piątek, 26 czerwca 2026

"Ludu zidiociały, zgromadzenie chore..."

 


Natchnieniem do tego wpisu była myśl, że tak jak zamknięcie drzwi kościołów przed wiernymi w czasie kowidiozy było głupotą kapłanów, tak otwieranie ich w tropikalny upał, żeby... schłodzić świątynie, jest tym samym - także głupotą, i być może, jako że są więc może "tylko" tępi, a nie specjalnie służą szatanowi - to może (naiwnie mam nadzieję) uratuje ich to na Sądzie Bożym?

Ale jak człowiek, który ukończył studia teologiczne może być debilem? Gdzie się kończy głupota, a zaczyna niewiara? Oto jeden przykład, tylko z dzisiaj, z mojej parafii, z jednej tylko Mszy św.:

Żar na zewnątrz. W świątyni przyjemnie. Adorujemy przed Mszą św. Pana Jezusa odmawiając Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa, następnie Różaniec św. Po adoracji ministrant dostał polecenie, by pootwierać wszystkie drzwi... Zapewne by było... zimniej, przewiewniej - no ale fizyka to fizyka: otwarcie drzwi to wlanie żaru do przyjemnie chłodnej świątyni. Kto zlecił ministrantowi zrobić tak absurdalną rzecz? Zapewne ten sam, który za chwilę nakazał umieścić w prezbiterium dwa wentylatory. I tu akurat się nie dziwię. Kapłan w ornacie musi mieć bardzo ciężko! Tym bardziej, że w tej parafii kapłani są ponadprzeciętnej wagi!

Ok, czyli żar się wlewa, wentylatory ustawione... ale jak? Oba na środek, tam gdzie kapłan będzie podnosił Pana Jezusa, a Jego partykuły będą zdmuchiwane. Czepiam się? Tak, ponieważ większość czasu trwania Mszy św. dzieje się jednak poza tym miejscem: po lewej i po prawej stronie prezbiterium. I tam można by prędzej ustawić po wentylatorze. Ale nie, znowu komuś mózg nie pracuje!

Trzecia faza: ksiądz daje puszkę z konsekrowanymi komunikantami szafarzowi nadzwyczajnemu i wskazuje mu CENTRALNE miejsce udzielania Komunii św., na środku. Tam jest klęcznik i ministrant z pateną. Sam idzie na boczek, jakby był jakimś pomniejszym sługą od świeckiego szafarza. Bez pateny. Już nawet zapominam o tym, że na tak małą ilość wiernych wykorzystywanie świeckiego do udzielania Komunii św. jest łamaniem prawa liturgicznego, ale tutaj tak jest często. Bywały Msze św. koncelebrowane, że na 5 kapłanów i 3 szafarzy nadzwyczajnych, Komunii udzielało: 3 szafarzy i 2 kapłanów. No bo kto im zabroni łamać prawo liturgiczne? Oni przecież go nie znają, albo mają je gdzieś!!

Serce boli mimo przyjęcia Boga. No i tak patrzę, a ten nadzwyczajny szafarz na końcu spycha partykuły z pateny palcem i myślicie Państwo, że co robi z Bogiem, którego ma okruchy na ręce? Dokona puryfikacji palców? Gdzie!! Robi wszystko, zamyka tabernakulum, panoszy się jak biskup. Ale ja obserwuję dalej, bo wiem że podświadomie człowiek ma coś takiego, takie uczucie że "coś" ma na palcu i trzeba się umyć etc. No i zgadłem. Szafarz siedząc już na siedzisku obok "tronu celebransa" dyskretnie wkłada paluszki w rękaw drugiej ręki, widać że wyciera i już. UMYTE.

Boże, czy oni wierzą, czy są głupi? A może robią to... CELOWO?

A niech tam, dodam że kapłan odprawiający tą Mszę św. to ten sam, który kiedyś w Wielkim Poście ogłosił (po zgodzie proboszcza), że kto czeka na spowiedź, ten może wcześniej przystąpić do Komunii św. a po Mszy się wyspowiadać (sic!) i jednocześnie ten sam, który na pytanie, czy gdyby biskup nakazał zrobić coś szatańskiego, to czy by to zrobił, to - odpowiedział, że tak.

