poniedziałek, 14 września 2015

Znaki Czasów Ostatecznych

Od jakiegoś czasu angażuję się w projekt "Znaki Czasów Ostatecznych" na Facebook. Stąd też niestety mało publikacji na blogu 8 Dni Przed.... 

Na Facebook umieszczam newsy mające związek z Czasami Ostatecznymi, Apokalipsą, proroctwami. Najczęściej są to linki do artykułów, filmy, zdjęcia, niekiedy jednak coś więcej napiszę od siebie, coś krótkiego ale konkretnego. Bywa też że coś skopiuje od kogoś tchniętego Duchem Świętym. Wpisy te umykają jednak z biegiem czasu pod natłokiem nowszych newsów, zatem pomyślałem by zebrać je do kupy i zachować tutaj, gdzie łatwiej je będzie znaleźć, a tymczasem ożywią one ten blog i pozostaną na dłużej...

11 luty 2016

Chrystus naucza nas, w kontekście czasów ostatecznych, o słudze wiernym i roztropnym. Wiele dusz jest obecnie wiernych. Lecz jak wiele jest wiernych i roztropnych jednocześnie?

Czym jest roztropność? To uważanie na zwiedzenie, o którym nas także przestrzegał Pan Jezus. To baczenie by ufać Bogu, a nie człowiekowi.

Niestety, ludzie się zagalopowali i boją się nawet pomyśleć o błędach i niezgodnościach w ich Kościołach względem Pisma Świętego, boją się rozmyślać nad poczynaniami papieża, boją się przeciwstawić kłamstwu jakiegoś "ciała kierowniczego" lub czasopisma, są obojętni na zepsucie i profanacje we wspólnotach i wreszcie... boją lub wstydzą się uklęknąć przed Hostią którą jest Najświętsze Serce Jezusa...

Jeśli nie ma roztropności, komu jest się zatem tak naprawdę wiernym?


13 września 2015

Pozwólcie że przytoczę fragment Ewangelii czytanej dzisiaj w kościołach katolickich:
"(...) I zaczął [Pan Jezus] ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: "Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie". Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je."

Nie wiem jak Wy, ale do mnie dotarło że na nic się zda walka z muzułmanami. To co zostało przepowiedziane w Piśmie Świętym jest Wolą Boga i za Jego przyzwoleniem. To się MUSI stać. A my możemy się tylko modlić, nie o to żeby Franciszek przejrzał, żeby muzułmanie nie zaatakowali Europy, żeby nie było kataklizmów, Wojny Światowej... - tylko o to by jak najwięcej ludzi się nawróciło. O to żebyśmy MY się nawrócili, otrzymali Dary Ducha Świętego, byśmy pomagali innym w drodze do Nieba. O przebaczenie dla nas i bliźnich. Weźmy krzyż na ramiona i nie stawajmy na drodze Bożego planu. Cierpienie będzie nas oczyszczać, a my bądźmy zapatrzeni w niebo, szykując się na Wesele, wyglądając Oblubieńca. Niech się dzieje Twoja Wola Panie, nie moja!


12 września 2015

ZNALEZIONE W INTERNECIE: "W pewnej dyskusji, ktoś mi odpisał w następujący sposób na temat Bergoglio posługując się Biblią. Napisał: Bergoglio objął władzę (jego koronacja) 19 marca 2013 roku, co dotyczy fragmentu Księgi Apokalipsy 13,5 : "A dano jej {bestii} usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa, i dano jej możność przetrwania czterdziestu dwu miesięcy. " 42 miesiące upływają 19 września 2016 roku. Jest to też dokładana data objawień w La Salette!!! W tym dniu oczekuje się, że przekaże on władzę Antychrystowi, co ponoć także opisują proroctwa z La Salette... POZOSTAŁ NAM ROK CZASU, ABY DOŚWIADCZYĆ WIELU RZECZY.... To wszystko jest niesamowite.

Czy do was dociera w jakich my żyjemy czasach?


Pierwsze uderzenie nadchodzi teraz na Synodzie... 4-25 października... 28 października [28 września - mój dopisek] ostatni, czwarty krwawy księżyc..."


11 września 2015

Dzięki Bogu co raz więcej ludzi widzi w Franciszku apokaliptycznego Fałszywego Proroka. Dla tych którzy jeszcze nie widzą nic sprzecznego z Ewangelią Chrystusa w jego naukach, cytujemy przestrogę z Dziejów Apostolskich 5:29: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie." Módlmy się za kapłanów by nie zwodzili wiernych i za wiernych by nie bałwochwalili... Nie można dwóm panom służyć. Nie można mieć cudzych bogów obok Boga Prawdziwego w Trójcy Jedynego... 

6 września 2015

Byłbym naiwny, gdybym pomyślał że apel Franciszka o pomoc dla imigrantów będzie powodem przejrzenia ludzi na oczy i zobaczenia kim tak naprawdę jest "papież". Ci którzy nie znają Pisma Świętego, a szczególnie Apokalipsy nie są w stanie rozpoznać cwanego planu szatana. Wierni ci bałwochwalą zgadzając się na herezje fałszywego proroka, tymczasem zbliża się okres kiedy to Niewiasta, czyli Kościół Święty (Reszta) zbiegnie na pustynię. Wtedy też fałszywy prorok będzie nadal z masonerią pracować nad nowym porządkiem świata. Muzułmanie, czciciele bestii są sprowadzani do Wielkiego Babilonu (Europy) dla pogłębienia światowego, wojennego chaosu a przede wszystkim wielkiego ucisku chrześcijan, a ucisk ten przerwie "łaskawie" oraz ogłosi pokój na ziemi antychryst, który będzie wynoszony w chwale jeszcze bardziej niż fałszywy prorok. Żydzi zdobędą nareszcie swojego "mesjasza". I gdy kielich wielkiej nierządnicy, czyli Watykanu przeleje kielich obrzydliwości, a w kościołach nastanie ohyda spustoszenia na 3,5 roku - powróci Pan. Każdemu odpłaci sprawiedliwie. Również za wierność. Strzeżcie się papieża Franciszka i antychrysta który wkrótce się ujawni i będzie jeszcze bardziej czarujący od Bergoglio! Czytajcie Nowy Testament, a Duch Święty ukaże Wam herezje "papieża", poznacie Prawdę a Ona Was wyzwoli! 



26 luty 2016

Po przeszło 18 wiekach chrześcijaństwa, w 1870 roku, nagle postanowiono ogłosić dogmat, że papież w sprawach wiary jest nieomylny. Zrobiono to bardzo blisko czasów końca, już po Objawieniach Matki Bożej w Lourdes...

Wkrótce po tym, za pontyfikatu papieża Leona XIII (1878-1903) masoneria nasiliła swoją działalność i przystąpiła do mocnego ataku na Kościół Katolicki. Dlatego 20 kwietnia 1884 r. papież Leon XIII wydał encyklikę Humanumgenus, w której ukazał główne założenia masonerii, jej strukturę, metody działania, zagrożenia jakie stwarza i sposoby jej przeciwdziałania. Wzmocnił kult Świętego Michała Archanioła, który to wg. Księgi Daniela ma odegrać wielką rolę w Armagedonie - ostatecznej bitwie Zastępów Niebieskich ze sługami księcia tego świata - lucyfera.


Kilka lat po tym zło w Kościele się rozprzestrzenia, wkracza modernizm, nowe prawa Soboru Watykańskiego II, profanacja Mszy Świętej, ekumenizm budujący powolutku nową, jedną, światową religię...

Szatan za pomocą masonerii, co jest zresztą opisane w Objawieniu Świętego Jana w symbolu jednego ze zwierząt-bestii, wszedł dla niepoznaki na najwyższe szczeble Watykanu. Kościół Rzymsko Katolicki dobrze wie, skąd przyjdzie największe zwiedzenie:

Katechizm Kościoła Katolickiego 675:
"Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących."

(Mat. 24, 4-5)
"A Jezus odpowiadając, rzekł im: Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. Albowiem wielu przyjdzie w imieniu Moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą."

Kto może nazwać się Chrystusem? Wydaje się że tylko papież. Dodatkowo nieomylny!

Pytanie: czy postawienie stworzenia na równi ze Stwórcą jest elementem, narzędziem do zwiedzenia by pokorny lud uwierzył w herezje fałszywego proroka i antychrysta? Aby wierni bali się protestować i negować poczynania papieża by nie ryzykować grzechu przeciw Duchowi Świętemu, bo przecież to On wybiera papieża? Tu jest plan szatana i jego doskonały szantaż którym łatwo sterować letnimi wiernymi nie czytającymi Pisma Świętego... No właśnie, co na to Biblia?

(Jr 17,5-10)
"To mówi Pan Bóg: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście..."

(Dz 5,29)
"Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie."

(Wj 20,1-3)
"Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: (...) 
Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!"

niedziela, 14 czerwca 2015

Medjugorje wiarygodne jak nigdy przedtem


Dziś, kiedy już jasnym stało się że antypapież Franciszek potępił objawienia w Medjugorje, tym jednym faktem potwierdzone zostały dwa przypuszczenia:

Atak na Matkę Bożą wskazuje na to, że rzeczywiście mamy do czynienia z apokaliptycznym fałszywym prorokiem przygotowującym Ziemię na przyjście antychrysta.

Tym samym, jeśli fałszywy prorok walczy z Objawieniami w Medjugorje - stają się dla nas, braci i sióstr Chrystusa, wiarygodnymi. Zatem nie ma już wątpliwości: w Medjugorje prawdziwie ukazuje się Matka naszego Pana, Matka Zbawienia i nasza Matka, Matka Kościoła.

Ta postać była niewidoczna. Medjugorje lata 80-te.

W czasach kiedy bramy piekielne próbują usilnie przemóc Kościół, władze watykańskie niezwykle często odrzucają, a nawet wręcz nazywają demonicznymi Boże interwencje. Często bez strachu Objawienia i Orędzia są potępiane, a przecież przynajmniej powinno się wstrzymać od głosu jeśli nie chce się ich poprzeć. 

Czego najbardziej boją się słudzy szatana zasiadający na najwyższych posadach Stolicy Piotrowej? Prawdy o nich samych. Jeśli jakieś Objawienie z Nieba mówi o tym, że w Kościele jest źle, że w Watykanie panoszy się diabeł, że trzeba modlić się za księży bo wielu błądzi, wielu nawet nie wierzy, wielu mówi dobrze a czyni źle... to można być pewnym że plemię żmijowe ogłosi owe Objawienia za demoniczne, za fantazję dobrze grających aktorów lub chcących zarobić businessmanów.


Tak było z Garabandal, Heroldsbach. I tak byłoby z Fatimą, ale jeszcze wtedy w Watykanie nie było tyle zła. Chociaż i tak ostatnia Tajemnica Fatimska nie została oficjalnie upubliczniona w całości...

Podobnie jest z Prorokiem Marią z Irlandii. Ta ostatnia przekazuje nam Orędzia od Pana Jezusa, Matki Bożej i Boga Ojca o treści niezwykle dokładnie prorokującej wydarzenia obecnych czasów - czasów końca. 

Od kiedy Watykan jest w ostatnim czasie szczególnie atakowany przez złego ducha? Przynajmniej od Soboru Watykańskiego II albo parę lat wcześniej. Dobrze o tym opowiada wizja papieża Leona XIII, autora modlitwy do św. Michała Archanioła. Link1 Link2

Jest tak jak zostało napisane w Piśmie Świętym i tak jak prorokuje MBM (Maria Bożego Miłosierdzia, prorokini z Irlandii). Świat jest powoli przygotowywany na ujawnienie się antychrysta. Robi to wielu kardynałów na czele z antypapieżem Bergoglio. Mam nadzieję, o ile Duch Święty da mi natchnienie, pisać często o Franciszku i przestrzegać ludzi przed nim, bo serce boli gdy widzi się to postępujące bałwochwalstwo. A przecież fałszywy prorok nie jest jeszcze antychrystem! Tamten zwiedzie jeszcze więcej, zatem już teraz trzeba uświadamiać ludzi. 

Każde z Objawień które tu dziś wymieniłem, a które nie zostały uznane przez Watykan (chociaż wspierane przez np. św. Jana Pawła II i Benedykta XVI), czyli apokaliptyczną wielką nierządnice, zostały wręcz uznane jako manifestacje demoniczne. Argument jest raczej jeden, o którym wyżej wspomniałem. Człowiek tchnięty Duchem Świętym powinien zrozumieć, że Watykan NIE MOŻE przecież uznać czegoś, co go prześwietla i dyskredytuje. A wszystko to jest przepowiedziane w Piśmie Świętym, tylko ludzie są niestety zapatrzeni w "papieża" jednocześnie nie znając lub nie rozumiejąc Biblii.

O tym że Bergoglio nie został prawnie wybranym na ziemskiego przedstawiciela Chrystusa, co należy zrozumieć że jest antypapieżem - można przeczytać tutaj. Ludzie zostali tak omamieni, że nie słuchają już Chrystusa, tylko człowieka który przeinacza nauki Syna Bożego i nienawidzi klękać przed Najświętszym Sakramentem. Jest jawnym heretykiem, apostatą, masonem z loży Rotary Club, walczącym z Maryją z Nazaretu fałszywym prorokiem.


Na zakończenie chciałbym przytoczyć dwie historie. Pierwsza pochodzi prosto z Watykanu. Kardynał Ravasi, bliski współpracownik Bergoglio miał powiedzieć człowiekowi Putina: "My zniszczymy Fatimę".

Druga historia, która niech będzie puentą tego wpisu, a zarazem nauką jak postępować w tłumaczeniu ludziom by uwierzyli bardziej Maryi niż "papieżowi", to cytat z Ewangelii św. Marka. Pan Jezus poucza nas że szatan nie może występować przeciw szatanowi. Każdy kto zna Orędzia MBM, Orędzia z Garabandal, Heroldbasch i innych potępionych lub nieuznanych przez Watykan miejsc, wie że są to Orędzia pełne miłości, przestrogi, nawoływań do pokuty, poprawy życia, modlitwy, postu. Zatem jest, MUSI BYĆ wręcz odwrotnie: ten kto występuję przeciw tym Orędziom prędzej pochodzi od szatana niż one...

(Mk 3, 20-35)
"Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: Odszedł od zmysłów. Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy. Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać lecz koniec z nim."




środa, 20 maja 2015

Iskra wyjdzie z Polski?



Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: "Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie Woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje."

Powyższy tekst pochodzi z Dzienniczka św. siostry Faustyny. Od wielu lat myślimy kim lub czym owa iskra jest lub będzie? Najczęściej można spotkać się z opinią że był to Jan Paweł II. Ostatnio pomyślałem o tym jednak całkiem inaczej, a to prawie w przeddzień wyborów na prezydenta RP, już po I turze. Iskrą może być polski polityk. Oto dwoje kandydatów, których nazwałem sobie jako iskrę pozytywną i iskrę negatywną...


ISKRA POZYTYWNA



Grzegorz Braun - chociaż nie przeszedł do II tury wyborów, a wręcz uzyskał bardzo słaby wynik - to jednak otworzył wielu ludziom oczy. Jako jedyny kandydat jawnie i z dumą głosił, że gdy zostanie prezydentem będzie dążył do intronizacji Chrystusa na Króla Polski. Oczywiście w świeckim, zepsutym świecie takie deklaracje musiały spotkać się z kpiną i nienawiścią do Pana Brauna. Jednak temat intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski powrócił dzięki temu kandydatowi na usta wielu ludzi. Już widać powoli tego owoce: a to jakiś burmistrz ogłasza Pana Jezusa Królem gminy, a to jakiś urzędnik wiesza w swoim biurze obraz Króla Jezusa Chrystusa. Nawet jeśli było to jeszcze przed kampanią, to teraz zaczynają te informację krążyć w sieci. Ludzie kojarzą jak wiele wspólnego mają obecne znaki czasów z akurat teraz wygłaszanymi deklaracjami Grzegorza Brauna. Może zacznie się coś dziać, może Pan Braun jest właśnie tą iskrą?

Jak ważną jest intronizacja Chrystusa niech uzmysłowią nam słowa samego Zbawiciela skierowane do służebnicy Bożej Rozalii Celakównej:

"Oświadczam ci to, Moje dziecko, jeszcze raz, że tylko te państwa nie zginą, które będą oddane Jezusowemu Sercu przez Intronizację, które Go uznają swym Królem i Panem."



ISKRA NEGATYWNA (pozornie)



Andrzej Duda. Za parę dni od momentu kiedy piszę ten tekst będzie wiadomo kto został nowym prezydentem Polski. Trwa zacięta kampania wyborcza między obecnie urzędującym Bronisławem Komorowskim związanym z lewicową partią PO, a wystawionym przez Jarosława Kaczyńskiego i partię PiS Andrzejem Dudą. Niestety wybór jest ciężki, bo po żadnym z nich nie można spodziewać się czegoś pozytywnego. Oboje panowie są pro ukraińscy. Dlaczego więc Duda miałby być iskrą wychodzącą z Polski, w dodatku negatywną i w dodatku pozornie?

Pan Duda jest wydelegowany przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Sprawą honoru dla prezesa PiSu jest wyjaśnienie i dokończenie sprawy smoleńskiej, czyli dojście sprawiedliwości i prawdy dotyczącej zamachu z 10 kwietnia 2010r. w którym zginął brat Jarosława, prezydent Lech Kaczyński. Rządy zarówno Komorowskiego jak i Dudy są bardzo niebezpieczne dla Polski pod względem wojny z Rosją, obaj panowie bowiem są antyrosyjscy i wspierają Ukrainę. Jednak o ile za panowania Bronisława Komorowskiego udało się nie sprowokować dostatecznie prezydenta Rosji Władimira Putina, o tyle już sama wygrana człowieka wydelegowanego przez Kaczyńskiego może znacznie pogorszyć stosunki między Polską a Rosją. Wygrana Dudy może przyspieszyć wojnę, która wydaje się być nieunikniona. Proroctwa, Pismo Święte, a przede wszystkim logiczne wnioski z obserwacji sytuacji na świecie na to wskazują.

Dlaczego więc nazwałem Dudę pozornie negatywną iskrą? Ponieważ jeśli i tak III Wojna Światowa musi wybuchnąć aby spełniały się słowa Apokalipsy, to rola takiego przywódcy Polski, takiej "iskry" zapalającej lont do wybuchu wojny - jest usprawiedliwiona i przyspieszy spełnienie się proroctw, po prostu spowoduje ich wykonanie się, a tym samym szybszy powrót naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Przyznaję, że z początku nie wiedziałem jak zagłosować w II turze. Żaden z kandydatów nie wydaje mi się uczciwy. Jednak gdy wypisałem sobie na kartce za i przeciw postanowiłem wybrać Dudę, mimo iż Polska będzie wtedy bardziej zagrożona. Jednak dążenie do sprawiedliwości ws. Smoleńska rozumiem całkowicie i myślę że to też podoba się Panu Bogu. Ciche rozkradanie Polski przez Pana Komorowskiego i jego współpracowników może jest gorsze od otwartej, oficjalnej, zbrojnej wojny - bo Polski ponoć, jak wiemy z afery taśmowej - już nie ma. Wybór między osobą która pozostawia kwestię aborcji społeczeństwu, a osobą która przed egoizm ludzi przedkłada prawo Boże też wydaje mi się prosty. I chociaż nie ufam Dudzie i PiS'owi - wybór na kogo zagłosuje oprzeć mogę na deklaracjach. No i wreszcie Komorowskiego nie popierają najlepsi kandydaci, którzy odpadli niestety w I turze, tj. Braun, Kowalski i Kukiz.

Jest bardzo możliwe że chodzi o zupełnie inny sens iskry. Jednak dlaczego by nie pomyśleć o zupełnie innej alternatywie, nieco niespodziewanej? A może jednak to nie polski polityk, np. ksiądz Natanek który także dąży do intronizacji Chrystusa na Króla Polski? Albo może jeszcze ktoś inny? Zapewne dowiemy się z biegiem czasu, niekoniecznie tu na ziemi...

piątek, 27 lutego 2015

Litania o ubłaganie oczyszczenia dusz naszych znajomych


Zmarł mój kolejny znajomy. Im jesteśmy starsi tym częściej będziemy przeżywać odejścia naszych bliskich, przyjaciół, znajomych, dalszych znajomych... W związku z tym że jestem wierzącym i spoczywa na mnie pewna odpowiedzialność, przyszła mi taka myśl, by spisać sobie imiona i nazwiska wszystkich zmarłych których znałem: rodzinę, przyjaciół, kolegów, znajomych, współpracowników, nauczycieli, sprzedawców z ulubionego sklepu, znajomych rodziców, sąsiadów, przełożonych, podwładnych, lekarzy, dawne miłości... itp. Okazało się że naprawdę wielu z nich jest już po drugiej stronie... tylko właśnie, po jakiej stronie? W Niebie, czyśćcu czy może w piekle? Tego nie wiemy i nie możemy nigdy być pewni! Ani tego że nasza ukochana Babcia jest już w Niebie, ani tego że nasz "wredny nauczyciel" jest potępiony. Zatem wszystkie nazwiska niech będą przez nas traktowane równo.

Proponuję litanię, która mogłaby nazywać się "Litanią o ubłaganie oczyszczenia dusz naszych znajomych". Jest to tak naprawdę propozycja indywidualnej modlitwy błagalnej. Jej brzmienie mogłoby być takie:

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Nad duszą Jana Kowalskiego (przykład) zmiłuj się Panie,
Nad duszą Janiny Kowalskiej (przykład) zmiłuj się Panie,
itd.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść im, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj mnie, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nimi.

Litanię można rozpocząć i zakończyć różnymi modlitwami jak Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo. Nie zapomnijmy oczywiście o znaku krzyża. Ratujmy dusze z czyśćca! 

A oto dwie potężne modlitwy za zmarłych. Módlmy się jak najwięcej za dusze w czyśćcu bo one same sobie pomóc nie mogą, za to są bardzo wdzięczne za pomoc i później będąc w Niebie modlą się za nas!



Modlitwa ratująca tysiąc dusz

Św. Ojciec Pio: Błagałem Boga aby zechciał zesłać na mnie kary, które przygotował dla grzeszników i dla dusz mających się oczyścić, byle tylko nawrócił i zbawił grzeszników...
Pan Jezus objawił się św. Gertrudzie Wielkiej i powiedział, że jednorazowe odmówienie tej modlitwy uwalnia tysiąc dusz z czyśćca. Ta pogrubiona jest prawdopodobnie tą najwłaściwszą. 

O Jezu, w łączności z Twoją Przenajdroższą Krwią przelaną na Krzyżu i ofiarowaną w każdej Mszy Świętej, ofiaruję Tobie moje modlitwy, prace, radości, troski i cierpienia dla uwielbienia Twojego Świętego Imienia w połączeniu ze wszystkimi pragnieniami Najświętszego Serca Twego; na wynagrodzenie za grzechy, za nawrócenie grzeszników, za zjednoczenie wszystkich chrześcijan i za nasze w końcu zjednoczenie z Tobą w Niebie.

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci drogocenną Krew Chrystusa przez Najświętsze Serce Jezusa i Maryi na otrzymanie darów Ducha Świętego dla ratowania dusz. Amen.

Ojcze Niebieski, ofiaruję Ci przez Maryję, nieskończoną ilość razy, przez całą wieczność, w imieniu wszystkich i za wszystkie dusze, Miłość Ducha Świętego ze wszystkimi jej skutkami w życiu doczesnym i wiecznym. Amen.

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdrogocenniejszą Krew Boskiego Syna Twego Pana naszego, Jezusa Chrystusa w połączeniu ze wszystkimi Mszami Świętymi na całym świecie dzisiaj odprawianymi, za dusze w czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, w kościele Powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie a także w moim domu. Amen.



Modlitwa ratująca milion dusz

Zbawiciel rozkazał aniołom, aby przywiedli wszystkie dusze, które cierpiały w czyśćcu; w jednej chwili wszystkie stanęły przed Nim.

Matko Boża! Tę modlitwę składam w Twoim Niepokalanym Sercu, ponieważ Ty wiesz najlepiej, gdzie i komu w danej chwili ona jest najbardziej potrzebna.


W dniu dzisiejszym łączę moje cierpienia i mój krzyż i cierpienia i krzyże ludzi, którzy nie ofiarują ich Bogu, z Twoim Krzyżem Panie Jezu przez Niepokalaną Mamę Twoją i proszę Cię:


Panie Jezu przez Bolesną Mękę Twoją i Krew, którą wylałeś za nas na Krzyżu, przez Najświętszą Agonię Twoją, przez Miłosierdzie Boże, daj łaskę zbawienia duszom dziś i w tej chwili umierającym, aby nie poszły na wieczne potępienie.


Każdorazowe odmówienie tej modlitwy zabezpiecza milion dusz od potępienia wiecznego. Obietnica dana 25.I.2011 r. Pan Jezus zachęca nas do jak najczęstszego odmawiania tej modlitwy, jako specjalnego przeznaczonego na te czasy Naczynia Bożego.

Na temat dusz czyśćcowych ukazało się wiele publikacji. Osobiście bardzo polecam Fulla Horak . A tu można nabyć coś na papierze. Dobrym dowodem dla niedowiarków i osób innych wyznań które nie wierzą w czyściec jest Muzeum Dusz Czyśćcowych.



 

sobota, 3 stycznia 2015

Zegarmistrz Światła Purpurowy

Niedawno, słuchając po raz kolejny na YouTube piosenki Tadeusza Woźniaka "Zegarmistrz Światła" przeczytałem komentarze użytkowników portalu i dotarło do mnie, że niemal nikt nie wie o czym jest ta piosenka tak naprawdę. Postanowiłem przedstawić własną interpretację tego głębokiego przemyślenia jakim jest ten utwór. Miłego słuchania, śpiewania i rozmyślania!


A kiedy przyjdzie także po mnie
Kiedy umrę, jak każdy

Zegarmistrz Światła Purpurowy
Pan Jezus -
1. to On decyduje o naszym czasie, życiu, śmierci, jest Zegarmistrzem który może zatrzymać wskazówki naszego "zegara życia",
2. to On jest Światłem - np. twarz Mojżesza promieniała po zejściu z góry Synaj od blasku Boga, Pan Jezus był też widziany przez osoby które przeżyły śmierć kliniczną jako bardzo jasne, lecz nie rażące Światło,
3. w purpurowy płaszcz został odziany Pan Jezus podczas Swojej Męki

By mi zabełtać błękit w głowie
przedstawić oszałamiające sprawy niebieskie, czyli Boże - Prawdę, Królestwo Niebieskie, Niebo, Wolę Bożą itp.

To będę jasny i gotowy...
autor deklaruję że będzie gotowy na śmierć i Sąd Boży. Domyślam się że autor jest osobą głęboko wierzącą więc ma na myśli życie bez grzechu śmiertelnego, w Łasce Sakramentów Świętych 

Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
tu chodzi o analizę swojego życia, kiedy to dusza ogląda swoje życie jakby film i ma przedstawiane "Oczami Boga" co zrobiła źle, czego dobrego nie zrobiła a mogła itp.

Zgasną podłogi i powietrza.
prawa fizyki przestaną się liczyć, duch będzie przenikał ściany; a człowiek bez ciała przejdzie do innego Wymiaru, rozpocznie nowy etap życia w innym świecie, innej rzeczywistości

Na wszystko jeszcze raz popatrzę
pożegnam się z tym światem - opuszczający ciało duch może jeszcze popatrzeć na siebie i innych ludzi, może to trwać nawet podobno do paru dni, ale najczęściej widzimy swoje ciało z perspektywy osoby trzeciej unosząc się pod sufit, wędrując do tunelu na którego końcu widać Światełko - wspomnianego wyżej Pana Boga do Którego dążymy...

I pójdę nie wiem gdzie - na zawsze.
nikt nie jest pewien co go czeka: czy Niebo, czy Piekło, czy Czyściec. Musimy zaufać Panu Jezusowi i starać się jak najlepiej żyć. Czeka nas życie na zawsze - czyli wieczne, bo dusza ludzka jest nieśmiertelna - jeśli taka jest Wola Boża.

Jak to możliwe żeby religijna piosenka odniosła sukces (choćby główna nagroda na X Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w roku 1972) w Polsce podczas ustroju komunistycznego? Widać, sens tekstu jest tak ukryty, że wielu "ateistów" do tej pory sprzeciwia się temu, że utwór nie jest o tym o czym... jest. Jeżeli ktoś nie potrafi "rozgryźć" tekstu piosenki, to co dopiero jak ma pojąć przypowieści Chrystusa z Nowego Testamentu, nie wspominając o proroctwach Daniela czy Apokalipsie?

niedziela, 21 grudnia 2014

Ludzie Kościoła o Garabandal

Wiele osób którym poleciłem zaznajomienie się z tematem objawień w Garabandal, nieufnie zerka do wyszukiwarki internetowej i znajduje rzeczy, które sugerują że ja próbuje im powiedzieć o czymś złym. Podsyłają mi link do treści jakoby tamtejsze objawienia Matki Bożej były "szatańskim mamieniem". Osobiście nigdy nie napotkałem się nawet na choćby najmniejszy dowód czy choćby wzmiankę o tym, by szatan kiedykolwiek poddawał się za Maryję. Egzorcyści twierdzą że demony nie potrafią nawet wymówić imienia Matki Bożej, a co dopiero podszywać się pod Nią i nakłaniać ludzi do modlitwy, pokuty itp.

Chociaż oficjalnie objawienia w Garabandal nie są uznane przez Kościół Rzymsko Katolicki (decyzja o prawdziwości objawień zapaść ma dopiero po Wielkim Cudzie), wielu ludzi Kościoła, w tym święci i błogosławieni, przyznawało prawdziwość i Boską naturę wydarzeń które rozegrały się w hiszpańskiej wiosce. 

Wpis będzie edytowany, proszę o podsyłanie informacji nt. innych postaci.



Święty Ojciec Pio





Święty Kościoła Katolickiego Ojciec Pio był wielkim propagatorem wydarzeń w Garabandal. Nowojorczyk Józef Lomangino w wieku 16 lat utracił wzrok i węch na skutek wypadku przy naprawie samochodu. W 1963 r. odwiedził wraz z przyjacielem Ojca Pio, który w cudowny sposób przywrócił mu zmysł powonienia. Józef spytał Ojca Pio, czy to prawda że w Garabandal objawia się Najświętsza Panienka i czy powinien się udać do Garabandal, na co Ojciec Pio skinął głową potwierdzająco i polecił Józiowi pojechać. Zaowocowało to tym, że Joey Lomangino został światowym Apostołem Garabandal. Podróżował po całym świecie z relikwiami ucałowanymi przez Matkę Bożą i głosząc proroctwa o Ostrzeżeniu i Wielkim Cudzie uzdrawiał ludzi. Więcej



Marta Robin


Wielka męczennica Kościoła. Przez 50 lat nic nie jadła i nie piła. Co tydzień już od czwartkowego wieczoru przeżywała Mękę Pańską. Straciła wzrok, była często psychicznie i fizycznie torturowana przez szatana. Przyjmowała w swoim pokoju wielu gości z całego świata. Bardzo interesowała się wydarzeniami z Garabandal o czym można przeczytać tutaj


Błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty




Święty Jan Paweł II


Mari Loli z rodziną z wizytą u Jana Pawła II

...oraz wiele innych osób duchownych.



niedziela, 21 września 2014

Tajemnica Szczęścia



Ile jesteśmy w stanie poświęcić dla ratowania własnego życia? Z pewnością wiele. "Tonący brzytwy się chwyta".

