niedziela, 25 sierpnia 2024

Czy Polska będzie jednym z 12 narodów na Nowej Ziemi?

 


Powojenna Warszawa. Ostał się tylko kościół pw. Św. Augustyna. Podobnie było choćby w Hiroszimie. Takie cuda są bardzo częste. Np. spłonie samochód, a Biblia leżąca na siedzeniu jest nienaruszona...

Pan Jezus w Księdze Prawdy obiecuje, że na Nowej Ziemi będzie 12 narodów. Będą to narody, które czczą Boga i Matkę Najświętszą. Ona ma też 12 gwiazd wokół głowy, i te gwiazdy właśnie oznaczają 12 narodów na Nowej Ziemi. Najbardziej oddanych Bogu i Matce Zbawienia - teraz w godzinie próby.

Kraje gdzie będzie największa aborcja, eutanazja, sodomia etc. z bałwochwalstwem na czele, mogą zniknąć z powierzchni ziemi i znikną. Jeszcze przed Nową Erą zginie 1/3 ludzkości.

Sprawiedliwi z narodów potępionych zostaną zebrani i zamieszkają w narodach, które będą zaludniać Nową Ziemię.

Pięknie by było, żeby była Polska (lub Lechia?) na Nowej Ziemi, prawda? Wielka jak np. dzisiejsza Rosja.

Może to będą po prostu Słowianie? Bo nazwa piękna, od SŁOWA. "A Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami"... Przez Słowo wszystko się stało! Słowo to Chrystus, A Matka Zbawienia przedstawiła się w objawieniach prywatnych w Kibeho jako Matka Słowa właśnie...

środa, 14 sierpnia 2024

"Apokalipsa będzie dotyczyła wszystkiego, co związane jest z przejęciem Kościoła mojego Syna na Ziemi przez Jego wrogów"


"Najważniejszym znakiem, że czas jest już bliski, będzie ponowne przeżywanie Ukrzyżowania mojego Syna, a będzie to tuż przed Jego Powtórnym Przyjściem. Będą to następujące znaki:

Tak jak On był ubiczowany, tak również Jego Ciało - Jego Kościół na Ziemi będzie ubiczowany - poprzez zepsucie i skażenie.

Następnie, tak jak ciernie były umieszczone na Jego Głowie, tak też zostaną one umieszczone na głowach przywódców Jego Kościoła.

Ręce Jego wyświęconych sług zostaną przybite, tak jak do Krzyża, gdy w nadchodzących czasach przestaną one służyć jako instrumenty Świętych Sakramentów.

Tak jak gwoździe przeniknęły Stopy mojego Syna, tak też zabronią prawdziwym sługom Boga prowadzić dusze prawdziwą drogą Pana.

Ukrzyżowanie Kościoła mojego Syna na Ziemi będzie trwało, dopóki on nie umrze i tego dnia, Ciało mojego Syna, Jezusa Chrystusa, przestanie już być Obecne w Eucharystii.

Kiedy Kościół mojego Syna zostanie zniszczony, którą drogą wtedy pójdą Jego wyznawcy?

Jeśli nie będziecie podążać Drogą mojego Syna, to nie będziecie w stanie znaleźć drogi do Jego Królestwa."

Matka Zbawienia, fragment Orędzia z 2 maja 2014.

Bramy Piekielne Kościoła nie przemogą - Kościół będzie się cały czas tlił w swojej Resztce! Aż zmartwychwstanie!!

wtorek, 13 sierpnia 2024

Krzyż w Koronie i św. Maksymilian Maria Kolbe


Św. Maksymilian Maria Kolbe otrzymał od Matki Zbawienia propozycję wyboru korony spośród dwóch: Korony Czystości i Korony Męczeństwa. Wybrał obie.

Jedną z najsłynniejszych cech tego świętego zakonnika była walka z pomocnikami szatana na ziemi - masonerią.

Dziś, gdy jesteśmy opieczętowywani Pieczęcią Boga Żywego, jak zostało to przepowiedziane na Koniec Czasów, są ludzie, którzy bluźnią, że krzyż w koronie to znak masonerii.

Zaprawdę, NAJCZYSTSZY został UMĘCZONY, na Krzyżu wywyższony. Narzędzie hańby stało się największym symbolem Wszechświata i Jemu należy się Korona.

W Krzyżu cierpienie, w Krzyżu Zbawienie!

