Rzuciłem perły przed wieprze, oczywiście nie wiedząc, że nimi są. Ale po kolei:
Ta urocza grafika gdzieś tam została opatrzona komentarzem: "Jeśli kiedykolwiek widziałeś dwa cienkie owady zaczepione o siebie nad oczkiem wodnym, tworzące kształt serca — widziałeś jeden z najbardziej osobliwych mechanizmów rozrodczych w całym królestwie zwierząt. I nie, to nie przypadkowa poza. To jedyny sposób, w jaki ważki i łątki mogą się rozmnażać — i natura wymyśliła go dokładnie raz. (...)"
Nie omieszkałem więc skomentować: "Natura go wymyśliła? Natura umie myśleć?"
No i zaczęło się wycie... Najpierw zapytano w komentarzach "jak to inaczej określić?" 🙈. Po przepychankach słownych (np. zapytałem, czy dziecko może wymyślić by poczęli go rodzice?), Pani która twierdziła, że naprawdę nie wie, bo jej przy stworzeniu świata nie było - w końcu się dowiedziała, że świat stworzył Pan Jezus.
Na to tylko czekało... A więc: "Pan Jezus wymyślił ten sposób kopulacji ważek?"
Odpowiadam: "Oczywiście. Także ten, w którego i Pani została poczęta. Sposób ten niestety został skażony grzechem. Te ważki mają wpisane w swoje istnienie taką metodę rozmnażania i było tak od początku świata. Jak i co Pani sobie wyobrażała, że spowodowało by te owady akurat tak kopulowały? Albo dlaczego np. dzięcioł stuka w drzewo?"
Śmiech 3 osób.
Michał dołącza: "czyli Jezus stworzył też dinozaury? Prawda? Chyba bardzo je lubił co nie? Skoro żyły na ziemi nawet 180 milionów lat, gdzie człowiek tylko drobny ułamek tego (rodzaj Homo do 3 milionów - który swoją drogą ewoluował na przestrzeni lat do dzisiejszej formy, a nie istniał od początku świata. Ale może tak było zaplanowane?). Ciekawe co mu te biedne stworzenia zrobiły, że nagle je wszystkie zabił? One to dopiero musiały zgrzeszyć.. (...)"
No to teraz tłumaczę jak zwykle, że trzeba pokory by to zrozumieć, że nauka to "bożek naszych czasów", że Ziemia nie ma 180 milionów lat, a prędzej tylko 6 tysięcy, że dinozaury to wymysł 19-wiecznej masonerii, że celem tego jest uzasadnienie bajki o ewolucji, a celem znowuż tego jest propaganda teorii jakoby Boga nie było... Za to z niczego był tzw. "wielki wybuch".
Znowu salwa śmiechu. No bo co mądre u Boga, głupstwem jest dla ludzi...
Zostałem obrzucony inwektywami, że jestem odklejeńcem, durniem i fanatykiem, który nie zgadza się nawet z Kościołem.
Użytkownik o dużo chyba mówiącym nicku "Anki Kocianki" komentuje rozbawione: "w jednym z jego postów jest napisane ,że mieszkanie 2 osób ze sobą bez ślubu jest grzechem (zaznaczam) "śmiertelnym" 🤦♀️🖐️🤷😂"
No i tu się jedna osoba zdziwiła, a dyskusja zamarła. Widać, nawet świnki mają sumienia... 🐷🐷🐷
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz