Szanowna Pani Kaju Godek,
piszę do Pani list otwarty, który będę starał się tak rozpowszechnić, by do Pani dotarł. Zostałem do tego niejako zmuszony, gdyż jako zablokowany na Pani stronie "Kaja Urszula Godek" nie mam możliwości wypowiedzieć się tam bezpośrednio.
Nie wiem czy mnie Pani pamięta? Jestem tym, który zbulwersowany Pani decyzją o wspieraniu Pani Anny Marii Siarkowskiej z PiS skomentował, że Pani zachowanie jest niedojrzałe. Moje komentarze były usuwane wyjątkowo szybko, aż w końcu gdy zrobiłem zrzut ekranu i zagroziłem upublicznieniem tego konkretnego komentarza, w którym z powodu popierania przez Panią partii pro-death, jaką jest PiS poprosiłem o zwrot wpłaconych środków na Pani Fundację - zostałem pozbawiony możliwości wszelkich reakcji na Pani stronie.
Znam Panią jako publiczną działaczkę pro-life. Broniłem Pani, gdy brzydko o Pani mówiono. Brałem nawet udział w akcji Pani Fundacji, gdzie (i tutaj uwaga!) występowaliśmy przeciw Bożenie Borys-Szopie z PiS.
Akcja pro-life w Katowicach przeciw Pani Borys-Szopie z PiS.
Chciałaby Pani, tak jak ja, tak jak każdy człowiek kierujący się Prawem Bożym, by aborcja była całkowicie zakazana. Dlatego nie potrafię pojąć Pani obecnego zachowania. Jako były członek Konfederacji, która jako jedyna z 5 ugrupowań w swoim programie ma ochronę życia ludzkiego od poczęcia, Pani zachowuje się jak szukające zemsty dziecko z urażonym ego i propaguje Pani kandydatów z PiS.
Chrystus nie ma względu na osoby. Znaczy to, że traktuje ludzi sprawiedliwie, bez względu kim są. Potępia grzech, nie człowieka. I tak, jeśli dobry człowiek, albo członek naszej rodziny zrobi coś złego, nie powinniśmy go chronić przed uniknięciem sprawiedliwości. I na odwrót: kiedy np. kłamca mówi prawdę, nie powinniśmy mówić, że w tym momencie kłamie, bo jest zwykle kłamcą. Zatem, jeśli doszło między Panią a Konfederacją do niezgody, bo niezrozumiała Pani strategii, bo koniecznie chciała być Pani już "kimś" i nie przyjęła miejsca innego niż nr 1 na liście wyborczej - to nie ma się co obruszać. Nie mieć względu na osoby, na wzór Chrystusa. Nie popierać zła tylko dlatego, żeby nie wygrali ci, którzy mogą powstrzymać aborcję, bo się ich nie lubi z powodów osobistych, prywatnych, bo “niech pożałują”. Chrystus naucza nas: nasza mowa ma być tak tak, nie nie. Wszystko co ponadto pochodzi od szatana. Kompromis jest więc w tym przypadku grzechem i należy dążyć do radykalnego wprowadzenia do polskiego prawa 5 Przykazania: "nie zabijaj". Namawiając do oddania głosu na PiS, niestety ale ma Pani grzech ciężki, śmiertelny, popełniony z premedytacją.
Jaki jest tego powód? Myślę, że to jakieś ludzkie uczucia i namiętności. A nie wypada. Nie wypada katolikowi, który walczy o ratowanie ludzkiego życia w Imię Boże. I jest też powód podstawowy i zapewne nade wszystko: brak Miłości. Zapomniała Pani o niej? A bez niej jesteśmy niczym. Przecież "Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje." - jak mówi św. Paweł.
Chrystus nauczył nas, że po owocach poznajemy. Partia PiS rządzi od kilku lat. Bojkot ustaw zaostrzających prawo do aborcji lub nic nie robienie w tej sprawie PiS praktykuje dłużej, niż rządzi. PiS oszukał wyborców. W tej chwili już może nawet nie oszukuje: w audycji "Śniadanie w Polsat News" z 15.09.2019 roku, Szef Kancelarii premiera Morawieckiego Pan Michał Dworczyk na pytanie prowadzącego o to, dlaczego w ponad 200 stronicowym programie PiS nie można znaleźć nic o walce z aborcją, stwierdził, że "w sprawie ochrony życia jest w tej chwili pewien kompromis wypracowany przed laty i w tej chwili nie ma planów, żeby ten stan prawny zmieniać". A więc będą dalej zezwalać na mordowanie tych najmniejszych. Czyli na mordowanie Chrystusa, cokolwiek bowiem uczynimy jednemu z tych najmniejszych - Bogu uczynimy. A wraz z nimi mordować będą wyborcy, bo znają program PiSu i znają ich rządy.
Bulwersująca wypowiedź Michała Dworczyka, Szefa Kancelarii Morawieckiego.