Przykładowy werdykt lekarza: "Rak... chemia... możliwe przeżuty... kilka miesięcy, może rok... przykro mi...". Zaczyna się walka o życie: ból, poświęcenie, poniżenie... wyprzedaż majątku na podróż do dalekiego laboratorium, na leki, zabiegi, leczenie niekonwencjonalne... Czasem uda nam się wygrać z chorobą, przedłużyć swoją obecność na Ziemi, jednak koniec końców i tak umrzemy - jak nie ze starości to na jakąś chorobę albo (Panie, uchowaj nas od nagłej i niespodziewanej śmierci!) zginiemy tragicznie...

A co byś zrobił, gdybyś podczas śmiertelnej choroby dostał propozycję darmowej, na 100% skutecznej, rocznej terapii? Dzięki której nie tylko powstrzymasz chorobę, ale będziesz zdrowy na zawsze, a jedyne co musisz zrobić to poświęcić 20-40 minut dziennie przez rok? Skorzystałbyś?

Od kiedy interesuje się modlitwą, przyznaję że trafiałem na wiele takich, dzięki którym można uzyskać pewne łaski. Począwszy od Różańca, poprzez mnóstwo innych modlitw, a także nabożeństw jak pierwsze piątki i soboty, skończywszy na Koronce do Miłosierdzia Bożego - można wybrać sobie odpowiednie lekarstwo dla duszy, łaski i opiekę aniołów i świętych, dary Ducha Świętego a nawet polisę na Niebo! Niedawno znalazłem na strychu broszurkę pt. "Tajemnica Szczęścia" i właśnie dzięki niej można otrzymać niesamowite łaski.

Pełnym zachwytu jest to, że im bardziej ludzkość jest grzeszna i oddalona od Boga, tym bardziej Chrystus wydaje się być wyrozumiały. Nasz Pan obdarza nas tym większym Miłosierdziem, im bardziej wydawało by się jesteśmy niewdzięczni. Wystarczy raz pobożnie odmówić Koronkę do Miłosierdzia Bożego podyktowaną polskiej siostrze zakonnej św. Faustynie Kowalskiej w r.1935 przez Chrystusa by otrzymać odpust zupełny! Natomiast w XIV wieku, w Szwecji Pan Jezus nauczył św. Brygidę modlitw czczących Jego 5480 Ran zadanych Mu podczas Męki. Jest to wielki, nieopisany dar naszego Króla dla nas.

"Tajemnica Szczęścia" wymaga dużo dyscypliny, bo należy ją codziennie odmawiać w całości przez rok. Składa się na nią 15 specjalnych modlitw, a do każdej na końcu dodaje się "Modlitwę Pańską", "Zwiastowanie anielskie" i specjalne "westchnienie". Trud ten, oprócz tego że oddaje cześć każdej z Ran, będzie wynagrodzony bardzo obficie, tak obiecuje sam Pan Jezus:

(...) ktokolwiek zmówi te modlitwy podczas roku:

1. Uwolni 15 dusz ze swej rodziny z czyśćca.
2. 15 sprawiedliwych spośród krewnych zostanie potwierdzonych i zachowanych w łasce.
3. 15 grzeszników spośród krewnych zostanie nawróconych.
4. Osoba, która zmówi te modlitwy , osiągnie pewien stopień doskonałości.
5. Już na 15 dni przed śmiercią będzie przeżywała szczery żal za wszystkie popełnione grzechy z świadomością ich ciężkości.
6. Na 15 dni przed śmiercią dam jej Moje najświętsze Ciało, ażeby przez Nie została uwolniona od głodu wiecznego oraz dam jej Moją drogocenną Krew do picia, by na wieki nie doznała dokuczliwego pragnienia.
7. Położę przed nią Mój zwycięski Krzyż jako pomoc i obronę przeciw zasadzkom nieprzyjaciół.
8. Przed jej śmiercią przyjdę do niej z Moją najdroższą i ukochaną Matką.
9. Przyjmę z dobrocią jej duszę i zaprowadzę do wiecznej radości.
10. Zaprowadziwszy ją tam, dam jej kosztować z przedziwnej studni Mojej Boskości, czego nie uczynię tym, którzy nie odmawiali tych czy podobnych modlitw.
11. Trzeba wiedzieć , że choćby ktoś żył przez 30 lat w grzechu, lecz potem skruszonym sercem odmawiałby pobożnie te modlitwy albo przynajmniej powziął postanowienie ich odmawiania, Pan mu odpuści jego grzechy.
12. Obroni go przed zgubnymi pokusami.
13. Zachowa mu pięć zmysłów.
14. Uchroni go przed nagłą śmiercią.
15. Uwolni jego duszę od kar wiecznych.
16. Człowiek ten otrzyma wszystko, o co poprosi Pana Boga i Najświętszą Pannę.
17. Jeśliby ktoś żył zawsze według woli Boga i musiałby umrzeć przedwcześnie, życie jego zostanie przedłużone.
18. Ktokolwiek zmówi te modlitwy, uzyska za każdym razem odpust cząstkowy.
19. Człowiek ten otrzyma zapewnienie, że cieszyć się będzie szczęściem chórów anielskich.
20. Każdy, kto by innych nauczył tych modlitw, nie będzie nigdy pozbawiony radości i zasługi, ale one trwać będą wiecznie.
21. Tam, gdzie odmawia się te modlitwy, Bóg jest obecny swoją łaską

Pierwsza Modlitwa


O Jezu Chryste! Słodkości odwieczna wszystkich, obejmujących Cię miłością, Radości przewyższająca wszelkie szczęście i oczekiwanie, prawdziwe Zbawienie i Nadziejo każdego grzesznika. Ty, który objawiłeś, że największym Twoim zadowoleniem jest być między ludźmi, tak że z miłości dla nich po upływie zapowiedzianych czasów przyjąłeś naturę ludzką, wspomnij sobie, o Jezu, wszystkie cierpienia zniesione od chwili poczęcia, a zwłaszcza w czasie swojej świętej Męki, jak to przewidziała odwieczna myśl Boża i jak zdecydowała Wola Najwyższego.

