Czy zdajemy sobie sprawę z tego cudu, że każdy kapłan został uświęcony przez położenie na nim rąk przez biskupa i ciągłość ta trwa aż od początku Kościoła założonego przez Chrystusa?
Czyż to nie jest zdumiewające? Kiedy Apostołowie namaszczali biskupów, a ci następnych - i tak przez 2000 lat! Nasz przykładowy poczciwy wikary z parafii za rogiem jest uświęcony przez samego Chrystusa, bo On namaścił Apostołów i ta ciągłość jest kontynuowana! <3
Apostołów było 12. Ten, który zdradził nie namaszczał, opętany biedak wybrał sznur. Na jego miejsce jednak wybrano Apostoła Macieja.
I mimo iż kapłaństwo jest czyste (jeżeli jest, bo mogą być fałszywi kapłani), to mam często wrażenie, jakby w Kościele działały DŁONIE JUDASZA.
To jakby ci kapłani, którzy wybrali mamonę, najemnictwo.
Którzy mimo bycia osobami duchownymi, chcą żyć po świecku.
Którzy stracili zmysł wiary. Wiarę w Mistrza.
Którzy Go bezczeszczą udzielając Go na rękę wiernym.
Zdradzają Go idąc nie za Mistrzem, ale za tym, który sobie uzurpuje bycie Piotrem - Skałą powołaną do wypasania owieczek Chrystusa.
To nie jest Piotr. To nie jest Skała, na której się buduje. To nawet nie jest piasek, na którym budowla runie! Antypapież berGOGlio, czyli apokaliptyczny Gog to ruchome piaski! Fałszywy kościół, który on buduje, nie tylko runie, ale jeszcze wciągnie i zatopi tych, którzy za nim pójdą. I nie będzie wyjścia. Utoną na WIECZNOŚĆ, jak przepowiada Apokalipsa: ci, którzy zostaną zwiedzeni zostaną wrzuceni z bestiami: antychrystem i fałszywym prorokiem berGOGlio do nieugaszonego jeziora siarki. Będą tonąć więc i się palić. W nieskończoność. Bo test na wierność i roztropność się skończy. Skończy się Boże Miłosierdzie. Pozostanie tylko skutek ich wyboru. Pokłosie głupoty, pychy, tchórzostwa i wygodnictwa. Pozostanie już tylko Boża Sprawiedliwość i "wdzięczność" ich pana lucyfera... 👹
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz