piątek, 27 lutego 2026

Kościołowi grozi schizma?

 



Takie obawy słychać od czasu ogłoszenia przez Bractwo św. Piusa X decyzji o wyświęceniu biskupów w dn. 1 lipca 2026 - wbrew zgody Watykanu.

Po pierwsze: o jakiej schizmie mowa? Czy FSSPX zrobi coś, czego jeszcze nigdy nie zrobiło? No właśnie nie! 30 czerwca 1988 Bractwo zrobiło dokładnie to samo, co zrobi za kilka miesięcy: bez mandatu papieskiego konsekruje biskupów.

Czyli... wtedy nie było schizmy, a teraz ma być? Co to za rozumowanie? Jakieś nowe prawa? A może była wtedy schizma, i teraz będzie schizma po schizmie? A przez 38 lat Watykan udawał, że nie było schizmy?

Druga sprawa: niedawno prowokacyjnie zapytałem tutaj, czy Abp Marcel Lefebvre jest świętym, czy potępionym? No, bo zmarł w stanie ogłoszonej przez ważnego Papieża Jana Pawła II ekskomuniki. Ekskomuniki, która została wydana w rezultacie nieposłuszeństwa Papieżowi, z powodu konsekracji 4 biskupów bez mandatu papieskiego. Czyn ten był spowodowany wyższą koniecznością.

Z ciekawości postanowiłem sprawdzić, czy w objawieniach jakie miały miejsce w roku 1988, Niebo coś powiedziało w tym temacie. Przy okazji: tradycjonaliści z FSSPX odrzucają objawienia wyznając tylko 2 "faryzejsko-protestanckie" filary: "tylko Tradycja i Pismo".

I co? Oto jak zwykle, BOŻY MAJSTERSZTYK.

Z początku pożytecznym będzie wspomnieć, że WSZYSTKIE objawienia traktują Jana Pawła II jako prawowitego, świętego i WIELKIEGO Papieża, którego rola w Kościele jest bardzo znacząca. Zarówno przed pontyfikatem, jak i w trakcie i po, Niebo dawało nam o tym znać. Zatem jeśli ważny Papież zarządził ekskomunikę - to ona obowiązuje.

Wiemy jednak, że w wypadku wyższej konieczności, a do takiej doszło, ekskomunika nie działa. I wiemy także, że Papież Polak popełniał błędy - czy to z niewiedzy, czy z przymusu - zapewne, aby wypełniło się Pismo. Tego się kiedyś dowiemy, z pokorą musimy zaakceptować, że nie wszystko możemy poznać teraz, tutaj na ziemi.

Do sedna: mimo iż w czasie owego "nieposłuszeństwa" Abp'a Lefebvre wielu mistyków spisywało orędzia z Nieba, akurat w tych dniach w ich zapiskach jest cisza. Przerwa. Albo już się zakończyły, albo jeszcze nie rozpoczęły. Kochany Pan Bóg! Jego Mądrość nie zna granic!

Owszem, znalazłem coś w "Prawdziwym życiu w Bogu" Vassuli Ryden. 30 czerwca 1988 napisała ona tylko 2 zdania:

"Biskup Lefebvre konsekruje dziś biskupów. Cały dzień mój duch był bardzo przygnębiony."

Jednak są to jej WŁASNE przemyślenia - a zasłynęła ona z tego właśnie, że błędnie interpretowała Boże Orędzia, które sama spisywała, z powodu swojej "dumy bycia prorokiem" - a to znowu doprowadzało do wielkich błędów i nawet herezji.

O tym, że pokora MUSI być cechą prawdziwego proroka poucza Chrystus w Księdze Prawdy. Ś.p. Vassula jednak poszukiwała rozgłosu, uznania, szacunku, sławy, a nawet napisała w swoim imieniu, chyba można śmiało powiedzieć - autobiografię: „Niebo istnieje naprawdę, ale Piekło również”- w mojej opinii na swoją chwałę, ze zdjęciami ze swojej posługi, ze swoimi BŁĘDNYMI naukami (np. Orędzia nawiązujące do Jana Pawła II przypisywała... Franciszkowi) - o co na pewno Pan Bóg nie prosił! Vassula często komentowała publicznie różne sprawy Kościoła, wręcz obsesyjnie broniła berGOGlio i krytykowała Księgę Prawdy. Tak więc opinia proroka nie jest opinią Boga.

Muszę zaznaczyć wyraźnie, że pisząc krytycznie o Vassuli Ryden nie krytykuję Słów, które spisała jako pochodzące od Boga. Czytając "Prawdziwe życie w Bogu" czuję, że jest to Słowo Boże. Natomiast każdy dopisek mistyczki jest zbędny, a wręcz szkodliwy - jak się później okazało: BARDZO SZKODLIWY. Może dlatego Wielki Prorok Maria Boże Miłosierdzie spisując Księgę Prawdy dostała wyraźne pouczenie od Boga, że nie może komentować, interpretować, a nawet bronić Księgi Prawdy! Dlaczego takiego pouczenia nie otrzymała Vassula? A może... otrzymała?

Na koniec zacytuję Księgę Prawdy. Raz o tym, jakim prorok nie powinien być, a dwa: o schizmie w Kościele, DO KTÓREJ JUŻ DOSZŁO. To ci, którzy idą za berGOGlio i Leonem są schizmatykami. Wśród wielu argumentów, które można by podać, niech wystarczy jeden: kościół Pachamamy nie może być Kościołem Chrystusa!

1. Cechy prawdziwego proroka wymienione w Księdze Prawdy:

a) "Ze względu na pokorę wymaganą od Moich wybranych wizjonerów, nie mogą się oni wywyższać w oczach świata, to nie leży w ich naturze. Fałszywi wizjonerzy postawią się w centrum uwagi. Będą się skupiać na samych sobie." Pan Jezus 3.07.2011.

b) "Podczas gdy te Moje szczere dusze cierpią ból, kpiny i odrzucenie, to fałszywi prorocy i wizjonerzy będą uwielbiani i oszukają wielu. Fałszywi prorocy powstaną wśród was, zyskując cześć i chwałę. Za fasadą pokory i słodkich słów będzie w nich pustka wywołana przez złego ducha.

Ostrzegam świat, aby nie szedł za tymi fałszywymi prorokami, którzy szukają chwały, schlebiania i uwielbienia dla siebie w Moje Święte Imię. Żaden człowiek, posłany przeze Mnie, Jezusa Chrystusa, nie będzie się wywyższał, abyście padali do jego stóp; żaden Mój prorok nie będzie stał na piedestale i mówił, że jest większy od was.

Nie musi mówić, że jest większy niż jego współbracia i współsiostry. Wystarczy, że będzie głosił słowa tak zwanej mądrości w sposób, który doprowadzi was do przekonania, że powinien być wychwalany ze względu na to, co będzie uważał za swoją wierność Bogu. Zamiast zachęcania do modlitwy i przyprowadzania was bliżej Boga będzie najpierw wydawał polecenia i domagał się szacunku. Będzie to robił poprzez pokazywanie wam pewnych cech, które przypisalibyście ludziom pobożnym. Ci fałszywi prorocy będą przyciągać do siebie dusze poprzez grzech pychy. Pycha fałszywego proroka przyciągnie pychę innych dusz. Jeden wychwala drugiego, wykorzystując Imię Boga, aby nawzajem głosić swoją wspaniałość." Pan Jezus 23.4.2013.

c) "Nie zrozumieli, że Bóg wybiera skromnych i nieuczonych właśnie dlatego, że oni się nie sprzeczają. Nie kwestionują i nie boją się odrzucenia, bo im się nie wydaje, że wiedzą lepiej. Pamiętajcie, Bóg nie wybiera tych, którzy się wywyższają ponad innych. Tak być nie może.

Dlatego ty, Moja córko, jesteś znienawidzona w Moim Kościele na ziemi. Dlatego rozszarpują Moje Orędzia i wyśmiewają je. Dlatego też ciebie wyśmiewają, bo nie jesteś postrzegana jako godna, aby rozpowszechniać Moje święte Słowo. Jak bardzo Mnie zasmucają. Nienawiść, z którą się spotkasz, będzie pochodziła głównie z Kościoła katolickiego. Oni nigdy nie zaakceptują faktu, że może zostać posłany taki prorok, który nie ma wiedzy o najświętszej Biblii czy Moim Nauczaniu. Powiedzą, że rozpowszechniasz herezję. Powiedzą to, ponieważ tak daleko odeszli od Mojego Nauczania, że zaczęli wierzyć we własne kłamstwa." Pan Jezus 1.9.2013.