Wspomnij sobie, Panie, że urządzając Wieczerzę Eucharystyczną wraz z uczniami, po umyciu im nóg, dałeś swoje Najświętsze Ciało i drogocenną Krew, a udzielając pociechy z właściwą sobie dobrocią przepowiedziałeś bliską swoją Mękę. Wspomnij na smutek i gorycz, które w udręczonej Duszy odczułeś, wyznając wobec najbliższego otoczenia: "Smutna jest dusza moja aż do śmierci".

Wspomnij wszystkie obawy, niepokoje i boleści, które Twoje delikatne Ciało znosiło przed ukrzyżowaniem, kiedy po odprawieniu po raz trzeci modlitwy, oblewając się krwawym Potem, zostałeś zdradzony przez swojego ucznia Judasza, aresztowany przez wybrany naród, oskarżony przez fałszywych świadków, niesprawiedliwie sądzony przez trzech sędziów, tuż przed uroczystym świętem Wielkanocy czyli Paschy.

Wspomnij, że przywiązano Cię do słupa i rozdarto Ciało biczami, że byłeś obnażony z własnych szat i odziany w inny strój na pośmiewisko. Że Cię ukoronowano cierniami, do ręki włożono trzcinę, zasłonięto Oczy i Twarz, że Cię policzkowano i obrzucono obelgami.

Na pamiątkę tych wszystkich zniewag i boleści, które wycierpiałeś w okresie poprzedzającym Mękę Krzyża, daj mi przed nadejściem śmierci przeżyć prawdziwą skruchę serca, szczerą i całkowitą spowiedź, odprawić godne zadośćuczynienie i otrzymać odpuszczenie wszystkich grzechów. Amen.

Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje; przyjdź Królestwo Twoje; bądź Wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze winy , jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Druga Modlitwa


O Jezu! Prawdziwa wolności Aniołów, Raju niezmąconego szczęścia, wspomnij sobie na odrazę i smutek, które odczułeś, kiedy nieprzyjaciele otoczyli Cię jak wściekłe lwy i tysiącami zniewag, policzkowaniem, kaleczeniem i innymi wymyślnymi udrękami prześcigali się w zadawaniu cierpień.

Ze względu na te tortury i stek obelżywości, błagam Cię, Boski Zbawicielu, wyzwól mnie z więzów wszystkich nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, a roztaczając błogosławioną opiekę prowadź drogą doskonałości do zbawienia wiecznego. Amen.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Trzecia Modlitwa


O Jezu! Stworzycielu nieba i ziemi, którego żadna rzecz nie może ograniczyć ani objąć, Ty, który ogarniasz i zespalasz wszystko swoją potęgą, wspomnij sobie na gorzką boleść, którą odczuwałeś, kiedy kaci, przywiązując Twoje święte ręce i nogi do krzyża, przeszyli je na wylot grubymi, stępionymi gwoździami. Rozciągając Cię z niesłychanym okrucieństwem na krzyżu, nie syci Twych cierpień, miotali obelgi na wszystkie strony i dając upust swojej wściekłości, powiększali Twoje Rany przez zadawanie dodatkowych katuszy.

Ze względu na ogrom cierpień, których doświadczyłeś podczas ukrzyżowania, daj mi Twoją świętą bojaźń i Twoją prawdziwą miłość. Amen.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Czwarta Modlitwa


O Jezu! Lekarzu Niebieski, wzniesiony na krzyżu, by nasze rany uleczyć Twoimi, wspomnij na obicia i złamania, jakich doznałeś w swoich Członkach, tak że każdy z nich został w jakiś sposób naruszony. Od stóp do głów nie znaleziono miejsca na Twoim Ciele, które nie byłoby pokryte raną. W takim stanie poniżenia, zapominając o własnych cierpieniach, nie przestawałeś modlić się do Ojca za nieprzyjaciół słowami: "Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą co czynią".

Na mocy tego bezgranicznego Miłosierdzia i na pamiątkę owej boleści, spraw, żeby pamięć o Twojej gorzkiej Męce przywiodła nas do doskonałej skruchy i przyniosła odpuszczenie wszystkich popełnionych grzechów. Amen.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Piąta Modlitwa


O Jezu! Zwierciadło odwiecznego Blasku, wspomnij na smutek, którego doznałeś, kiedy w świetle Boskiego poznania, rozważając nad przeznaczeniem tych, którzy mieli być odkupieni dzięki zasługom Twojej świętej Męki, widziałeś zarazem wielkie tłumy skazanych, którzy szli na potępienie z powodu rozlicznych grzechów. Żal Ci było tych nieszczęśliwych ludzi zgubionych i zrozpaczonych.

Przez to bezgraniczne współczucie i miłosierdzie, a zwłaszcza przez wzruszającą dobroć okazaną skruszonemu Łotrowi współukrzyżowanemu na Golgocie, kiedy Mu powiedziałeś: "Dziś ze Mną będziesz w raju!", błagam Cię, o słodki Jezu, okaż miłosierdzie mnie grzesznemu w godzinę śmierci. Amen.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj Się nade mną!


Szósta Modlitwa


O Jezu! Łaskawy i upragniony Królu, wspomnij na boleść, którą odczułeś, kiedy nagi jak nędzarz, przykuty do krzyża, zostałeś na tym drzewie hańby wyśmiany i wzgardzony. Wszyscy Twoi krewni i przyjaciele opuścili Cię z wyjątkiem ukochanej Matki, która stała wiernie przy Tobie podczas konania. Ty zaś poleciłeś Ją swojemu wiernemu Uczniowi, mówiąc do Najświętszej Maryi Panny: "Niewiasto, oto syn Twój!" i do świętego Jana: "Oto Matka Twoja!"

Błagam Cię, o mój Zbawicielu, przez miecz boleści, który ongiś przeszył duszę Twojej Najboleśniejszej Matki, współczuj ze mną we wszystkich utrapieniach i doświadczeniach, zarówno cielesnych jak i duchowych, abym je wszystkie przezwyciężył w życiu, a zwłaszcza w ostatniej godzinie przed nadejściem śmierci. Amen.