Zdjęcie przypadkowe. "Ludu zidiociały, zgromadzenie chore..."

piątek, 19 czerwca 2026

Uznane przez Kościół objawienia nieuznanymi przez Kościół? 🤯

 


Brak logiki i hipokryzja hierarchów Kościoła Katolickiego jest dla mnie niezrozumiała. Oto na przykład w Polsce jedynymi UZNANYMI objawieniami Maryjnymi są te, które miały miejsce w 1877 roku w Gietrzwałdzie. Na całym świecie jest to zaledwie 14-16 miejsc!

Skoro tak, to dlaczego dopuszcza się kultu objawień nieuznanych? W samej Polsce było ich dziesiątki! Co z Licheniem? Co z Siekierkami? Co z Jasną Górą powstałą pod wpływem wizji Władysława Opolczyka?

Mało tego! Objawienia Pana Jezusa św. Faustynie nie znajdują się na oficjalnej liście uznanych przez Kościół objawień Chrystusa!! A... Dzienniczek, Koronka do Bożego Miłosierdzia i Sanktuarium w Łagiewnikach są jak najbardziej legalne! Czy ktoś to pojmuje? Bo ja nie!

Na ten moment najlepszym przykładem do zapamiętania niech będzie Licheń. Czyli Objawienie Maryjne nie uznane przez Kościół, bo uznane są tylko te w Gietrzwałdzie, a jednocześnie... UZNANE PRZEZ KOŚCIÓŁ! 🤯

"Początki sanktuarium sięgają połowy XIX wieku i są związane z objawieniami Matki Bożej pasterzowi Mikołajowi Sikatce. Nadzwyczajne wydarzenia miały miejsce w 1850 roku w Lesie Grąblińskim (2 km od Lichenia, obok drogi do Konina) przy obrazie Matki Bożej umieszczonym na sośnie.

W czasie objawień Maryja wzywała do modlitwy, pokuty i przemiany życia oraz poleciła zbierać jałmużny na Msze św. przebłagalne i przenieść obraz w godniejsze miejsce. Ostrzegała też przed zbliżającą się epidemią cholery, która w roku 1852 nawiedziła Wielkopolskę. Dramatyczne wydarzenia przypomniały miejscowej ludności o przepowiadaniu pasterza Mikołaja.

Pasterz Mikołaj pod przysięgą zeznał o kilkakrotnych widzeniach ks. Florianowi Kosińskiemu, ówczesnemu proboszczowi licheńskiemu. Raport proboszcza z 5 XI 1852 r. na temat nadzwyczajnych wydarzeń, sporządzony dla władz kościelnych w Kaliszu, jest najstarszym źródłem historycznym potwierdzającym fakt objawień i relacjonującym ich treść."

Na zdjęciach: scena objawienia Matki Bożej pasterzowi Mikołajowi Sikatce umieszczona na jednej z zasłon cudownego obrazu w licheńskiej bazylice oraz ślady stóp Matki Zbawienia w cudowny sposób pozostawione na kamieniu.

Jeszcze raz: czy ktoś to pojmuje? Bo ja nie! 😭


czwartek, 18 czerwca 2026

Działanie w pełnej jedności z Kościołem?

 

Zaburzony psychicznie facet po 50tce o pseudonimie "Maria Jadwiga" obcina sobie orzechy, po czym fałszywy (mianowany przez antypapieża, więc nieważny) kardynał Ryś w owczej skórze pisze do niego (jako do "niej") list, pochwalając tym samym to, co uczynił.

Kapłan udzielający Komunii św. tylko do ust i nie zamykający świątyni w czasie, kiedy była właśnie najbardziej wiernym potrzebna, jest prześladowany.

"DZIAŁANIE W PEŁNEJ JEDNOŚCI Z KOŚCIOŁEM." Tego zdania świadomy katolik nie może dziś rozumieć jak kiedyś. Bowiem dziś najczęściej słysząc słowo "kościół" powinniśmy mieć na myśli "fałszywy kościół Goga i Magoga".

Kto obserwuje mnie od lat, ten wie że często krytykowałem ks. Daniela. Najczęściej chyba za jego nieświadome (ale wynikające z pychy, więc nieusprawiedliwione) bluźnierstwa przeciwko Bożym i Maryjnym objawieniom. Ale też zawsze nie mam względu na osoby. Więc nie jest tak, że teraz "nagle" go polubiłem. Oceniam czyny, nie człowieka.

poniedziałek, 18 maja 2026

Po owocach poznajemy


Urzekła mnie wczoraj dziewczynka odchodząca wraz z tatą od schodów prezbiterium, którzy jako ostatni otrzymali Komunię św. na indultowej Mszy św. Wszechczasów. Wracała na miejsce ze złożonymi rączkami, poważna, a biała mantylka zakrywająca jej głowę była tak duża w stosunku do niej całej, że zakrywała ją w aż około 1/3.

A pierwszą ławkę zajmowała taka oto rodzina: mama, tata, synek i córeczka. Chłopczyk na kolanach taty, dziewczynka siedziała obok mamy i przeglądała sobie książkę. Ale niebyle jaką! Taką specjalną na Missę Tridentinę, ale dla dzieci, z ilustracjami.

I takich dzieci przychodzi stale kilkanaście. Są grzeczne, ciche, poważne. Uklękną zawsze przed tabernakulum, a nawet - jak wczoraj, dadzą na pożegnanie kwiatka Księdzu. Tak, dziewczynka miała kwiatka zerwanego w drodze do kościoła, a Kapłan zawsze żegna wiernych przy wyjściowych drzwiach, co było okazją nie tylko do zwyczajowego ucałowania dłoni Chrystusa, co właśnie wręczenia polnego kwiatuszka, wartego być może tyle, co ewangeliczny wdowi grosz - czyli więcej, niżby drogi bukiet z kwiaciarni!

No i w zasadzie, po co to napisałem? Ponieważ widząc takie cudowne Boże dzieci, chciałoby się zachwycić i pochwalić: "jakie jesteś kochane, dziecko!". Tak, można oczywiście, ale... chodzi mi o to, że uznanie należy się przede wszystkim rodzicom! Gdyby nie oni, dziecka by na pewno nie było tu i teraz na świętej pozycji.

Polecam "Dialog o Bożej Opatrzności" Św. Katarzyny ze Sieny. Zresztą nie tylko tam jest mowa o tym, jak to rodzice i wychowawcy zostaną srogo ukarani w Wieczności za złe wychowanie dzieci oraz jak zostaną wynagrodzeni ci wychowawcy, którzy uczyli dzieci miłości do Boga, a przez to uczyli dobrego, moralnego życia.

piątek, 27 lutego 2026

Kościołowi grozi schizma?

 



Takie obawy słychać od czasu ogłoszenia przez Bractwo św. Piusa X decyzji o wyświęceniu biskupów w dn. 1 lipca 2026 - wbrew zgody Watykanu.

Po pierwsze: o jakiej schizmie mowa? Czy FSSPX zrobi coś, czego jeszcze nigdy nie zrobiło? No właśnie nie! 30 czerwca 1988 Bractwo zrobiło dokładnie to samo, co zrobi za kilka miesięcy: bez mandatu papieskiego konsekruje biskupów.

Czyli... wtedy nie było schizmy, a teraz ma być? Co to za rozumowanie? Jakieś nowe prawa? A może była wtedy schizma, i teraz będzie schizma po schizmie? A przez 38 lat Watykan udawał, że nie było schizmy?

Druga sprawa: niedawno prowokacyjnie zapytałem tutaj, czy Abp Marcel Lefebvre jest świętym, czy potępionym? No, bo zmarł w stanie ogłoszonej przez ważnego Papieża Jana Pawła II ekskomuniki. Ekskomuniki, która została wydana w rezultacie nieposłuszeństwa Papieżowi, z powodu konsekracji 4 biskupów bez mandatu papieskiego. Czyn ten był spowodowany wyższą koniecznością.

Z ciekawości postanowiłem sprawdzić, czy w objawieniach jakie miały miejsce w roku 1988, Niebo coś powiedziało w tym temacie. Przy okazji: tradycjonaliści z FSSPX odrzucają objawienia wyznając tylko 2 "faryzejsko-protestanckie" filary: "tylko Tradycja i Pismo".

I co? Oto jak zwykle, BOŻY MAJSTERSZTYK.

Z początku pożytecznym będzie wspomnieć, że WSZYSTKIE objawienia traktują Jana Pawła II jako prawowitego, świętego i WIELKIEGO Papieża, którego rola w Kościele jest bardzo znacząca. Zarówno przed pontyfikatem, jak i w trakcie i po, Niebo dawało nam o tym znać. Zatem jeśli ważny Papież zarządził ekskomunikę - to ona obowiązuje.

Wiemy jednak, że w wypadku wyższej konieczności, a do takiej doszło, ekskomunika nie działa. I wiemy także, że Papież Polak popełniał błędy - czy to z niewiedzy, czy z przymusu - zapewne, aby wypełniło się Pismo. Tego się kiedyś dowiemy, z pokorą musimy zaakceptować, że nie wszystko możemy poznać teraz, tutaj na ziemi.

Do sedna: mimo iż w czasie owego "nieposłuszeństwa" Abp'a Lefebvre wielu mistyków spisywało orędzia z Nieba, akurat w tych dniach w ich zapiskach jest cisza. Przerwa. Albo już się zakończyły, albo jeszcze nie rozpoczęły. Kochany Pan Bóg! Jego Mądrość nie zna granic!

Owszem, znalazłem coś w "Prawdziwym życiu w Bogu" Vassuli Ryden. 30 czerwca 1988 napisała ona tylko 2 zdania:

"Biskup Lefebvre konsekruje dziś biskupów. Cały dzień mój duch był bardzo przygnębiony."

Jednak są to jej WŁASNE przemyślenia - a zasłynęła ona z tego właśnie, że błędnie interpretowała Boże Orędzia, które sama spisywała, z powodu swojej "dumy bycia prorokiem" - a to znowu doprowadzało do wielkich błędów i nawet herezji.

O tym, że pokora MUSI być cechą prawdziwego proroka poucza Chrystus w Księdze Prawdy. Ś.p. Vassula jednak poszukiwała rozgłosu, uznania, szacunku, sławy, a nawet napisała w swoim imieniu, chyba można śmiało powiedzieć - autobiografię: „Niebo istnieje naprawdę, ale Piekło również”- w mojej opinii na swoją chwałę, ze zdjęciami ze swojej posługi, ze swoimi BŁĘDNYMI naukami (np. Orędzia nawiązujące do Jana Pawła II przypisywała... Franciszkowi) - o co na pewno Pan Bóg nie prosił! Vassula często komentowała publicznie różne sprawy Kościoła, wręcz obsesyjnie broniła berGOGlio i krytykowała Księgę Prawdy. Tak więc opinia proroka nie jest opinią Boga.

Muszę zaznaczyć wyraźnie, że pisząc krytycznie o Vassuli Ryden nie krytykuję Słów, które spisała jako pochodzące od Boga. Czytając "Prawdziwe życie w Bogu" czuję, że jest to Słowo Boże. Natomiast każdy dopisek mistyczki jest zbędny, a wręcz szkodliwy - jak się później okazało: BARDZO SZKODLIWY. Może dlatego Wielki Prorok Maria Boże Miłosierdzie spisując Księgę Prawdy dostała wyraźne pouczenie od Boga, że nie może komentować, interpretować, a nawet bronić Księgi Prawdy! Dlaczego takiego pouczenia nie otrzymała Vassula? A może... otrzymała?

Na koniec zacytuję Księgę Prawdy. Raz o tym, jakim prorok nie powinien być, a dwa: o schizmie w Kościele, DO KTÓREJ JUŻ DOSZŁO. To ci, którzy idą za berGOGlio i Leonem są schizmatykami. Wśród wielu argumentów, które można by podać, niech wystarczy jeden: kościół Pachamamy nie może być Kościołem Chrystusa!

1. Cechy prawdziwego proroka wymienione w Księdze Prawdy:

a) "Ze względu na pokorę wymaganą od Moich wybranych wizjonerów, nie mogą się oni wywyższać w oczach świata, to nie leży w ich naturze. Fałszywi wizjonerzy postawią się w centrum uwagi. Będą się skupiać na samych sobie." Pan Jezus 3.07.2011.

b) "Podczas gdy te Moje szczere dusze cierpią ból, kpiny i odrzucenie, to fałszywi prorocy i wizjonerzy będą uwielbiani i oszukają wielu. Fałszywi prorocy powstaną wśród was, zyskując cześć i chwałę. Za fasadą pokory i słodkich słów będzie w nich pustka wywołana przez złego ducha.