Jest Pani katoliczką i jako były członek Konfederacji chciała być Pani politykiem. Utwierdza Pani świadomie, czy też nie w błędnej tezie wyborców, że wybierając "mniejsze zło" jakim jest PiS w stosunku do lewicy spowodują, że lewica nie wygra. Jednak tym razem nie o to chodzi, nie ma zagrożenia że lewica wygra! PiS i tak wygra, bo kupił sobie ludzi za "miskę ryżu" jaką jest 500+, jednak głosując na Konfederację mamy szansę, by rosła w siłę i wreszcie doczekamy się kresu rzezi dzieci w Polsce. Teraz musimy walczyć, aby PiS nie zdobył większości absolutnej, która pozwoli tej partii na jeszcze inną prócz pozwolenie na mordowanie dzieci swawolę: na kolejne dotacje dla JP Morgan sponsorującego parady LGBT, na sprowadzanie obcych nacji i zastępowanie nimi Polaków, na niszczenie polskich przedsiębiorstw poprzez nieprzemyślane decyzje PiS-u, narażanie Polski na wojny międzynarodowe np. z Iranem, na spłacanie Izraelowi absurdalnych roszczeń, zamykanie ludzi do aresztów bez wyroków sądowych, plan całkowitej kontroli społeczeństwa poprzez np. podsłuchiwanie telefonii izraelskim systemem Pegasus, wdrażanie sieci 5G, przymusowe transakcje bezgotówkowe, na likwidację niezależnych dziennikarzy i wiele, wiele innych szalonych pomysłów mających po cichu tworzyć Polin.
Pani ma jednak “alibi”: promuje Pani kandydatów PiS, którzy są za ochroną życia. Jeśli odrzucimy możliwą teorię, że jest to czynione z premedytacją z powodu zemsty na Konfederacji, a założymy “tylko” naiwność, to działa to tak: proliferzy kandydują z ramienia PiS, bo liczą na to iż dostaną się do sejmu i zatrzymają aborcję. Będą bohaterami, są sprytni, mają dobrą strategie wchodząc w pakt z diabłem, którego później zamierzają oszukać. Tacy “Pileccy” - ochotnicy do piekła. Napędzają wraz z innymi proliferami, także Panią, wyborców by głosowali na kandydatów PiS. Wygrywa PiS, ale nie ci kandydaci. Skutek: dzieci są dalej mordowane, krew na rękach ma wygrany PiS, tak jak i wcześniej miał, ale winni morderstw są także przegrani kandydaci i wrobieni wyborcy.
A nawet jeśli wygra kandydat prolife, to przecież PiSem nie rządzi przykładowa Pani Anna Siarkowska czy Pani Joanna Cabaj, którą osobiście podobnie jak Panią bardzo cenię, ale Jarosław Kaczyński - lub przynajmniej tak tylko mamy myśleć. Bo powiązania prezesa i ministrów partii rządzącej, biorąc pod uwagę “teorie spiskowe” o Chabad Lubawicz, Jonatanie Danielsie i Sorosie obdarowującym srebrnikami lewo i prawo są - przynajmniej wzbudzające wielką nieufność.
Czy Pani jest psychicznie zadowolona i bez wyrzutów sumienia myśli, że poparcie kandydatury osoby z PiS, która to osoba jest za ochroną życia, to rozwiązanie typu "wilk syty i owca cała"? Tzw. "złoty środek" dla "świętego spokoju"? Cóż za naiwność i wprowadzanie w śmiertelny błąd innych! Dlaczego w śmiertelny - o tym piszę poniżej, to będzie najważniejsze.
Przede wszystkim: Pan Bóg wszystko widzi, a Jego Prawo jest proste i konkretne, nie można go naginać. Głos oddany na każdą inną partię, prócz tej która obiecuje zatrzymać mordowanie dzieci nienarodzonych, a której politycy jednocześnie nie byli jeszcze u władzy, więc nie znamy ich ewentualnych złych owoców i której program wyborczy nie uderza w inne przykazania Boże (należy w takich przypadkach dokonywać bilansu i wybierać ewentualne mniejsze zło, w przypadku programu Konfederacji jej program jest czysty) - jest GRZECHEM ŚMIERTELNYM POPEŁNIONYM Z PREMEDYTACJĄ. Popełniony z myślą o późniejszej Spowiedzi (w sensie: “a zrobię to, nie zagłosuje za życiem bo nie lubię Konfederacji, wyspowiadam się i Pan Bóg jest tak miłosierny, że mi na pewno przebaczy, On mnie rozumie”) jest kpiną z Trybunału Miłosierdzia, kpiną z Chrystusa. Grzechem wołającym o pomstę do nieba. Grzechem cudzym.