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Siódma Modlitwa


O Jezu! Źródło niewyczerpanej litości, który z głęboką miłością wypowiedziałeś na krzyżu tęsknotę: "Pragnę!" Było to pragnienie zbawienia rodzaju ludzkiego.

Proszę Cię, o mój Odkupicielu, rozpal pragnienia naszych serc, byśmy wytrwale we wszystkich podejmowanych czynnościach dążyli do doskonałości. Wygaś w nas całkowicie pożądliwość ciała i żądze światowe. Amen.

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Ósma Modlitwa


O Jezu! Słodyczy serc, niepojęta Dobroci, przez gorzką żółć i ocet których skosztowałeś na krzyżu z miłości ku nam, spraw, byśmy godnie przyjmowali Twoje Ciało i Twoją bezcenną Krew, lekarstwo i pociechę naszych dusz w czasie ziemskiego pielgrzymowania i w godzinie śmierci. Amen.

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Dziewiąta Modlitwa


O Jezu! Cnoto królewska, Radości ducha, wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy zatopiony w smutku z powodu zbliżającej się śmierci, znieważony, wykpiony przez wybrany naród, opuszczony przez Ojca Twego, wołałeś głośno: "Boże Mój, Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?"

Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, przez doznaną trwogę, abyś mnie nie opuścił podczas cierpienia i trwogi, jakie wywołuje zbliżająca się śmierć i Sąd Boży. Amen.

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Dziesiąta Modlitwa


O Jezu! który jesteś Początkiem i Końcem wszystkich rzeczy, Życiem i Szczytem cnót, wspomnij sobie, że ze względu na mnie zostałeś pogrążony w niezmierzonych boleściach.

Przez ten bezmiar cierpień spowodowany okrutnymi Ranami, które zadały grzechy świata, naucz mnie zachować z prawdziwą miłością Twoje przykazania, bo one dla tych, którzy Cię kochają, są łatwą i jedyną drogą do zbawienia. Amen.

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Jedenasta Modlitwa


O Jezu! Niezgłębione źródło Miłosierdzia, błagam Cię z uwagi na pamięć o Twoich Ranach, których dojmujący ból doszedł do szpiku kości i wypełnił wszystkie wnętrzności, wyrwij mnie nędznego z grzechów i ukryj w głębi tych Ran przed zagniewanym Obliczem Sprawiedliwości, aż minie Twe oburzenie i słuszny gniew. Amen.

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Dwunasta Modlitwa


O Jezu! Zwierciadło Prawdy, Miłości zwieńczająca wszystkie siły ducha, Znaku jedności rozdarty i umęczony obfitym upływem godnej uwielbienia Krwi, wspomnij na niezliczone Rany, które okryły Cię od stóp do głów. O niezmierna i totalna boleści, którą znosiłeś w swym dziewiczym Ciele z miłości ku nam. Jezu Chryste, co mogłeś nadto dla mnie uczynić? Czego jeszcze nie dokonałeś?

Zaklinam Cię, o mój Zbawicielu, wszystkie swoje Rany znacz drogocenną Krwią w moim sercu, abym mógł w nim ustawicznie czytać boleść i miłość Twoją. Spraw, aby przez moje przylgnięcie do Twojej Męki zaznaczył się w mojej duszy owoc Twych cierpień. Niech Twoja miłość wzrasta w niej codziennie do czasu, aż stanę przed Tobą, Skarbie wszystkich dóbr i wszystkich radości. O słodki Jezu, daj mi w życiu wiecznym to, o co Cię błagam. Amen.

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Trzynasta Modlitwa


O Jezu! Odwieczna Potęgo, Królu nieśmiertelny i niezwyciężony. Wspomnij na boleść, którą znosiłeś, kiedy opuściły Cię wszystkie siły, zarówno Ciała jak i Ducha, kiedy skłaniając głowę oświadczyłeś: "Wykonało się".

Błagam Cię, Panie Jezu, przez zupełne wyczerpanie i przygniatający niepokój, jakich doznałeś przed dopełnieniem dzieła Odkupienia, zmiłuj się nade mną w ostatniej godzinie życia, kiedy dusza moja będzie w udręce, a serce pełne trwogi. W Tobie ufność pokładam. Amen.

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Czternasta Modlitwa


O Jezu! Jedyny Synu Ojca, Blasku i Wyrazie Jego Istoty, wspomnij na serdeczne i pokorne polecenie się Ojcu w ufnej wypowiedzi: "Ojcze, w Ręce Twoje oddaję Ducha Mego". I wtedy skonałeś. Ale choć całe Ciało okaleczałe i zbroczone Krwią, oddając ostatnie tchnienie przestało żyć, Twa Boska Moc otworzyła źródło Miłosierdzia i wylała zdroje Łask odkupieńczych dla ludzkości.

Przez tę drogocenną Śmierć i wszystkie jej okoliczności błagam Cię Królu Świętych, wzmocnij mnie i pomóż w walce przeciw szatanowi, ciału i krwi, ażebym umarły dla świata żył tylko Tobą i dla Ciebie. Proszę gorąco, przyjmij w godzinę śmierci moją pielgrzymią i wygnańczą duszę u bram wieczności. Amen.

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!


Piętnasta Modlitwa


O Jezu! Usymbolizowany w życiodajnej, rajskiej winorośli, wspomnij na obficie broczącą Krew, która popłynęła hojnie z Twego Ciała jako wino z dojrzałych gron w tłoczni. Przebity włócznią żołnierza, wylałeś wszystką Krew i Wodę do ostatniej kropli. Wisząc wysoko na krzyżu z opadłą Najświętszą Głową, stałeś się jak pęk zaschniętej mirry, bezwładny, odrętwiały, bez śladu życia na zewnątrz i we wnętrzu Ciała, aż do szpiku Kości.

Przez gorzką Mękę i przez wylaną drogocenną Krew błagam Cię, o słodki Jezu, zrań moje serce łaską, ażeby łzy pokuty i miłości stały się dla mnie dniem i nocą tak potrzebne, jak chleb powszedni. Nawróć mnie całkowicie do Siebie, aby me serce utworzyło dla Ciebie stałe mieszkanie, aby moja mowa była Ci miła, a koniec życia uwieńczony nadzieją spotkania się z Tobą w Raju, gdzie mógłbym Cię chwalić i błogosławić na wieki wraz z wszystkimi Świętymi. Amen.

Ojcze Nasz... Zdrowaś Maryjo...
Westchnienie. Jezu, Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nade mną!