Ostrzegam świat, aby nie szedł za tymi fałszywymi prorokami, którzy szukają chwały, schlebiania i uwielbienia dla siebie w Moje Święte Imię. Żaden człowiek, posłany przeze Mnie, Jezusa Chrystusa, nie będzie się wywyższał, abyście padali do jego stóp; żaden Mój prorok nie będzie stał na piedestale i mówił, że jest większy od was.

Nie musi mówić, że jest większy niż jego współbracia i współsiostry. Wystarczy, że będzie głosił słowa tak zwanej mądrości w sposób, który doprowadzi was do przekonania, że powinien być wychwalany ze względu na to, co będzie uważał za swoją wierność Bogu. Zamiast zachęcania do modlitwy i przyprowadzania was bliżej Boga będzie najpierw wydawał polecenia i domagał się szacunku. Będzie to robił poprzez pokazywanie wam pewnych cech, które przypisalibyście ludziom pobożnym. Ci fałszywi prorocy będą przyciągać do siebie dusze poprzez grzech pychy. Pycha fałszywego proroka przyciągnie pychę innych dusz. Jeden wychwala drugiego, wykorzystując Imię Boga, aby nawzajem głosić swoją wspaniałość." Pan Jezus 23.4.2013.

c) "Nie zrozumieli, że Bóg wybiera skromnych i nieuczonych właśnie dlatego, że oni się nie sprzeczają. Nie kwestionują i nie boją się odrzucenia, bo im się nie wydaje, że wiedzą lepiej. Pamiętajcie, Bóg nie wybiera tych, którzy się wywyższają ponad innych. Tak być nie może.

Dlatego ty, Moja córko, jesteś znienawidzona w Moim Kościele na ziemi. Dlatego rozszarpują Moje Orędzia i wyśmiewają je. Dlatego też ciebie wyśmiewają, bo nie jesteś postrzegana jako godna, aby rozpowszechniać Moje święte Słowo. Jak bardzo Mnie zasmucają. Nienawiść, z którą się spotkasz, będzie pochodziła głównie z Kościoła katolickiego. Oni nigdy nie zaakceptują faktu, że może zostać posłany taki prorok, który nie ma wiedzy o najświętszej Biblii czy Moim Nauczaniu. Powiedzą, że rozpowszechniasz herezję. Powiedzą to, ponieważ tak daleko odeszli od Mojego Nauczania, że zaczęli wierzyć we własne kłamstwa." Pan Jezus 1.9.2013.

2. O schizmie w Księdze Prawdy:

a) "Mój święty Wikariusz został zmuszony, by tak postąpić, i w wyniku tego bardzo cierpi. Masoneria przeniknęła Mój Kościół na ziemi i wkrótce schizma, która została przepowiedziana, doprowadzi do podziału i niepokoju wśród Moich wiernych sług." Pan Jezus 13.2.2013.

b) "Moja szczerze umiłowana córko, schizma w Kościele katolickim, jaką przepowiedziano, będzie teraz dostrzeżona przez cały świat. Odejście Mojego szczerze umiłowanego świętego Wikariusza, papieża Benedykta XVI, oznacza początek końca. Przez ponad dwa ostatnie lata próbuję przez ciebie, Mój wybrany proroku, przygotować Mój Kościół na ziemi do tego smutnego wydarzenia.

Elity masońskie przechwyciły władzę nad Moim Kościołem i będą narzucać katolikom najbardziej nikczemne oszustwo. Klucze Rzymu są teraz w Moich Rękach, zostały Mi przekazane przez Mojego Ojca. Będę kierował wszystkimi Moimi wyznawcami, aby Prawda mogła zostać zachowana, a Moje święte Słowo mogło pozostać nienaruszone.