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święty Maksymilianie, módl się za nami.
Święty Maksymilianie, wielki miłośniku Boga,
Święty Maksymilianie, nieustraszony rycerzu Niepokalanej,
Święty Maksymilianie, apostole Niepokalanej Pośredniczki Łask,
Święty Maksymilianie, założycielu Rycerstwa Niepokalanej,
Święty Maksymilianie, apostole Cudownego Medalika,
Święty Maksymilianie, mężny szerzycielu królestwa Niepokalanej,
Święty Maksymilianie, wzorze życia zakonnego,
Święty Maksymilianie, pragnący śmierci męczeńskiej,
Święty Maksymilianie, gorliwy apostole Japonii,
Święty Maksymilianie, pełen poświęcenia dla chorych i nieszczęśliwych,
Święty Maksymilianie, zdobywco dusz dla Niepokalanej,
Święty Maksymilianie, ukazujący ludziom ideał życia,
Święty Maksymilianie, miłośniku modlitwy,
Święty Maksymilianie, wzorze niezachwianej ufności,
Święty Maksymilianie, pociągający ludzi dobrocią i radością,
Święty Maksymilianie, pragnący nawrócenia grzeszników,
Święty Maksymilianie, pragnący zjednoczenia w Kościele wszystkich wyznawców Chrystusa,
Święty Maksymilianie, pragnący nawrócenia pogan,
Święty Maksymilianie, kochający bliźnich dla Boga,
Święty Maksymilianie, miłośniku umartwienia i pokuty,
Święty Maksymilianie, przykładzie posłuszeństwa,
Święty Maksymilianie, miłośniku ubóstwa i prostoty,
Święty Maksymilianie, wzorze anielskiej czystości,
Święty Maksymilianie, obrońco dobrych obyczajów,
Święty Maksymilianie, głosicielu odrodzenia Narodu Polskiego,
Święty Maksymilianie, obrońco wiary świętej,
Święty Maksymilianie, apostole prasy katolickiej,
Święty Maksymilianie, apostole dobrego przykładu,
Święty Maksymilianie, wzorze znoszenia cierpień,
Święty Maksymilianie, przykładzie przebaczenia wrogom,
Święty Maksymilianie, umacniający współwięźniów na duchu,
Święty Maksymilianie, ofiarujący swe życie za rodzinę,
Święty Maksymilianie, spieszący z kapłańską posługą skazańcom,
Święty Maksymilianie, męczenniku Oświęcimia,
Święty Maksymilianie, chlubo polskiej ziemi,
Święty Maksymilianie, wsławiony po całym świecie,
Święty Maksymilianie, wielki nasz orędowniku w niebie,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K. Módl się za nami święty Maksymilianie.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

www.PieczecBogaZywego.pl

piątek, 9 sierpnia 2024

Paryż 2024: walka Polki z Tajwańczykiem a Ostatnie Kuszenie Chrystusa


10 sierpnia 2024 ma dojść do finałowej walki reprezentantki Polski Julii Szeremety z damskim bokserem z Tajwanu. Tyle tytułem wstępu, ponieważ wiemy, jak chore są te Igrzyska w Paryżu, a ja pragnę poruszyć tylko jeden temat. Bo widzę niezdrową ekscytację tymże finałowym pojedynkiem o złoto. Nawet tzw. "skrajni prawicowcy", czyli patrioci, podsycają atmosferę by "trzymać kciuki" za polską bokserkę. Tym samym, jak zahipnotyzowane owce biorą bezmyślny udział w tym spektaklu szatana.

Jeśli do jutra, bo piszę to w przeddzień wydarzenia, Pan Bóg nie otworzy pod Paryżem ziemi i Piekło nie pochłonie tej nowej Sodomy, to są trzy wyjścia:

1. Julia wygra.

2. Tajwańczyk wygra.

3. Julia zrezygnuje przed walką.

Okiem katolika, Dziecka Bożego, najgorszą opcją jest opcja nr. 1: wygrana Polki!

Wygrana kobiety nad mężczyzną będzie wygraną szatana. Przypieczętuje to chorą ideologię i sprawi, że ta nienormalność stanie się normą. Mężczyźni będą konkurować w sportach kobiecych z kobietami jeszcze bardziej, bo precedens wygranej kobiety z mężczyzną da argument, że przecież mężczyźni, czy też "zawodnicy trans" wcale nie są tacy silniejsi od kobiet: przecież Polka pobiła chłopa!