2. O schizmie w Księdze Prawdy:

a) "Mój święty Wikariusz został zmuszony, by tak postąpić, i w wyniku tego bardzo cierpi. Masoneria przeniknęła Mój Kościół na ziemi i wkrótce schizma, która została przepowiedziana, doprowadzi do podziału i niepokoju wśród Moich wiernych sług." Pan Jezus 13.2.2013.

b) "Moja szczerze umiłowana córko, schizma w Kościele katolickim, jaką przepowiedziano, będzie teraz dostrzeżona przez cały świat. Odejście Mojego szczerze umiłowanego świętego Wikariusza, papieża Benedykta XVI, oznacza początek końca. Przez ponad dwa ostatnie lata próbuję przez ciebie, Mój wybrany proroku, przygotować Mój Kościół na ziemi do tego smutnego wydarzenia.

Elity masońskie przechwyciły władzę nad Moim Kościołem i będą narzucać katolikom najbardziej nikczemne oszustwo. Klucze Rzymu są teraz w Moich Rękach, zostały Mi przekazane przez Mojego Ojca. Będę kierował wszystkimi Moimi wyznawcami, aby Prawda mogła zostać zachowana, a Moje święte Słowo mogło pozostać nienaruszone.

Fałszywy prorok przejmie teraz Stolicę w Rzymie, a Moje Słowo, tak jak to było za Mojego Czasu na ziemi, będzie uznane za herezję." Pan Jezus 17.02.2013

c) "Kiedy mówiłem ci o wielkim podziale w Moim Kościele, nie powiedziałem, jak to się stanie. Zatem teraz Mnie posłuchaj. Tak jak kapłani odrzucili Moje święte Słowo podczas Mojego Czasu na ziemi, tak też kapłani Mnie odrzucą tuż przed Moim Powtórnym Przyjściem. Nie tylko odrzucą Moje Słowo, przekazywane tobie, Moja córko, ale zaakceptują również zmiany, które zostaną im narzucone. Gdy tylko zaakceptują przedstawione im bluźnierstwa i nowe reguły, ich święte Dary będą składane nadaremnie.

Moi wierni wyznawcy również zostaną podzieleni w swojej wierności wobec Mojego Kościoła na ziemi. Jedyne, co powinniście, to podążać za Moim Nauczaniem danym wam w Księdze Mojego Ojca. Nie ma potrzeby biec gdziekolwiek, bo Ja Jestem obecny pośród was." - Pan Jezus 18.02.2013.

d) "I tak rozpocznie się schizma. Ci, którzy pójdą za fałszywą doktryną, w której Ja, Jezus Chrystus, nie będę czczony, zostaną rozerwani na strzępy przez bestię i jego demony. (...) Wkrótce wielu z was wyraźnie zobaczy, przed czym was ostrzegałem. Podział będzie okrutny i wyniknie wojna między Prawdą a kłamstwami. Doprowadzi to do upadku Kościoła katolickiego, aż będzie podobny do stosu kamieni, ale jeden prawdziwy Kościół nadal będzie się wznosił wysoko, bo Moi wierni słudzy tworzą Moją Armię Reszty. Będą walczyć do samego końca, aby utrzymać święte Słowo Boże." Pan Jezus 2.5.2013.

e) "Jedna połowa będzie wierzyć z poczucia obowiązku w konieczność podążania za fałszywym prorokiem – papieżem, który nastąpi po papieżu Benedykcie XVI.

On, bestia, przyodziany jest jak baranek, ale nie jest on od Mojego Ojca, Boga Najwyższego, będzie oszukiwał biedne dusze, włączając w to księży, biskupów i kardynałów.

