bożego, a jakże - ZAPOWIEDZIANEGO już kilka tysięcy lat temu, o czym czytamy w biblijnej Księdze Daniela. Za IGNOROWANIE a nawet wręcz za KRYTYKĘ, walkę z Księgą Prawdy, czyli z Barankiem który ją odpieczętował, najbardziej odpowiedzą uczeni w Piśmie - i to z każdej ze stron jeśli chodzi o ostatnie konflikty katolików. Zamiast rozpoznać CZAS i przestrzegać owieczki, oni tępią tych, którzy głoszą PRAWDĘ. Obojętne czy są z bergogliańskiej sekty modernistów, czy z Tradycji. Ich wszystkich interesuje tylko ich... no właśnie: INTERES.

BIADA!!

Wielu oglądało już "Nie patrz w górę". Komu się wtedy podobał, polecam obejrzeć znowu. Komu się nie podobał - prawdopodobnie dlatego, że nie zrozumiał przesłania. Może mój wpis pomoże, więc zachęcam do przełamania się i podejścia do seansu raz jeszcze. W skupieniu. Bo to śmiech przez łzy. I teraz jak oglądam go znowu i znowu przeżywam... stwierdzam odważnie, że w mojej opinii "Nie patrz w górę" jest najlepszym filmem dekady. To taki długi, ruchomy mem - bo tylko satyrą i sarkazmem najczęściej można już tylko przemówić w zdebilizowanym, POGAŃSKIM świecie....

wtorek, 7 lipca 2026

Bezmyślne brednie Metropolity Katowickiego o FSSPX powtarzane na rozkaz diabłów z Wielkiej Nierządnicy


 Mój krótki komentarz na podstawie pierwszej części niegodziwego Komunikatu Metropolity Katowickiego... Komentuję to, co podkreśliłem na czerwono:


"papieskiego zlecenia" - Papieża na ziemi nie ma od 31 grudnia 2022, jest w Niebie - jest nim św. Piotr. I proszę nie traktować tego jako oszołomskiego stwierdzenia, taka jest PRAWDA i się o tym Państwo kiedyś przekonacie. Zlecenia nie było, bo się z antypapieżem Prevostem nie dało dogadać, bo nie chciał, więc jak mogło być zlecenie? Przypomnę, że FSSPX jest prawowitą wspólnotą KRK - Papież Benedykt XVI w 2009 ogłosił NIEWAŻNOŚĆ ekskomuniki z 1988.

"Ojca Świętego" - wbrew Boga? Bo tylko bluźnierca może nazywać demona Goga "ojcem świętym"!! Tak, demon z Piekła pasożytujący w berGOGlio jest teraz w Prevoście, to jest ta sama bestia mająca dwa rogi!!

"Kardynała Prelekta..." - czyj dekret? Całuśnego bluźniercy Tucho? tego co modlił się z berGOGlio i rabinem Skórką o przyjście antychrysta? Tego co pisał książki o orgazmach? Wstydu nie macie? Co to za autorytet?

Nie, nikt tam nie zaciągnął ekskomuniki ani się nie odłączył - dawno natomiast to zrobili ci, którzy o tym piszą. FSSPX pozostaje w prawdziwym Chrystusowym Kościele Rzymsko-Katolickim. Po za tym de facto, wystąpiła wyższa konieczność wyświęcenia Biskupów, więc nawet z automatu nie ma ekskomuniki. Zresztą, przecież kościół bestii jest antykościołem, więc dobrze by było się od niego odłączyć.

"wzajemnie uzupełniającymi się elementami" - czyli muszą być wszystkie spełnione. No to teraz wielu odetchnie:

"wyłącznie... i "jednoczesnym"- jeśli będziesz chodzić do kaplic Bractwa, ale raz na jakiś czas pójdziesz na NOM, np. z okazji urodzin cioci 😅, to już nie będziesz ekskomunikowany. 💩

Sakramenty sprawowane niegodziwie? A wy sprawujecie bardziej godziwie? Może jak wykastrowany chłop podający się za babę służy do Mszy? Albo różowy dinozaur z gitarą w prezbiterium jest godziwy?

No i wisienka na torcie: cofnięto jurysdykcję nadaną przez "papieża Franciszka". 🤡 Zarówno tą jurysdykcją, którą tak bardzo biedny ks. Szymon Bańka się szczycił, jak i tym dekretem antykardynała Rodrigueza, jak i wreszcie omawianym tutaj komunikatem - można sobie, jako że to na Śląsku - jedynie żić podetrzeć. Bo nie zauważyłem, jak zwykle w tych pseudokościelnych masońskich i modernistycznych czyli heretyckich pismach ani słowa o Chrystusie czy o Matce Bożej. Spalić i zapomnieć!

czwartek, 2 lipca 2026

Czy homoseksualista może być świętym?

 


Poprzedniej nocy miałem luźną rozmowę z 2 studentami, którzy odpoczywali po sesji. Jeden z nich zapytał, jak to jest że Pan Bóg był w Starym Testamencie niedobry dla gejów, a w Nowym Testamencie już jest dobry?

Jak tylko mogłem, w skrócie ze względu na okoliczności spotkania, wytłumaczyłem pod natchnieniem Ducha Świętego, że wcale tak nie jest. Pan Bóg jest niezmienny.

Wszyscy jesteśmy Dziećmi Bożymi. Wszystkich ludzi Pan Bóg kocha jednakowo, bez względu na np. religie, orientację seksualną, etc.

Orientacja nie jest naszym wyborem. Tak jak np. gust. Jest ona nam nadana z natury - lub nabyta poprzez okoliczności. Warunki rodzinne, wychowanie, doświadczenia za dziecka, kształcenie, edukacja. Ważne są też geny, a nawet grzechy pokoleniowe, klątwy, pakty podpisane z diabłem przez przodków, konsekwencje korzystania z "usług" wiedźm, opętania demoniczne itp. A nawet to, co spożywamy czy wstrzykujemy w swój organizm, i to zarówno dotyczy rodziców jak i dzieci. Jednak ostatecznie: orientacja jest jaka jest, i tyle. I co wtedy?

Czy homoseksualista może pójść do Nieba, zostać świętym? Tak!

Orientacja nie jest grzechem, ale czyny homoseksualne! I to jakimi!? Wołającym o pomstę do Nieba ze względu na to, że są wbrew naturze, przeciwko porządkowi - czyli są nie tylko nieczystością, ale wyraźnym buntem przeciw Bogu.

Co zatem robić? Jak żyć?

Jeśli maratończyk wpadnie pod pociąg i straci 2 nogi, powinien dalej biegać w maratonie? Nie powinien. To jego krzyż. Z jakichś powodów Pan Bóg dopuścił to cierpienie, że nie może chodzić, biegać, że nie ma nóg. I naprawdę, nie bawmy się tutaj w dywagację typu: "może, np. w paraolimpiadzie".

A zatem odpowiedź brzmi: nie orientacja jest problemem, a uleganie rządzom ciała.

Człowiek różni się tym od zwierzęcia, że ma za zadanie panować nad ciałem. Duch człowieka jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Ciało jest z "gliny" - jak u zwierzęcia.

Zatem jeśli człowiek podda się ciału, zachowuje się jak zwierzę, a to obraża Boga. A daje satysfakcje zazdrosnemu lucyferowi.

Bycie homoseksualistą naprawdę nie musi wydawać się z góry życiem potępieńca. Są przecież heteroseksualni ludzie, którzy czy to z własnej woli, czy przez życiowe perypetie żyją w celibacie. W czystości. Da się. Nie trzeba płakać, że się jest gejem czy lesbijką - i że to niesprawiedliwe, że trzeba będąc posłusznym Bogu zrezygnować ze współżycia seksualnego. Po prostu trzeba poprosić Pana Boga o łaskę walki z popędem i nienaturalnymi uczuciami i będzie wszystko dobrze. To życie przeminie i wszelkie wypaczenia i nasze niedoskonałości także przeminą. Wieczność czeka! Warto nieść Krzyż, bo to jarzmo jest słodkie i wcale nie tak ciężkie jak Tego, Który za nas cierpiał rany!!

wtorek, 30 czerwca 2026

Fale upałów znakiem Apokalipsy

 


W kontekście proroctwa z Księgi Prawdy o falach upałów, które są jednym z wielu znaków OCZYSZCZENIA, o czym wstawiałem już wcześniej kilka razy grafikę:

- obecne upały zabiły w Europie już 1400 osób,

- nie są one skutkiem tzw. "zmian klimatycznych",

- wg. meteorologów są one efektem tzw. "OMEGA BLOCK" - specyficznego układu wyżów i niżów w atmosferze, który na mapach wygląda jak litera Ω, a jego skutkiem może być napływ gorącego, suchego powietrza znad Sahary do Europy. Omega block jest jednym z najbardziej stabilnych układów atmosferycznych – potrafi utrzymywać się nawet 2–3 tygodnie, blokując normalną cyrkulację zachodnią.

Pan Jezus powiedział o Sobie: "Ja Jestem Alfa i OMEGA. Początek i KONIEC."

Omega jest ostatnią literą greckiego alfabetu. Apokalipsa spisana na greckiej wyspie Patmos jest ostatnią księgą Pisma Świętego. Jest KOŃCEM czasów.

W mojej opinii wszystko się zgadza i mamy kolejny piękny znak od Pana Boga. Czytajmy Księgę Prawdy i zachowujmy Jej SŁOWO. To jest podręcznik aby uzyskać ŻYCIE wieczne.

piątek, 26 czerwca 2026

"Ludu zidiociały, zgromadzenie chore..."

 


Natchnieniem do tego wpisu była myśl, że tak jak zamknięcie drzwi kościołów przed wiernymi w czasie kowidiozy było głupotą kapłanów, tak otwieranie ich w tropikalny upał, żeby... schłodzić świątynie, jest tym samym - także głupotą, i być może, jako że są więc może "tylko" tępi, a nie specjalnie służą szatanowi - to może (naiwnie mam nadzieję) uratuje ich to na Sądzie Bożym?