Jak trzeba być ślepym, by nie widzieć tego podstępu szatana? On się śmieje z tych żądnych krwi i zemsty na Tajwańczyku. Jeśli Polka wygra, ludzie będą wyli z zachwytu i szczęścia: "oto sprawiedliwości stało się zadość!"


NAPRAWDĘ?

Sprawiedliwość można było uzyskać tylko tak: wiedząc o tym, że do kobiecych sportów zostali cynicznie dopuszczeni mężczyźni, solidarnie trzeba było wycofać narodowe reprezentacje. Po prostu odmówić udziału! Powołano by w trybie pilnym komisję i z pewnością wywalono by z Igrzysk dziwolągów. Jestem tego pewny, po prostu słudzy diabła musieliby się poddać pod presją normalnych ludzi!

Ale co wygrało? Tchórzostwo? Nie! Egoizm. Przecież jak się ćwiczyło całe życie, to trzeba teraz skorzystać z szansy, prawda? No to "skorzystano". Płaczem, pretensjami a wszystko to zaowocuje w przyszłości dalszą degradacją imprez sportowych.

Jakie jest wyjście? Skoro już zabrnęliśmy tak daleko, to już tylko jedno: opcja nr. 3: rezygnacja z jasno przedstawionego powodu. Polka żąda badania ginekologicznego "Tajwanki", z mężczyzną w damskim sporcie nie bierze udziału, etc.

Gorzej jeśli już wzięła wcześniej udział w walce z facetem. Czy Filipinka była kobietą? Nie wiem, nie  interesuje się, nie oglądam, mam wyłączony telewizor, ale coś mi mignęło przed oczami...

Kiedy Chrystus wisiał na Krzyżu, Żydzi kusili Go: ZEJDŹ Z KRZYŻA! Wszechmogący Bóg mógł to zrobić. Ale gdyby to zrobił, szatan by wygrał.

Dziś ludzkość krzyczy: "Julia walcz! Pokaż mu!! Pokaż im!!" I niestety, wygląda na to, że Julia się skusi. I szatan wygra. No, chyba że facet ją spierze na kwaśne jabłko i może wtedy będzie afera, jakiś raban "obudzonych z letargu", chociaż i w to wątpię. No i przede wszystkim czy chcemy, żeby Julia została okaleczona? Ja nie chcę. Ale powtórzę: jej wygrana jest najgorszym scenariuszem dla tego epizodu walki Dobra ze Złem.

DOPISEK PO WALCE:

Załóżmy, że do wyścigów konnych wydelegowano jeźdźca, któremu nakazano jechać na ośle. Czy wystartowałby w tych wyścigach, mimo iż trenował wyścigi konne pół życia?

Albo tenisiście postawiono by warunek: będziesz dopuszczony do olimpiady, ale musisz używać rakiety, która waży przynajmniej 5 kg. Oczywiście, taki tenisista mimo wszystko nie wziąłby udziału w takich absurdalnych zawodach.

A gdyby w damskiej dyscyplinie, np. w kobiecym boksie, zaproponowano by zawodnicze zmierzyć się z mężczyzną? Oczywiście, dyscyplina musiała by zostać zmieniona, na np. "uniboks" i wtedy, jeśli by taka pani chciała być obita przez chłopa, za jakieś grube pieniądze - to wolna jej wola!

Natomiast jak nazwać to, że zawodnik wie, iż będzie oszukany, że zawody są niesprawiedliwe, absurdalne, że zamiast konia będzie ścigał się na ośle?

Dziś wiemy, że w finałowej walce Julii Szeremety z mężczyzną udającym tylko w dokumentach kobietę, nie spełnił się najlepszy scenariusz z 3 przeze mnie przewidywanych w artykule "Paryż 2024: walka Polki z Tajwańczykiem a Ostatnie Kuszenie Chrystusa". Egoizm wygrał niestety nad rozsądkiem i honorem.

Czy jednak wygrał szatan, bo ludzkość wzięła udział w jego cyrku? Tak, ale nie do końca! Na całe szczęście Polka, w biały dzień, na widoku być może miliardów, dostała lanie od chłopa - zgodnie z wymyśloną przez Stwórcę naturą. I dlatego, że nie spełnił się najgorszy ze scenariuszy: że nie wygrała baba z chłopem - jest szansa na raban. Że ktoś zacznie krzyczeć: "skończcie ten cyrk, bo zabijacie sport!" I tym sposobem satanistyczna ideologia tęczowych literek strzeli sobie w kolano.

wtorek, 30 lipca 2024

Przestroga przed filmem "Ojciec Pio" z Shia LaBeouf i spontanicznie, przed innymi


Dawno już miałem obejrzeć film "Ojciec Pio" z podobno nawróconym Shia Labeouf. Nie udało mi się iść na niego do kina - i bardzo dobrze! Miałem dawno go zobaczyć dlatego, aby ewentualnie przestrzegać przed nim, bo już tylko przeglądając go, czułem niepokój. I tak, intuicja mnie nie oszukała...

Wszedłem na Filmweb zobaczyć, czy jest ktoś z podobnymi odczuciami jak moje. Znalazłem krótki komentarz, który w zasadzie zaoszczędził mi roboty. Podzielam to zdanie:

"Ten film jest o rosnącym w siłę ruchu komunistycznym we Włoszech, a nie o ojcu Pio! Co gorsza, kilka scen z jego udziałem ociera się wręcz o bluźnierstwo i wywołuje niesmak. Ogółem to jeden z najgorszych filmów jakie widziałem, nawet pod względem technicznym. Nie wiem dla kogo i w jaki celu powstał ten paździerz, ale na pewno nie dla katolików zainteresowanych życiem i osobą jednego z największych świętych Kościoła XX wieku."

Dodam tylko od siebie, że ja wiem dla kogo ten film powstał. I wiele innych, jak "Chata", "Milczenie", "Maria Magdalena" czy seriale "Młody papież" i "The Chosen. Wybrani". Dla katolików, by ich zwieść. Oszukać. Czasem wprost, a najczęściej bardzo subtelnie. Przede wszystkim letni katolicy, a takich jest ok. 95% albo i więcej łykną te plugastwa i fałsz, bo ich nawet nie rozpoznają.

Teraz dopiero sprawdzam, kto jest reżyserem tego filmowego potworka niby o św. Pio z Pietrelciny: no cóż, Abel Ferrara, twórca porno w latach 70, a później często współpracujący z Willem Dafoe. A ten... jak zagrał kiedyś bluźnierczo Pana Jezusa w słynnym "Ostatnie kuszenie Chrystusa" tak zagrał  później "antychrysta".

Zresztą, to bardzo częste schematy w Hollywood. Przykładowo Christian Bale zagrał też kiedyś Chrystusa, a później zagrał psychopatę w "American Psycho", gdzie mordował piłą mechaniczną kochanki. Albo Joaquin Phoenix, który zagrał Pana Jezusa tracącego "moc" przy dokonywaniu cudów w już wcześniej wspomnianej feministycznej "Marii Magdalenie", a rok później za rolę szalonego anarchisty Jokera, został odznaczony Oscarem. Tak się bezcześci Chrystusa, jest tu widoczny schemat.

Ale, niech będzie, po nitce do kłębka brnę w to dalej! Wyżej wymieniony Joaquin Phoenix jeszcze wcześniej zagrał w filmie "Ona". Film opowiada o związku mężczyzny ze... sztuczną inteligencją! A dokładnie z takim... "asystentem mowy" jak Cortana. No więc nie dość, że film z 2013 przewidział jak w "Czarnym lustrze" przyszłość, to głosu tejże aplikacji komputerowej w filmie użyczyła... Scarlett Johansson. A ta żydowskiego pochodzenia bardzo popularna aktorka zagrała natomiast w komercyjnym hicie "Lucy". Imię głównej bohaterki "Lucy" wybrano z pewnością celowo - jako skrót od "Lucyfer".

Film opowiada o kobiecie, która poddana zostaje eksperymentowi. Pewna substancja zostaje zmieszana z jej ciałem, w wyniku czego sztuczna inteligencja (czy aby na pewno?) zaczyna ją przejmować i jako "super-bio-komputer" Lucy zostaje... bogiem. Końcówka filmu daje widzącym wyraźną wskazówkę: Lucy siedzi po prostu w pentagramie. Nie dość wyraźnie ukazanym, ale kto ma widzieć, ten widzi. Piszę to tylko z pamięci, na szybko, bo film można by z pewnością po przypomnieniu go sobie, bardziej przeanalizować. Ale czy nie szkoda na to czasu?

Podsumowując ten spontaniczny wpis: najgroźniejszy satanizm to ten, którego trudno dostrzec. A żeby dostrzec, trzeba mieć łaskę widzenia.

sobota, 27 lipca 2024

O tym, że nie jestem małpą, że nie wpadłem w pułapkę Rumburaka i o tym jak skończą czciciele obrazu bestii.