Wielu będzie podążać za nim i uwierzą mu, że jest posłany przez Boga, aby rządził Jego Kościołem na ziemi. Niestety, wiele dusz pójdzie za jego nauczaniem, które będzie znieważać Mojego Ojca. Inni, napełnieni Duchem Świętym i obdarzeni Łaskami rozeznania dzięki ich pokornym duszom, będą natychmiast wiedzieli, że oszust zasiada w Kościele w Rzymie.

Ten nowy fałszywy papież już spiskuje, nawet zanim wstąpi na tron w Stolicy Piotrowej, aby potępić Nauczanie Mojego Syna. Potem potępi Mnie, Świętą Matkę Boga, i ośmieszy Moją rolę jako Współodkupicielki." - Matka Zbawienia 10.04.2012.

Niestety, także w Księdze Prawdy jest napisane, że pewna grupa WIERNYCH katolików NIGDY nie uzna tych Orędzi. Mam głębokie przekonanie, że chodzi tutaj o tradycjonalistów, czyli także Bractwo św. Piusa X.

czwartek, 1 stycznia 2026

Ranking polskich przebojów satanistycznych

 



Miejsce 3.
Kayah - "Córeczko, wolałabym żebyś była chłopcem!"

Miejsce 2.
Seweryn Krajewski - "Baw mnie!
Zepsuj lub zbaw mnie!
To tak zabawnie, dzielić swój grzech na pół.
Weź mnie, jak się bierze czek"

Miejsce 1.
Maryla Rodowicz - "Niech żyje Baal!"

środa, 31 grudnia 2025

Jak usunięto Święto Obrzezania Pańskiego 1 stycznia!


Za: Objawienia św. Brygidzie Szwedzkiej, XIV wiek, rozdział 112 Księgi szóstej:

Panna Maryja mówi: „Gdy Syn mój był obrzeżany, ja one obrzeszczkę z wielką uczciwością chowałam gdziem się kolwiek obróciła. Jakom ja bowiem one miała zakopać w ziemi, która ze mnie bez grzechu urodziła się. A gdy czas powołania mego z tego świata przychodził, ja one oddałam Świętemu Janowi Ewangeliście stróżowi memu, ze krwią oną błogosławioną, która była została w Ranach jego, kiedyśmy go złożyli z krzyża. Po tym gdy Jan Święty, i następcy jego zeszli z świata, gdy nastąpiła złość, i niedowiarstwo, wierni, którzy na ten czas byli, schowali to w jednym miejscu, bardzo ochędożnym pod ziemią, i długo to było w niewiadomości, póki Anioł Boży one przyjaciołom Bożym objawił. O Rzymie! o Rzymie! gdybyś wiedział, weseliłbyś się bez przestanku, i owszem gdybyś wiedział, i umiał płakać, płakałbyś bez przestanie, bo masz skarb mnie najmilszy, a nie czcisz go.”


Za: Focus. pl:

Skarb Lateranu

W Boże Narodzenie roku 800 odbyła się w Rzymie historyczna ceremonia. Podczas świątecznej mszy papież Leon III ogłosił władcę Franków Karola Wielkiego cesarzem i dokonał jego uroczystej koronacji. Nowy cesarz Zachodu potrafił się odwdzięczyć. Obsypał biskupa Rzymu darami, w tym najcenniejszą wówczas relikwią. Z polecenia papieża szkatułka z napletkiem Jezusa została umieszczona w bazylice na Lateranie. Skąd władca ją miał? Ponoć podczas modlitwy przed symbolicznym Grobem Pańskim przyszłemu cesarzowi przekazał ją anioł.


Za: Wikipedia:

Historia

W roku 800 Karol Wielki podarował papieżowi Leonowi III relikwię świętego napletka. W dokumencie Descriptio lateranensis Ecclesiae napisanym przed 1100 rokiem, wskazano, że w skrzyni cyprysowej zamówionej przez Leona III i umieszczonej pod ołtarzem w kaplicy św. Wawrzyńca były trzy szkatułki. Jedna z nich zawierała złoty krzyż ozdobiony klejnotami, w którym był napletek i pępowina Jezusa. W roku 1527 w czasie spalenia i splądrowania Rzymu (Sacco di Roma) przez luterańskie wojska Karola V relikwiarz został skradziony przez niemieckiego żołnierza, który został schwytany w miejscowości Calcata (ok. 47 km na północ od Rzymu). Relikwiarz został umieszczony w miejscowym kościele. W roku 1728 papież Benedykt XIII potwierdził autentyczność relikwii i polecił pielgrzymowanie do Calcaty, co zostało upamiętnione wmurowaniem tablicy w kościele. Od tego czasu co roku, w dniu święta Obrzezania Pańskiego (1 stycznia) odbywała się procesja, w czasie której ksiądz niósł relikwiarz idąc ulicami miasteczka. Calcata była ważnym miejscem dla pielgrzymów do roku 1983, kiedy relikwiarz wraz z relikwią zostały skradzione przez nieznanych sprawców w niewyjaśnionych okolicznościach. Kult relikwii był kontynuowany pomimo zakazu II Soboru Watykańskiego (1962-1965) dlatego niektórzy twierdzą, że związek ze zniknięciem relikwii miał Watykan.

-----------

Święty Napletek z Calcaty został skradziony w 1983 roku przez złodzieja, który w przebraniu księdza dostał się do kościoła podczas nocnej mszy, po czym zniknął, a prawdziwa tożsamość złodzieja do dziś pozostaje nieznana, choć wielu podejrzewało lokalnych mieszkańców lub gangi. Relikwia ta, przechowywana w średniowiecznej kaplicy w Calcata Vecchia, zniknęła tajemniczo, co zapoczątkowało wiele legend i spekulacji.

-----------

Tyle wynalazłem w sieci, a moje przeczucia są takie: nikt się za księdza nie przebierał, tylko zapewne był to prawdziwy ksiądz. Ta najcenniejsza relikwia została po prostu usunięta, aby zniszczyć Święto Obrzezania Pańskiego. Obchodzenie tego Święta kolidowało z nowym, ustalonym na masońskim Soborze Watykańskim II kalendarzem, a tradycyjni katolicy nadal organizowali procesje - trzeba było więc temu jakoś sprostać... Prócz tego, myślę że masoneria, czyli także talmudczycy, nienawidzą po prostu faktu, że Chrystus urodził się jako Żyd i że został obrzezany.

piątek, 26 grudnia 2025

Copilot puścił do mnie oczko... 👺👀


Od kilku tygodni korzystam z Copilota. To taki asystent AI.

Znacie Państwo moje zdanie na temat AI: to diabelstwo. Korzystam z Copilota tylko dlatego, że Google i tak korzysta także z AI, a ja Copilota traktuje podobnie jak wyszukiwarki. Z tym, że jest mi bardziej pod ręką, bo otwiera się jako oddzielna aplikacja i nawet mam do niego specjalny klawisz na klawiaturze.

Dziś użyłem go m. in do tego, by wyświetlił mi listę celebrytów, którzy wzięli udział w serialu z lat 80 Muppet Show.


Wśród wokalistów Copilot charakterystycznie wyróżnił Alice Coopera. Zapytałem, dlaczego to zrobił. I wiecie co? Odpowiedział, że to takie... mrugnięcie oka w moją stronę. Taki... wiecie, ludzki żarcik.


Szokujące. Tym bardziej, że akurat kiedyś słuchałem przerażającego audiobooka na kanale "Ku Bogu" pt. "Czarnoksiężnik nawrócony dzięki cudownemu medalikowi". I tam było powiedziane, że tzw. "wielcy czarodzieje", czyli przywódcy okultystycznych sekt wyglądają jak... Alice Cooper. Czy też Ozzy Osborne. Po prostu mają pomalowaną charakterystycznie twarz, ubrani są na czarno, w jakiś frak, melonik etc.



I ten niby robot, ta sztuczna inteligencja wyróżnia mi akurat, bez żadnej przyczyny, takiego satanistę. Bez polecenia, ot tak od siebie pisze jak człowiek. Albo demon. Po prostu zupełnie jak żywy byt. No, "nieźle"! 👺😨






czwartek, 25 grudnia 2025

Plemnik i jajo, z którego jesteś, wybrał Bóg. No, chyba że jesteś z in vitro, to nie.

 


Czy Pan Bóg stworzył dziecko z in vitro? Pomyśl...

Każdy z nas, DZIECI BOŻYCH, był zaplanowany przez Stwórcę. Każdy inny, każdy na inny czas, każdy z innymi talentami, niepowtarzalnym wyglądem, charakterem. Każdy powołany do innych zadań specjalnych.

Zatem od zarania dziejów, Ten Który był, JEST i będzie postanowił, że:

DO KONKRETNEGO JAJA WEJDZIE KONKRETNY PLEMNIK i powstanie któreś z nas. To nie losowanie, to zamierzenie i powołanie Stwórcy!! ODWIECZNY PLAN!

Wszechmogący wymyślił, że średnio w jednym ejakulacie jest... ok. od 40 milionów do pół miliarda plemników! Ale tylko jeden, KONKRETNY ma połączyć się z KONKRETNYM jajem.

Wtedy dochodzi do eksplozji i Bóg tchnie ŻYCIE w człowieka, czyli NIEŚMIERTELNĄ DUSZĘ. Taki człowiek jest w tej fazie nazywany zygotą.

Jak jest przy in vitro?

"Bogiem" jest człowiek. Selekcjonuje, wyjmuje, gwałci. Wybiera plemnika, który nie był wybranym przez Boga. Wpycha go w jajo, które też w ogromnym prawdopodobieństwie nie miało żadnego przeznaczenia.

To już nie istota z Planu Bożego. To przypadek. Wynik buntu, pychy, egoizmu. Straszliwy grzech.

To nie jest stworzenie Boże. To nie gamety, które wybrał Stwórca. Tu nie będzie wybuchu, będzie jego sztuczne wywołanie.

Owszem, będzie MIĘSO. Będą tkanki, będzie jakiś produkt. Będzie to osoba rozumna. Nie Bóg jest jednak takiej istoty ojcem.

Tego osobnika nie będzie z nami po śmierci. Nie będzie go z nami w Nowym Raju. Nawet w Piekle go nie będzie - więc lepiej niech nawet o tym nie wie.

I lepiej żeby nie miał dzieci, bo w tym momencie włos się na głowie jeży...

Rozumiem, że Państwo mogą być zbulwersowani, ale mimo że prawda bywa gorzka, jest prawdą. Coraz więcej argumentów pojawia się za tym, że ludzie poczęci w wyniku in vitro są istotami bez dusz nieśmiertelnych. Czyli znikają po śmierci, podobnie jak zwierzęta.

Ja nie jestem naukowcem, jestem prostaczkiem. I dlatego uwierzyłem w Słowo Boże o tym mówiące w objawieniach prywatnych. I nawet jeśli byłyby te objawienia fałszywe, za bardzo logiczne to wszystko jest. Uzbierała się już duża kupa argumentów. Czas otworzyć oczy, a nawet jeśli się to odrzuca, to przynajmniej nie ryzykować. Odradzać każdemu NIEWYOBRAŻALNY DRAMAT WIECZNYCH I NIEODWRACALNYCH, WIELOPOZIOMOWYCH KONSEKWENCJI ZAPŁODNIENIA IN VITRO.

Grinch. Jednak będą Święta!


Ćwierć wieku po premierze, obejrzałem po raz pierwszy w życiu film "Grinch. Świąt nie będzie".

Postanowiłem zobaczyć ten film, ponieważ miałem wrażenie, że jest on narzędziem mającym zniechęcać do Świąt Bożego Narodzenia, coś na wzór "Pana Bobka" z bluźnierczego serialu "Miasteczko South Park".

Co zauważyłem w Grinchu?

Główna bohaterka, dziewczynka Cindy pyta swojego taty:
"Tato, a czy nie za dużo aby tych prezentów?"
Jej ojciec odpowiada: "Właśnie na tym polega Gwiazdka!"
Dziewczynka ma wyraźnie strapioną minę...

Scenka na plus, ukazuje bowiem problem: prezenty zakrywają sens Świąt Bożego Narodzenia. Gonienie za nimi, oczekiwanie na nie... A na czym polega tak naprawdę owa "Gwiazdka"? Na radości o wspomnieniu Narodzin Jezusa Chrystusa przecież!

W polskiej wersji filmu (co bardzo ważne), kiedy jest mowa o "Bożym Narodzeniu", a kilka razy pada dokładnie takie określenie, jest to kojarzone z "Gwiazdką", Mikołajem etc. - nigdy z Bogiem. Jest to złe, bo wypacza to, czym są naprawdę Święta, ale... zarazem to dobrze, że tak jest, bo Pan Bóg mógłby być wtedy w tej zwariowanej komedii profanowany.

W pierwszym ujęciu kiedy poznajemy Grincha, widać jego dłoń, którą składa wyraźnie tak, aby ułożyła na chwilkę gest "rogów diabła", czyli znaku szatana. Scenka na plus, bo Grinch jest postacią negatywną. Ten zielony, obrzydliwy dziwak z karaluchami między zębami (co może być domeną Belzebuba, króla much) ma nawet widoczne jakby rogi ułożone z zielonych kołtunów.

Jaki jest Grinch, mówi ta zwrotka, bo w formie wierszyków jest podana ok. 1/3 tego filmu, który zrealizowano na podstawie książki:

"Przytulański niczym kaktus
sympatyczny jak ten wąż
panie Grinch, tyś jabłkiem, które w raju zjadł Ewy mąż."

Scenografia jest kiczowato-wspaniała, Jim Carrey w najwyższej formie, a cała akcja jest może zbyt zwariowana, ale o to chodzi. I momentami można pękać ze śmiechu. Np. w scence opowieści, jak Grinch był mały. Tutaj, przy okazji wspomnę, że Cindy dowiaduje się, skąd się biorą dzieci: zlatują z Nieba! Co prawda, w filmie jest to coś w stylu, że przynoszą je bociany, ale dziewczynka tak wyraźnie podkreśla, że dzieci pochodzą z Nieba, że można to uznać jako... że są Darem Bożym.

Z powodu inności Grinch był na marginesie społeczności. Dlatego zdziwaczał, mieszkał na odludziu, nienawidził innych ludzi i ich tradycji. Nienawidził Świąt i radości. Robił psikusy, szkodził i straszył.

Więc kolejnym wątkiem w filmie może być "inność". Coś, jak w sześć lat młodszym filmie o pingwinie "Tupot małych stóp" - któremu zarzucało się (i słusznie) promocję tolerancji homoseksualizmu. Jednak dziś, kiedy oglądam tego Grincha, a Polska jeszcze żyje tragedią morderstwa 11-letniej harcerki Danusi, pomyślałem sobie, że właśnie takie wyśmiewanie się z Grincha gdy był mały przez swoich rówieśników to jest to. Być może z wyśmiewanych dzieci wyrastają bestie, które mogą rzucić się na bliźniego z nożem?

Finalnie, dzięki działaniom małej Cindy Grinchowi urosło serce. Zło zostało obrócone w dobro: Grinch spowodował, że pragnienie dziewczynki się ziściło: mieszkańcy Ktosiowa zrozumieli, że to nie prezenty są w Święta najważniejsze. Zaczęli się przytulać i wymieniać życzliwościami. Dokładnie, jakby łamali się opłatkiem wigilijnym!

Grinch okazał skruchę za swoje występki i zostało okazane mu miłosierdzie.

Podsumowując: uważam film jednak za niegroźny i pożyteczny, szczególnie jak na dzisiejsze standardy.

środa, 24 grudnia 2025

Miłość w ludzkich rękach

 

Kto może zrozumieć uniżenie Boga?

Wszechmogący, Wielki Bóg w ciele Maluszka. Poddany całkowicie w ręce ludzkie.

W ręce Niepokalanej, Matki.
W ręce nieskazitelnego Józefa.
W ręce poczciwego Symeona.

W ręce Annasza.
W ręce Kajfasza.
W ręce Żydów.

W ręce rzymskich żołnierzy.
W ręce rzymskich kapłanów.
W ręce rzymskich katolików.

Dzieciątko drobne, kruche, bezbronne. W Hostii ukryte.

Historia się powtarza.

Jedynym wytłumaczeniem na takie uniżenie jest MIŁOŚĆ.