Ale jak człowiek, który ukończył studia teologiczne może być debilem? Gdzie się kończy głupota, a zaczyna niewiara? Oto jeden przykład, tylko z dzisiaj, z mojej parafii, z jednej tylko Mszy św.:

Żar na zewnątrz. W świątyni przyjemnie. Adorujemy przed Mszą św. Pana Jezusa odmawiając Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa, następnie Różaniec św. Po adoracji ministrant dostał polecenie, by pootwierać wszystkie drzwi... Zapewne by było... zimniej, przewiewniej - no ale fizyka to fizyka: otwarcie drzwi to wlanie żaru do przyjemnie chłodnej świątyni. Kto zlecił ministrantowi zrobić tak absurdalną rzecz? Zapewne ten sam, który za chwilę nakazał umieścić w prezbiterium dwa wentylatory. I tu akurat się nie dziwię. Kapłan w ornacie musi mieć bardzo ciężko! Tym bardziej, że w tej parafii kapłani są ponadprzeciętnej wagi!

Ok, czyli żar się wlewa, wentylatory ustawione... ale jak? Oba na środek, tam gdzie kapłan będzie podnosił Pana Jezusa, a Jego partykuły będą zdmuchiwane. Czepiam się? Tak, ponieważ większość czasu trwania Mszy św. dzieje się jednak poza tym miejscem: po lewej i po prawej stronie prezbiterium. I tam można by prędzej ustawić po wentylatorze. Ale nie, znowu komuś mózg nie pracuje!

Trzecia faza: ksiądz daje puszkę z konsekrowanymi komunikantami szafarzowi nadzwyczajnemu i wskazuje mu CENTRALNE miejsce udzielania Komunii św., na środku. Tam jest klęcznik i ministrant z pateną. Sam idzie na boczek, jakby był jakimś pomniejszym sługą od świeckiego szafarza. Bez pateny. Już nawet zapominam o tym, że na tak małą ilość wiernych wykorzystywanie świeckiego do udzielania Komunii św. jest łamaniem prawa liturgicznego, ale tutaj tak jest często. Bywały Msze św. koncelebrowane, że na 5 kapłanów i 3 szafarzy nadzwyczajnych, Komunii udzielało: 3 szafarzy i 2 kapłanów. No bo kto im zabroni łamać prawo liturgiczne? Oni przecież go nie znają, albo mają je gdzieś!!

Serce boli mimo przyjęcia Boga. No i tak patrzę, a ten nadzwyczajny szafarz na końcu spycha partykuły z pateny palcem i myślicie Państwo, że co robi z Bogiem, którego ma okruchy na ręce? Dokona puryfikacji palców? Gdzie!! Robi wszystko, zamyka tabernakulum, panoszy się jak biskup. Ale ja obserwuję dalej, bo wiem że podświadomie człowiek ma coś takiego, takie uczucie że "coś" ma na palcu i trzeba się umyć etc. No i zgadłem. Szafarz siedząc już na siedzisku obok "tronu celebransa" dyskretnie wkłada paluszki w rękaw drugiej ręki, widać że wyciera i już. UMYTE.

Boże, czy oni wierzą, czy są głupi? A może robią to... CELOWO?

A niech tam, dodam że kapłan odprawiający tą Mszę św. to ten sam, który kiedyś w Wielkim Poście ogłosił (po zgodzie proboszcza), że kto czeka na spowiedź, ten może wcześniej przystąpić do Komunii św. a po Mszy się wyspowiadać (sic!) i jednocześnie ten sam, który na pytanie, czy gdyby biskup nakazał zrobić coś szatańskiego, to czy by to zrobił, to - odpowiedział, że tak.

Zdjęcie przypadkowe. "Ludu zidiociały, zgromadzenie chore..."

piątek, 19 czerwca 2026

Uznane przez Kościół objawienia nieuznanymi przez Kościół? 🤯

 


Brak logiki i hipokryzja hierarchów Kościoła Katolickiego jest dla mnie niezrozumiała. Oto na przykład w Polsce jedynymi UZNANYMI objawieniami Maryjnymi są te, które miały miejsce w 1877 roku w Gietrzwałdzie. Na całym świecie jest to zaledwie 14-16 miejsc!

Skoro tak, to dlaczego dopuszcza się kultu objawień nieuznanych? W samej Polsce było ich dziesiątki! Co z Licheniem? Co z Siekierkami? Co z Jasną Górą powstałą pod wpływem wizji Władysława Opolczyka?

Mało tego! Objawienia Pana Jezusa św. Faustynie nie znajdują się na oficjalnej liście uznanych przez Kościół objawień Chrystusa!! A... Dzienniczek, Koronka do Bożego Miłosierdzia i Sanktuarium w Łagiewnikach są jak najbardziej legalne! Czy ktoś to pojmuje? Bo ja nie!

Na ten moment najlepszym przykładem do zapamiętania niech będzie Licheń. Czyli Objawienie Maryjne nie uznane przez Kościół, bo uznane są tylko te w Gietrzwałdzie, a jednocześnie... UZNANE PRZEZ KOŚCIÓŁ! 🤯

"Początki sanktuarium sięgają połowy XIX wieku i są związane z objawieniami Matki Bożej pasterzowi Mikołajowi Sikatce. Nadzwyczajne wydarzenia miały miejsce w 1850 roku w Lesie Grąblińskim (2 km od Lichenia, obok drogi do Konina) przy obrazie Matki Bożej umieszczonym na sośnie.

W czasie objawień Maryja wzywała do modlitwy, pokuty i przemiany życia oraz poleciła zbierać jałmużny na Msze św. przebłagalne i przenieść obraz w godniejsze miejsce. Ostrzegała też przed zbliżającą się epidemią cholery, która w roku 1852 nawiedziła Wielkopolskę. Dramatyczne wydarzenia przypomniały miejscowej ludności o przepowiadaniu pasterza Mikołaja.

Pasterz Mikołaj pod przysięgą zeznał o kilkakrotnych widzeniach ks. Florianowi Kosińskiemu, ówczesnemu proboszczowi licheńskiemu. Raport proboszcza z 5 XI 1852 r. na temat nadzwyczajnych wydarzeń, sporządzony dla władz kościelnych w Kaliszu, jest najstarszym źródłem historycznym potwierdzającym fakt objawień i relacjonującym ich treść."

Na zdjęciach: scena objawienia Matki Bożej pasterzowi Mikołajowi Sikatce umieszczona na jednej z zasłon cudownego obrazu w licheńskiej bazylice oraz ślady stóp Matki Zbawienia w cudowny sposób pozostawione na kamieniu.

Jeszcze raz: czy ktoś to pojmuje? Bo ja nie! 😭


czwartek, 18 czerwca 2026

Działanie w pełnej jedności z Kościołem?

 

Zaburzony psychicznie facet po 50tce o pseudonimie "Maria Jadwiga" obcina sobie orzechy, po czym fałszywy (mianowany przez antypapieża, więc nieważny) kardynał Ryś w owczej skórze pisze do niego (jako do "niej") list, pochwalając tym samym to, co uczynił.

Kapłan udzielający Komunii św. tylko do ust i nie zamykający świątyni w czasie, kiedy była właśnie najbardziej wiernym potrzebna, jest prześladowany.

"DZIAŁANIE W PEŁNEJ JEDNOŚCI Z KOŚCIOŁEM." Tego zdania świadomy katolik nie może dziś rozumieć jak kiedyś. Bowiem dziś najczęściej słysząc słowo "kościół" powinniśmy mieć na myśli "fałszywy kościół Goga i Magoga".

Kto obserwuje mnie od lat, ten wie że często krytykowałem ks. Daniela. Najczęściej chyba za jego nieświadome (ale wynikające z pychy, więc nieusprawiedliwione) bluźnierstwa przeciwko Bożym i Maryjnym objawieniom. Ale też zawsze nie mam względu na osoby. Więc nie jest tak, że teraz "nagle" go polubiłem. Oceniam czyny, nie człowieka.

poniedziałek, 18 maja 2026

Po owocach poznajemy


Urzekła mnie wczoraj dziewczynka odchodząca wraz z tatą od schodów prezbiterium, którzy jako ostatni otrzymali Komunię św. na indultowej Mszy św. Wszechczasów. Wracała na miejsce ze złożonymi rączkami, poważna, a biała mantylka zakrywająca jej głowę była tak duża w stosunku do niej całej, że zakrywała ją w aż około 1/3.

A pierwszą ławkę zajmowała taka oto rodzina: mama, tata, synek i córeczka. Chłopczyk na kolanach taty, dziewczynka siedziała obok mamy i przeglądała sobie książkę. Ale niebyle jaką! Taką specjalną na Missę Tridentinę, ale dla dzieci, z ilustracjami.

I takich dzieci przychodzi stale kilkanaście. Są grzeczne, ciche, poważne. Uklękną zawsze przed tabernakulum, a nawet - jak wczoraj, dadzą na pożegnanie kwiatka Księdzu. Tak, dziewczynka miała kwiatka zerwanego w drodze do kościoła, a Kapłan zawsze żegna wiernych przy wyjściowych drzwiach, co było okazją nie tylko do zwyczajowego ucałowania dłoni Chrystusa, co właśnie wręczenia polnego kwiatuszka, wartego być może tyle, co ewangeliczny wdowi grosz - czyli więcej, niżby drogi bukiet z kwiaciarni!

No i w zasadzie, po co to napisałem? Ponieważ widząc takie cudowne Boże dzieci, chciałoby się zachwycić i pochwalić: "jakie jesteś kochane, dziecko!". Tak, można oczywiście, ale... chodzi mi o to, że uznanie należy się przede wszystkim rodzicom! Gdyby nie oni, dziecka by na pewno nie było tu i teraz na świętej pozycji.

Polecam "Dialog o Bożej Opatrzności" Św. Katarzyny ze Sieny. Zresztą nie tylko tam jest mowa o tym, jak to rodzice i wychowawcy zostaną srogo ukarani w Wieczności za złe wychowanie dzieci oraz jak zostaną wynagrodzeni ci wychowawcy, którzy uczyli dzieci miłości do Boga, a przez to uczyli dobrego, moralnego życia.

środa, 18 marca 2026

Bezwiednie pomodliłem się słowami demona! 👺😓


Właśnie minął 2 dzień Nowenny przed uroczystością Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie.

Ja jak zwykle spóźniony... Pierwszy dzień: wyszukuję poprzez Google nowennę: "Ta nie, ta nie, o ta wygląda dobrze!"

Jest rozważanie, na końcu 3 razy Pozdrowienia Anielskie i "Chwała Ojcu". Więc zaczynam.

Rozważanie jakieś dziwne. Nie wchodzi mi za bardzo, ale jest późno, cieszę się że chociaż na końcu się pomodlę, no i zobaczymy co będzie dalej.

Dzień drugi: więcej czasu, bez pośpiechu czytam rozważanie i myślę sobie: "co to za nieświadomy człowiek pisał? Wręcz bluźni, ale chyba... niespecjalnie? Brzmi jakby to był tekst jakiegoś nie w pełni sprawnego umysłowo chłopczyka.

Kto to napisał?? To chyba demon jakiś, albo przynajmniej niespełna rozumu! To brzmi, jakbym słyszał bełkot berGOGlio!

Że niby Maryja była zwykłą dziewczyną, chodzacą na zakupy, kochającą męża etc.? Co to ma być? I ta bardzo dyskretna, ale obrzydliwa sugestia, że... Anioł Gabriel byl tym, który spowodował Poczęcie?

Gdzie znaleźć, kto jest autorem tych "medytacji"?"

Scrolluję pośpiesznie na górę portalu i czytam: "Teksty do medytacji zaczerpnięte zostały z książki Ave Maria papieża Franciszka."

Boże, zmiłuj się nade mną, bo nie wiedziałem co czyniłem!!

Pomodliłem się tymi końcowymi modlitwami i od trzeciego dnia muszę sięgnąć po inną nowennę, najpierw jednak w miarę się z nią zapoznam. Bo trzeba. Nic nie brać w ślepo.

Szatan krąży jak lew ryczący... I szczególnie nienawidzi Matki Zbawienia!

W jakim stanie jest Kościół, że takiego chorego, opętanego człowieka nazywał "ojcem świętym"?

piątek, 27 lutego 2026

Kościołowi grozi schizma?

 



Takie obawy słychać od czasu ogłoszenia przez Bractwo św. Piusa X decyzji o wyświęceniu biskupów w dn. 1 lipca 2026 - wbrew zgody Watykanu.

Po pierwsze: o jakiej schizmie mowa? Czy FSSPX zrobi coś, czego jeszcze nigdy nie zrobiło? No właśnie nie! 30 czerwca 1988 Bractwo zrobiło dokładnie to samo, co zrobi za kilka miesięcy: bez mandatu papieskiego konsekruje biskupów.

Czyli... wtedy nie było schizmy, a teraz ma być? Co to za rozumowanie? Jakieś nowe prawa? A może była wtedy schizma, i teraz będzie schizma po schizmie? A przez 38 lat Watykan udawał, że nie było schizmy?

Druga sprawa: niedawno prowokacyjnie zapytałem tutaj, czy Abp Marcel Lefebvre jest świętym, czy potępionym? No, bo zmarł w stanie ogłoszonej przez ważnego Papieża Jana Pawła II ekskomuniki. Ekskomuniki, która została wydana w rezultacie nieposłuszeństwa Papieżowi, z powodu konsekracji 4 biskupów bez mandatu papieskiego. Czyn ten był spowodowany wyższą koniecznością.

Z ciekawości postanowiłem sprawdzić, czy w objawieniach jakie miały miejsce w roku 1988, Niebo coś powiedziało w tym temacie. Przy okazji: tradycjonaliści z FSSPX odrzucają objawienia wyznając tylko 2 "faryzejsko-protestanckie" filary: "tylko Tradycja i Pismo".

I co? Oto jak zwykle, BOŻY MAJSTERSZTYK.

Z początku pożytecznym będzie wspomnieć, że WSZYSTKIE objawienia traktują Jana Pawła II jako prawowitego, świętego i WIELKIEGO Papieża, którego rola w Kościele jest bardzo znacząca. Zarówno przed pontyfikatem, jak i w trakcie i po, Niebo dawało nam o tym znać. Zatem jeśli ważny Papież zarządził ekskomunikę - to ona obowiązuje.

Wiemy jednak, że w wypadku wyższej konieczności, a do takiej doszło, ekskomunika nie działa. I wiemy także, że Papież Polak popełniał błędy - czy to z niewiedzy, czy z przymusu - zapewne, aby wypełniło się Pismo. Tego się kiedyś dowiemy, z pokorą musimy zaakceptować, że nie wszystko możemy poznać teraz, tutaj na ziemi.

Do sedna: mimo iż w czasie owego "nieposłuszeństwa" Abp'a Lefebvre wielu mistyków spisywało orędzia z Nieba, akurat w tych dniach w ich zapiskach jest cisza. Przerwa. Albo już się zakończyły, albo jeszcze nie rozpoczęły. Kochany Pan Bóg! Jego Mądrość nie zna granic!

Owszem, znalazłem coś w "Prawdziwym życiu w Bogu" Vassuli Ryden. 30 czerwca 1988 napisała ona tylko 2 zdania:

"Biskup Lefebvre konsekruje dziś biskupów. Cały dzień mój duch był bardzo przygnębiony."

Jednak są to jej WŁASNE przemyślenia - a zasłynęła ona z tego właśnie, że błędnie interpretowała Boże Orędzia, które sama spisywała, z powodu swojej "dumy bycia prorokiem" - a to znowu doprowadzało do wielkich błędów i nawet herezji.

O tym, że pokora MUSI być cechą prawdziwego proroka poucza Chrystus w Księdze Prawdy. Ś.p. Vassula jednak poszukiwała rozgłosu, uznania, szacunku, sławy, a nawet napisała w swoim imieniu, chyba można śmiało powiedzieć - autobiografię: „Niebo istnieje naprawdę, ale Piekło również”- w mojej opinii na swoją chwałę, ze zdjęciami ze swojej posługi, ze swoimi BŁĘDNYMI naukami (np. Orędzia nawiązujące do Jana Pawła II przypisywała... Franciszkowi) - o co na pewno Pan Bóg nie prosił! Vassula często komentowała publicznie różne sprawy Kościoła, wręcz obsesyjnie broniła berGOGlio i krytykowała Księgę Prawdy. Tak więc opinia proroka nie jest opinią Boga.

Muszę zaznaczyć wyraźnie, że pisząc krytycznie o Vassuli Ryden nie krytykuję Słów, które spisała jako pochodzące od Boga. Czytając "Prawdziwe życie w Bogu" czuję, że jest to Słowo Boże. Natomiast każdy dopisek mistyczki jest zbędny, a wręcz szkodliwy - jak się później okazało: BARDZO SZKODLIWY. Może dlatego Wielki Prorok Maria Boże Miłosierdzie spisując Księgę Prawdy dostała wyraźne pouczenie od Boga, że nie może komentować, interpretować, a nawet bronić Księgi Prawdy! Dlaczego takiego pouczenia nie otrzymała Vassula? A może... otrzymała?

Na koniec zacytuję Księgę Prawdy. Raz o tym, jakim prorok nie powinien być, a dwa: o schizmie w Kościele, DO KTÓREJ JUŻ DOSZŁO. To ci, którzy idą za berGOGlio i Leonem są schizmatykami. Wśród wielu argumentów, które można by podać, niech wystarczy jeden: kościół Pachamamy nie może być Kościołem Chrystusa!

1. Cechy prawdziwego proroka wymienione w Księdze Prawdy:

a) "Ze względu na pokorę wymaganą od Moich wybranych wizjonerów, nie mogą się oni wywyższać w oczach świata, to nie leży w ich naturze. Fałszywi wizjonerzy postawią się w centrum uwagi. Będą się skupiać na samych sobie." Pan Jezus 3.07.2011.

b) "Podczas gdy te Moje szczere dusze cierpią ból, kpiny i odrzucenie, to fałszywi prorocy i wizjonerzy będą uwielbiani i oszukają wielu. Fałszywi prorocy powstaną wśród was, zyskując cześć i chwałę. Za fasadą pokory i słodkich słów będzie w nich pustka wywołana przez złego ducha.

Ostrzegam świat, aby nie szedł za tymi fałszywymi prorokami, którzy szukają chwały, schlebiania i uwielbienia dla siebie w Moje Święte Imię. Żaden człowiek, posłany przeze Mnie, Jezusa Chrystusa, nie będzie się wywyższał, abyście padali do jego stóp; żaden Mój prorok nie będzie stał na piedestale i mówił, że jest większy od was.

Nie musi mówić, że jest większy niż jego współbracia i współsiostry. Wystarczy, że będzie głosił słowa tak zwanej mądrości w sposób, który doprowadzi was do przekonania, że powinien być wychwalany ze względu na to, co będzie uważał za swoją wierność Bogu. Zamiast zachęcania do modlitwy i przyprowadzania was bliżej Boga będzie najpierw wydawał polecenia i domagał się szacunku. Będzie to robił poprzez pokazywanie wam pewnych cech, które przypisalibyście ludziom pobożnym. Ci fałszywi prorocy będą przyciągać do siebie dusze poprzez grzech pychy. Pycha fałszywego proroka przyciągnie pychę innych dusz. Jeden wychwala drugiego, wykorzystując Imię Boga, aby nawzajem głosić swoją wspaniałość." Pan Jezus 23.4.2013.

c) "Nie zrozumieli, że Bóg wybiera skromnych i nieuczonych właśnie dlatego, że oni się nie sprzeczają. Nie kwestionują i nie boją się odrzucenia, bo im się nie wydaje, że wiedzą lepiej. Pamiętajcie, Bóg nie wybiera tych, którzy się wywyższają ponad innych. Tak być nie może.

Dlatego ty, Moja córko, jesteś znienawidzona w Moim Kościele na ziemi. Dlatego rozszarpują Moje Orędzia i wyśmiewają je. Dlatego też ciebie wyśmiewają, bo nie jesteś postrzegana jako godna, aby rozpowszechniać Moje święte Słowo. Jak bardzo Mnie zasmucają. Nienawiść, z którą się spotkasz, będzie pochodziła głównie z Kościoła katolickiego. Oni nigdy nie zaakceptują faktu, że może zostać posłany taki prorok, który nie ma wiedzy o najświętszej Biblii czy Moim Nauczaniu. Powiedzą, że rozpowszechniasz herezję. Powiedzą to, ponieważ tak daleko odeszli od Mojego Nauczania, że zaczęli wierzyć we własne kłamstwa." Pan Jezus 1.9.2013.

2. O schizmie w Księdze Prawdy:

a) "Mój święty Wikariusz został zmuszony, by tak postąpić, i w wyniku tego bardzo cierpi. Masoneria przeniknęła Mój Kościół na ziemi i wkrótce schizma, która została przepowiedziana, doprowadzi do podziału i niepokoju wśród Moich wiernych sług." Pan Jezus 13.2.2013.

b) "Moja szczerze umiłowana córko, schizma w Kościele katolickim, jaką przepowiedziano, będzie teraz dostrzeżona przez cały świat. Odejście Mojego szczerze umiłowanego świętego Wikariusza, papieża Benedykta XVI, oznacza początek końca. Przez ponad dwa ostatnie lata próbuję przez ciebie, Mój wybrany proroku, przygotować Mój Kościół na ziemi do tego smutnego wydarzenia.

Elity masońskie przechwyciły władzę nad Moim Kościołem i będą narzucać katolikom najbardziej nikczemne oszustwo. Klucze Rzymu są teraz w Moich Rękach, zostały Mi przekazane przez Mojego Ojca. Będę kierował wszystkimi Moimi wyznawcami, aby Prawda mogła zostać zachowana, a Moje święte Słowo mogło pozostać nienaruszone.

Fałszywy prorok przejmie teraz Stolicę w Rzymie, a Moje Słowo, tak jak to było za Mojego Czasu na ziemi, będzie uznane za herezję." Pan Jezus 17.02.2013

c) "Kiedy mówiłem ci o wielkim podziale w Moim Kościele, nie powiedziałem, jak to się stanie. Zatem teraz Mnie posłuchaj. Tak jak kapłani odrzucili Moje święte Słowo podczas Mojego Czasu na ziemi, tak też kapłani Mnie odrzucą tuż przed Moim Powtórnym Przyjściem. Nie tylko odrzucą Moje Słowo, przekazywane tobie, Moja córko, ale zaakceptują również zmiany, które zostaną im narzucone. Gdy tylko zaakceptują przedstawione im bluźnierstwa i nowe reguły, ich święte Dary będą składane nadaremnie.

Moi wierni wyznawcy również zostaną podzieleni w swojej wierności wobec Mojego Kościoła na ziemi. Jedyne, co powinniście, to podążać za Moim Nauczaniem danym wam w Księdze Mojego Ojca. Nie ma potrzeby biec gdziekolwiek, bo Ja Jestem obecny pośród was." - Pan Jezus 18.02.2013.

d) "I tak rozpocznie się schizma. Ci, którzy pójdą za fałszywą doktryną, w której Ja, Jezus Chrystus, nie będę czczony, zostaną rozerwani na strzępy przez bestię i jego demony. (...) Wkrótce wielu z was wyraźnie zobaczy, przed czym was ostrzegałem. Podział będzie okrutny i wyniknie wojna między Prawdą a kłamstwami. Doprowadzi to do upadku Kościoła katolickiego, aż będzie podobny do stosu kamieni, ale jeden prawdziwy Kościół nadal będzie się wznosił wysoko, bo Moi wierni słudzy tworzą Moją Armię Reszty. Będą walczyć do samego końca, aby utrzymać święte Słowo Boże." Pan Jezus 2.5.2013.

e) "Jedna połowa będzie wierzyć z poczucia obowiązku w konieczność podążania za fałszywym prorokiem – papieżem, który nastąpi po papieżu Benedykcie XVI.

On, bestia, przyodziany jest jak baranek, ale nie jest on od Mojego Ojca, Boga Najwyższego, będzie oszukiwał biedne dusze, włączając w to księży, biskupów i kardynałów.

Wielu będzie podążać za nim i uwierzą mu, że jest posłany przez Boga, aby rządził Jego Kościołem na ziemi. Niestety, wiele dusz pójdzie za jego nauczaniem, które będzie znieważać Mojego Ojca. Inni, napełnieni Duchem Świętym i obdarzeni Łaskami rozeznania dzięki ich pokornym duszom, będą natychmiast wiedzieli, że oszust zasiada w Kościele w Rzymie.

Ten nowy fałszywy papież już spiskuje, nawet zanim wstąpi na tron w Stolicy Piotrowej, aby potępić Nauczanie Mojego Syna. Potem potępi Mnie, Świętą Matkę Boga, i ośmieszy Moją rolę jako Współodkupicielki." - Matka Zbawienia 10.04.2012.

Niestety, także w Księdze Prawdy jest napisane, że pewna grupa WIERNYCH katolików NIGDY nie uzna tych Orędzi. Mam głębokie przekonanie, że chodzi tutaj o tradycjonalistów, czyli także Bractwo św. Piusa X.

sobota, 21 lutego 2026

Zawodzą ludzie Kościoła! Bo nikt z nas nie jest nieomylny...

 


Miałem okazję posłuchać w ciągu doby dwóch wykładów osób znanych w Kościele katolickim. Pragnę podzielić się z Państwem tym, co mnie zbulwersowało w ich wypowiedziach, jednocześnie prosząc o zachowanie do nich szacunku. Ja piszę tylko o ich gafach, na które miałem okazję natrafić przypadkiem.

Ś.p. prof. Wanda Półtawska stwierdziła stanowczo, że MĘŻCZYZNA JEST ODPOWIEDZIALNY ZA ŚMIERĆ DZIECKA SPOWODOWANĄ PRZEZ POŁKNIĘCIE TABLETKI PRZEZ KOBIETĘ.

Co za okropna teza!? Gdyby nie mój Tata, możliwe że by mnie nie było na świecie, bo Mama już miała papier od lekarza na zabicie mnie!! Ot, przykład z pierwszej ręki!!

Czy tym potworom z "Aborcyjnego Dream Team" mężczyźni każą połykać pigułki "dzień po"?

Tak, masa drani nakłania kobiety do "pozbycia się kłopotu". Ale także masa walczy, aby kobieta tego nie zrobiła! Oni często nawet o tym nie wiedzą, co zrobiła kobieta z ICH DZIECKIEM!!

Pani profesor już się nie obroni, ale po prostu uważajmy. I tu przechodzę do Kapłana, który jeszcze żyje i promuje swój bestseller: książkę "Listy do siedmiu Kościołów".

Na pytanie prowadzącego o te 7 Kościołów, ks. prof. Waldemar Chrostowski odpowiada, że... św. Jan takie Kościoły wybrał.

Na Miłość Boską! Przecież św. Jan jest tylko skrybą! Chrystus mu to dyktuje!! Prorok niczego nie wybierał, to Bóg decydował!! 7 świeczników z Apokalipsy to 7 DUCHÓW TYCH KONKRETNYCH KOŚCIOŁÓW WYZNACZONYCH PRZEZ PANA JEZUSA!!

Czy tego, co mówi ks. prof. nie należałoby zinterpretować tak, że św. Jan wymyślił sobie Apokalipsę? Idąc dalej: czy to nie jest już tylko krok do tej słynnej heretyckiej narracji, że Biblia jest częściowo fikcją (np. stworzenie świata i dzieje Adama i Ewy), albo że "w czasach Chrystusa nie było dyktafonów"?

Kapłan, który poucza nas o Apokalipsie mówi takie... dziwne rzeczy, jakby nie czytał Apokalipsy!! Uczony w Piśmie!! Jestem bardzo zbulwersowany.

Później było jeszcze gorzej, aczkolwiek to było już dla mnie bardziej do zaakceptowania, bo wielu ludzi Kościoła tak błądzi, że np. "antychryst nie będzie postacią, ale to np. wielu ludzi lub ideologia". Albo, że "Czasy Ostateczne to Narodzenie Pana Jezusa i już nie ma na co czekać i szukać sensacji, należy odrzucać wszelkie objawienia"!

Nie da się słuchać spokojnie takich rzeczy, mając już wiedzę z Księgi Prawdy. A jakże, przedstawionej właśnie m.in. w Apokalipsie, o czym na pewno ks. prof. nie ma pojęcia, tylko dlatego, że czytał, nie zrozumiał, ale postanowił pisać o tym książki!

Słusznie Pan Jezus mówi w Księdze Prawdy, że ŻADEN człowiek nie rozszyfruje Apokalipsy bez odpieczętowanej Księgi Prawdy, którą teraz (2010-2015) podyktował!

czwartek, 1 stycznia 2026

Ranking polskich przebojów satanistycznych

 



Miejsce 3.
Kayah - "Córeczko, wolałabym żebyś była chłopcem!"

Miejsce 2.
Seweryn Krajewski - "Baw mnie!
Zepsuj lub zbaw mnie!
To tak zabawnie, dzielić swój grzech na pół.
Weź mnie, jak się bierze czek"

Miejsce 1.
Maryla Rodowicz - "Niech żyje Baal!"