Fałszywy prorok przejmie teraz Stolicę w Rzymie, a Moje Słowo, tak jak to było za Mojego Czasu na ziemi, będzie uznane za herezję." Pan Jezus 17.02.2013

c) "Kiedy mówiłem ci o wielkim podziale w Moim Kościele, nie powiedziałem, jak to się stanie. Zatem teraz Mnie posłuchaj. Tak jak kapłani odrzucili Moje święte Słowo podczas Mojego Czasu na ziemi, tak też kapłani Mnie odrzucą tuż przed Moim Powtórnym Przyjściem. Nie tylko odrzucą Moje Słowo, przekazywane tobie, Moja córko, ale zaakceptują również zmiany, które zostaną im narzucone. Gdy tylko zaakceptują przedstawione im bluźnierstwa i nowe reguły, ich święte Dary będą składane nadaremnie.

Moi wierni wyznawcy również zostaną podzieleni w swojej wierności wobec Mojego Kościoła na ziemi. Jedyne, co powinniście, to podążać za Moim Nauczaniem danym wam w Księdze Mojego Ojca. Nie ma potrzeby biec gdziekolwiek, bo Ja Jestem obecny pośród was." - Pan Jezus 18.02.2013.

d) "I tak rozpocznie się schizma. Ci, którzy pójdą za fałszywą doktryną, w której Ja, Jezus Chrystus, nie będę czczony, zostaną rozerwani na strzępy przez bestię i jego demony. (...) Wkrótce wielu z was wyraźnie zobaczy, przed czym was ostrzegałem. Podział będzie okrutny i wyniknie wojna między Prawdą a kłamstwami. Doprowadzi to do upadku Kościoła katolickiego, aż będzie podobny do stosu kamieni, ale jeden prawdziwy Kościół nadal będzie się wznosił wysoko, bo Moi wierni słudzy tworzą Moją Armię Reszty. Będą walczyć do samego końca, aby utrzymać święte Słowo Boże." Pan Jezus 2.5.2013.

e) "Jedna połowa będzie wierzyć z poczucia obowiązku w konieczność podążania za fałszywym prorokiem – papieżem, który nastąpi po papieżu Benedykcie XVI.

On, bestia, przyodziany jest jak baranek, ale nie jest on od Mojego Ojca, Boga Najwyższego, będzie oszukiwał biedne dusze, włączając w to księży, biskupów i kardynałów.

Wielu będzie podążać za nim i uwierzą mu, że jest posłany przez Boga, aby rządził Jego Kościołem na ziemi. Niestety, wiele dusz pójdzie za jego nauczaniem, które będzie znieważać Mojego Ojca. Inni, napełnieni Duchem Świętym i obdarzeni Łaskami rozeznania dzięki ich pokornym duszom, będą natychmiast wiedzieli, że oszust zasiada w Kościele w Rzymie.

Ten nowy fałszywy papież już spiskuje, nawet zanim wstąpi na tron w Stolicy Piotrowej, aby potępić Nauczanie Mojego Syna. Potem potępi Mnie, Świętą Matkę Boga, i ośmieszy Moją rolę jako Współodkupicielki." - Matka Zbawienia 10.04.2012.

Niestety, także w Księdze Prawdy jest napisane, że pewna grupa WIERNYCH katolików NIGDY nie uzna tych Orędzi. Mam głębokie przekonanie, że chodzi tutaj o tradycjonalistów, czyli także Bractwo św. Piusa X.

czwartek, 1 stycznia 2026

Ranking polskich przebojów satanistycznych

 



Miejsce 3.
Kayah - "Córeczko, wolałabym żebyś była chłopcem!"

Miejsce 2.
Seweryn Krajewski - "Baw mnie!
Zepsuj lub zbaw mnie!
To tak zabawnie, dzielić swój grzech na pół.
Weź mnie, jak się bierze czek"

Miejsce 1.
Maryla Rodowicz - "Niech żyje Baal!"

środa, 31 grudnia 2025

Jak usunięto Święto Obrzezania Pańskiego 1 stycznia!


Za: Objawienia św. Brygidzie Szwedzkiej, XIV wiek, rozdział 112 Księgi szóstej:

Panna Maryja mówi: „Gdy Syn mój był obrzeżany, ja one obrzeszczkę z wielką uczciwością chowałam gdziem się kolwiek obróciła. Jakom ja bowiem one miała zakopać w ziemi, która ze mnie bez grzechu urodziła się. A gdy czas powołania mego z tego świata przychodził, ja one oddałam Świętemu Janowi Ewangeliście stróżowi memu, ze krwią oną błogosławioną, która była została w Ranach jego, kiedyśmy go złożyli z krzyża. Po tym gdy Jan Święty, i następcy jego zeszli z świata, gdy nastąpiła złość, i niedowiarstwo, wierni, którzy na ten czas byli, schowali to w jednym miejscu, bardzo ochędożnym pod ziemią, i długo to było w niewiadomości, póki Anioł Boży one przyjaciołom Bożym objawił. O Rzymie! o Rzymie! gdybyś wiedział, weseliłbyś się bez przestanku, i owszem gdybyś wiedział, i umiał płakać, płakałbyś bez przestanie, bo masz skarb mnie najmilszy, a nie czcisz go.”


Za: Focus. pl:

Skarb Lateranu

W Boże Narodzenie roku 800 odbyła się w Rzymie historyczna ceremonia. Podczas świątecznej mszy papież Leon III ogłosił władcę Franków Karola Wielkiego cesarzem i dokonał jego uroczystej koronacji. Nowy cesarz Zachodu potrafił się odwdzięczyć. Obsypał biskupa Rzymu darami, w tym najcenniejszą wówczas relikwią. Z polecenia papieża szkatułka z napletkiem Jezusa została umieszczona w bazylice na Lateranie. Skąd władca ją miał? Ponoć podczas modlitwy przed symbolicznym Grobem Pańskim przyszłemu cesarzowi przekazał ją anioł.


Za: Wikipedia:

Historia

W roku 800 Karol Wielki podarował papieżowi Leonowi III relikwię świętego napletka. W dokumencie Descriptio lateranensis Ecclesiae napisanym przed 1100 rokiem, wskazano, że w skrzyni cyprysowej zamówionej przez Leona III i umieszczonej pod ołtarzem w kaplicy św. Wawrzyńca były trzy szkatułki. Jedna z nich zawierała złoty krzyż ozdobiony klejnotami, w którym był napletek i pępowina Jezusa. W roku 1527 w czasie spalenia i splądrowania Rzymu (Sacco di Roma) przez luterańskie wojska Karola V relikwiarz został skradziony przez niemieckiego żołnierza, który został schwytany w miejscowości Calcata (ok. 47 km na północ od Rzymu). Relikwiarz został umieszczony w miejscowym kościele. W roku 1728 papież Benedykt XIII potwierdził autentyczność relikwii i polecił pielgrzymowanie do Calcaty, co zostało upamiętnione wmurowaniem tablicy w kościele. Od tego czasu co roku, w dniu święta Obrzezania Pańskiego (1 stycznia) odbywała się procesja, w czasie której ksiądz niósł relikwiarz idąc ulicami miasteczka. Calcata była ważnym miejscem dla pielgrzymów do roku 1983, kiedy relikwiarz wraz z relikwią zostały skradzione przez nieznanych sprawców w niewyjaśnionych okolicznościach. Kult relikwii był kontynuowany pomimo zakazu II Soboru Watykańskiego (1962-1965) dlatego niektórzy twierdzą, że związek ze zniknięciem relikwii miał Watykan.

-----------

Święty Napletek z Calcaty został skradziony w 1983 roku przez złodzieja, który w przebraniu księdza dostał się do kościoła podczas nocnej mszy, po czym zniknął, a prawdziwa tożsamość złodzieja do dziś pozostaje nieznana, choć wielu podejrzewało lokalnych mieszkańców lub gangi. Relikwia ta, przechowywana w średniowiecznej kaplicy w Calcata Vecchia, zniknęła tajemniczo, co zapoczątkowało wiele legend i spekulacji.

-----------

Tyle wynalazłem w sieci, a moje przeczucia są takie: nikt się za księdza nie przebierał, tylko zapewne był to prawdziwy ksiądz. Ta najcenniejsza relikwia została po prostu usunięta, aby zniszczyć Święto Obrzezania Pańskiego. Obchodzenie tego Święta kolidowało z nowym, ustalonym na masońskim Soborze Watykańskim II kalendarzem, a tradycyjni katolicy nadal organizowali procesje - trzeba było więc temu jakoś sprostać... Prócz tego, myślę że masoneria, czyli także talmudczycy, nienawidzą po prostu faktu, że Chrystus urodził się jako Żyd i że został obrzezany.