Grzechami cudzymi są:
1. Namawiać kogoś do grzechu.
2. Nakazywać grzech.
3. Zezwalać na grzech.
4. Pobudzać do grzechu.
5. Pochwalać grzech drugiego.
6. Milczeć, gdy ktoś grzeszy.
7. Nie karać za grzech.
8. Pomagać do grzechu.
9. Usprawiedliwiać czyjś grzech.
Grzechy wołające o pomstę do Nieba to:
1. Umyślne zabójstwo.
2. Grzech sodomski.
3. uciskanie ubogich, wdów i sierot.
4. zatrzymywanie zapłaty robotnikom (pracownikom).
Czyż czytając powyższe prawdy, głosowanie na jakąkolwiek inną partię niż Konfederacja, popieranie PiS lub kandydowanie z szeregów tej partii nie jest grzechem ciężkim, śmiertelnym? Z dwoma pierwszymi grzechami wołającymi o pomstę do Nieba PiS nic nie robi, więc mając jednocześnie władzę grzeszy i naraża nasz naród na święty Gniew Boży. Poprzez wsparcie ponad dwudziestomilionową dotacją banku JP Morgan - jest nawet powodem grzechu sodomskiego, jakim jest propaganda ideologii LGBT.
Na swojej stronie przytacza Pani słowa Lecha Dokowicza wypowiedziane 14.09.2019 r. na akcji "Polska pod Krzyżem":
Na swojej stronie przytacza Pani słowa Lecha Dokowicza wypowiedziane 14.09.2019 r. na akcji "Polska pod Krzyżem":
"Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła."
I szczerze, nie rozumiem Pani. Bo przedkłada Pani nad te słowa, które sama Pani cytuje i wydaje się, że je rozumie, swoją prywatną wojenkę z Konfederacją, z Panem Grzegorzem Braunem, człowiekiem który zrobił niezwykle dużo dla powstrzymania aborcji. Z Panem Robertem Winnickim, który wielokrotnie grzmiał z mównicy sejmowej nt. obłudy PiS ws. prawa antyaborcyjnego. To co Pani czyni jest hipokryzją, obłudą, a nawet... czymś alogicznym, paranoją.
Dlatego zdecydowałem się wycofać wpłacone pieniądze na Pani Fundację i prosić o to wszystkich, którzy czują się przez Panią oszukani. Bo nie tak się umawialiśmy. Wpłacamy pieniądze w celu ratowania życia niewinnych dzieci, tymczasem Pani namawia publicznie do głosowania na partię, która "wypracowała sobie kompromis". “Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”!
W poprzednich wyborach mieliśmy wybór między “Hitlerem a Stalinem”. Nie bez powodu takie moje porównanie PiSu z PO: to ci opętani władcy wprowadzali aborcję. Dziś, kiedy mamy możliwość wyboru Chrystusa i to dosłownie, gdyż Pan Grzegorz Braun z Konfederacji i wielu innych jej Członków jest za tym, by Chrystus był mianowany Królem Polski! - Pani wybiera... “Hitlera”.
O. Augustyn Pelanowski w jednym z ostatnich swoich kazań pt. "Co się zdarzyło w Gibea" naucza:
"Księga Sędziów jak refren, w psalmie liturgicznym powtarza nieustannie, że zawsze powodem klęski było odstępstwo, zdrada Boga, cudzołóstwo kultowe, wyjście na zewnątrz, poza dom wiary. Choćby milczące przyzwolenie, naśladownictwo i bratanie się z innymi narodami. Krótko mówiąc – bałwochwalstwo."
Życzę Pani błogosławieństwa Bożego. Pokory. Nawet największy drań, a przecież nic Pani z drania (jeszcze) nie ma - kiedy przeprosi, uniży się, wyciągnie dłoń na zgodę, przebaczy, przyzna się do błędu, nawet jeśli nie jest winien, ale sytuacja, wyższy cel tego wymaga - w oczach ludu będzie bohaterem. To jest sztuka! Jak Pani urośnie w oczach wszystkich pro-liferów, kiedy mimo wielkiego przecież rozłamu między Panią a Konfederacją, wesprze Pani publicznie jedyną partię mającą w programie wyborczym ratowanie istnień ludzkich! Zrobi to Pani nie mając względu na osoby - jak Chrystus! I Jemu służąc, bo dwóm panom nie wolno!
xxxx
Ps. do Czytelników.
Jeśli czujesz się oszukana/y, że wpłaciłeś pieniądze na Fundację ratującą życie, która teraz popiera partię PiS pozwalającą na zabijanie niewiniątek, to o zwrot pieniędzy można łatwo się upomnieć wysyłając potwierdzenie przelewu na adres kontakt@zycierodzina.pl . Jeśli chodzi o mnie, dostałem zwrot bez problemu, a w uzasadnieniu którego podawać nie trzeba, ale dobrze by było żeby Pani Kaja wiedziała co jest powodem, napisać: "Proszę o pełny zwrot wpłaconej przeze mnie kwoty, ze względu na poparcie Pani Kai Godek partii PiS, która nie chroni życia poczętego. W załączniku przesyłam potwierdzenie przelewu."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz