środa, 10 kwietnia 2024

Wysłałem dziesiątki e-maili do posłów ws. aborcji.


 
😰 Czy ci, którzy nami rządzą, potrafią czytać ze zrozumieniem? Przecież aborcja jest ciosem wymierzonym w ciało kobiety, w jej wolę, w jej życie. Każdej kobiety, która się nie narodziła. Bo każda kobieta jest człowiekiem!

Przytaczam treść mojego listu, który wysłałem na wszystkie podane adresy na stronie https://obronanienarodzonych.pl/ (na sposób żeński zredagowane dla posłanek).

Szanowny Panie Pośle,
jestem zwykłym wyborcą. Piszę do Pana osobiście, nie z podanego gotowca, proszę więc to docenić. Piszę z wielką prośbą i dziękuję, jeśli Pan bez względu na swoje przekonania, jakiekolwiek są, poświęci chwilkę na przeczytanie tego tekstu.

Wkrótce w Sejmie odbędzie się głosowanie ws. aborcji. Pragnę napisać do Pana inaczej niż wszyscy. Nie w obronie tych dzieci, które mogą się nie narodzić, ale w obronie posłów, którzy o "być albo nie być" dzieci w wielkiej mierze będą decydować. Zatem piszę także w Pana obronie.

Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że nie każdy wierzy w życie po śmierci. Jeśli jednak założymy, że po śmierci znikamy, to i tak warto żyć moralnie, dobrze dla innych. Także dla tych najmniejszych, których jeszcze nie widać.

Natomiast, jeśli jest Bóg, a co za tym idzie jest też życie wieczne, to będziemy potępieni za nasze złe wybory. Czyli: sami wybieramy, czy chcemy być zbawieni, czy wybierzemy Piekło na wieczność. Głosowanie jest zawsze wyborem. A zatem nawet będąc agnostykiem czy nawet ateistą - nie warto ryzykować i zawsze trzeba wybierać dobro, głosować na dobro.

Dlaczego aborcja jest zawsze zła? Ponieważ nikt nie może decydować o życiu człowieka, jak tylko Bóg, Stwórca człowieka, Dawca Życia. Człowiek ani nie powinien bawić się w Boga poprzez sztuczne tworzenie życia, czym jest eugenika i in vitro, ani też nie powinien decydować o zakończeniu życia czyjegokolwiek: czy to przez samobójstwo, eutanazję czy aborcję.

Kiedy jest człowiek? Na pewno od poczęcia. Czyli od połączenia gamet i tchnięcia duszy przez Boga. Jeśli powiemy, że człowiek jest człowiekiem np. dopiero po 3 tygodniach, to czym był dzień wcześniej? Oczywiście, że też człowiekiem. Nie ma tutaj żadnej ewolucji gatunkowej. Przecież, jeśli usuniemy "zygotę", ma to wpływ na człowieka, który by się narodził, gdybyśmy tej zygoty nie usunęli! Zatem wniosek musi być jedynie taki: ta zygota to już człowiek! Od pierwszej chwili poczęcia.

Dlatego, mimo iż kobieta ma prawo do życia, to ma prawo tylko do swojego. Nie do życia innej kobiety czy mężczyzny. Tak! Kobiety nie można zabijać, nawet jak jest jeszcze w postaci zygoty, dlatego całkowity zakaz aborcji to obrona kobiet.

Przywilejem kobiety jest dawać życie. I to dawane światu za jej pomocą życie, nie jest jej życiem. Dlatego skoro kobieta mówi: "moje ciało, moja macica, moja sprawa" - tak, dobrze! Chociaż i nie do końca tak, ale nie mogę przejść do dygresji o ciele, bo byłoby za długo i trochę nie na temat! Ale... zakładając, że tak - to niech robi sobie ze swoim ciałem co chce, ale nie można decydować o ciele, o istnieniu nawet jeszcze bezcielesnego człowieka, które powstało w ciele kobiety. Nie może decydować o tym ojciec dziecka, rodzina, pracodawca, lekarz, ani ta, w której powstało nowe ludzkie życie - matka. Nie mają moralnego prawa i zadaniem Pana i Pana koleżanek i kolegów z ław poselskich jest, by nikt nie miał prawa w świetle polskiego prawa zabijać jakiegokolwiek człowieka.

Wszelka próba unicestwienia życia ludzkiego, które powstało OBOJĘTNE W JAKI SPOSÓB, nawet niemoralny czy poprzez czyn przestępczy, próba skuteczna czy też nie - powinna być zakazana i karana. Tak jak każde zabójstwo. Każde życie ludzkie powinno być, jak mówi Konstytucja, chronione od poczęcia do śmierci. A posłowie muszą przecież przestrzegać Konstytucji i chronić obywateli.

Jednocześnie, w następnym kroku działania, jak najszybciej, powinno być uchwalone prawo do wszelkiej pomocy kobietom i rodzinom, które z jakichś powodów nie mogą wychować dzieci. Np. z powodów psychicznych albo z powodu niepełnosprawności czy to rodziców czy dzieci. Matki powinny zawsze mieć opiekę lekarską, godnie rodzić, powinno być więcej Okien Życia, adopcje powinny wspierać, inaczej mówiąc... uzupełniać się wzajemnie z małżeństwami bezdzietnymi. Mam na myśli, że zamiast PRODUKOWAĆ dziecko za pomocą in vitro, małżeństwa mogłyby poświęcić się wychowaniu dzieci niechcianych i przelaniu na nich miłości. Czyż nie jest to prosty i zarazem wspaniały plan? Czy egoizm nie zaślepił na to ludzi?

Wybierajmy miłość. Życie. Nie tylko życie każdego człowieka, ale wybierajmy swoje życie. Wieczne. Na to pracujemy tutaj w doczesności. To życie jest krótkie i jest testem. Nie zagłuszajmy sumienia. Nawet jeśli sami dokonaliśmy kiedyś lub w jakiś sposób mieliśmy wpływ na dokonanie aborcji, to oszczędźmy tego dramatu dla innych. Mamy teraz okazję rehabilitacji. Pan Bóg wszystko widzi, czyta w naszych sercach. Odbieranie życia najmniejszym jest grzechem wołającym o pomstę do Nieba. Niech wygra Miłość, a egoizm zostanie pokonany!

Byłoby mi niezmiernie miło, gdyby Pan odpisał na ten email, gdyż nie jest to zwykły "gotowiec", ale napisałem go samodzielnie z serca. Najciekawsze odpowiedzi od posłów mogą być także czytane w specjalnym programie na YouTube. W najmniejszym stopniu proszę tylko o informację, czy w ogóle Pan przeczytał ten list. Zgadzam się również na wszelkie cytowanie go lub publiczną prezentację, jeśli Panu miałoby się to w jakikolwiek sposób przydać.

Będę, wraz z innymi wyborcami uradowany i wdzięczny, gdy podczas sprawdzania wyników przeczytam, że wybrał Pan... Niebo.

Z wyrazami szacunku