W pracy mam telewizor, ale jest wyłączony. Gdy jest jakiś mecz czy inne wydarzenie jak Eurowizja, wyniki Wyborów, ale najczęściej sportowe, tak jak teraz Igrzyska Olimpijskie w Paryżu lub jeszcze niedawno Euro 2024, przechodzący ludzie dziwią się, że mam wyłączony telewizor. Niektórzy jakby sugerują, że jestem dziwakiem. Nie oglądanie telewizji albo nieinteresowanie się sportem jest czymś dla nich nienormalnym albo jest wręcz w ich mniemaniu grzechem.

Spójrzcie proszę Państwo na grafikę. Oto niedawno zrobione przeze mnie zrzuty ekranu reklam, które przewinęły mi się na FB. Te "gwiazdy" sportu są promowane przez TV. Nie mnie oceniać ich dusze. Czy wiedzą, komu służą czyniąc tak głupie gesty. Piszę "głupie" bo mam nadzieję, że czynią je bezwiednie. Ktoś im tak kazał, powiedział, że to jest tajemnicze, zwraca uwagę, zainteresowanie i podoba się pracodawcom... Że tak robią ludzie sukcesu i wszystkie sławy świata. Że jak oni będą tak robić, to też będą na najwyższej światowej półce...

No i służą szatanowi. Bo to wszystko są jego znaki. Ta piramida na telewizorze Phillipsa... To "L" ułożone z butów... L jak Lucyfer... Szatan puszcza do nas przez tych tzw. "celebrytów" oczko.

Zadaniem telewizji jest sterowanie masami. Programowanie mas. Zobaczmy, że mamy w telewizji różne programy. Co jest ich zadaniem? Podanie informacji? Tak, ale specjalnych! Rozrywka? Także podana specjalnie. Nawet jeśli nie w sposób jasny, to podprogowo.

No i jak to ostatecznie działa? A no tak, że telewizja, podobnie zresztą jak nauka, a idą one często w parze, jest traktowana jak bóg.

Co powiedzą w telewizji - jest święte! Przytoczyłbym tutaj sytuację ze słynnego filmiku, kiedy to polski youtuber jest zmuszany w markecie do założenia maseczki. Dlaczego? Oburzony ochroniarz sklepu tłumaczy: "Człowieku! Jest pandemia! Nie oglądasz telewizji?"

Tak więc wyrocznią nie jest teraz Pan Bóg, ale bóg telewizor.

Jeśli bóg telewizor powie, że jest zaraza - to jest. Mimo, że jakoś tego nie czuć, ale telewizja powoduje, że lęk wzrasta.

Jeśli bóg telewizor mówi, że trzeba przyjąć specyfik na zarazę - owce beczą, że Janda pcha się bez kolejki. A ona robi to celowo, by wywołać pożądanie na specyfik.

Jeśli bóg telewizor mówi, że mężczyzna jest kobietą i może on konkurować w sporcie z kobietami - ciemny lud ma to zaakceptować i nie może się temu sprzeciwić.

Jeśli bóg telewizor mówi, że można na niego patrzeć zamiast iść na Mszę św. - ludzie patrzą. I czują się usprawiedliwieni.

Jeśli bóg telewizor mówi, że Fałszywy Prorok, bestia druga jest papieżem - owce to przyjmą i zagryzą każdego baranka, który krzyczy, że to wilk, nie papież.

Doszliśmy w temacie do rzeczy najważniejszej: czym jest telewizor i co będzie z jego wyznawcami, jeśli się od niego nie odwrócą?

Św. Jan prawdopodobnie widział w wizji opisanej w Apokalipsie ludzi oglądających telewizję. "Obraz bestii, który ożył". To wszystko się zgadza, gdyż ludzkość adoruje te płaskie ekrany i wykonuje to, co one ludzkości mówią.

Natomiast koniec dla tych bezmyślnych, zaprogramowanych mas będzie tragiczny. Czytamy o tym w 14 rozdziale Objawienia św. Jana:

"«Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej,
i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę,
ten również będzie pić wino zapalczywości Boga
przygotowane, nierozcieńczone, w kielichu Jego gniewu;
i będzie katowany ogniem i siarką
wobec świętych aniołów
i wobec Baranka.
A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy
czciciele Bestii i jej obrazu,
i ten, kto bierze znamię jej imienia»."

Kto nie żyje Bogiem, zawsze będzie musiał uzupełnić pustkę czymś innym. Telewizja jest obecnie najwygodniejszą i najczęstszą alternatywą. I chociaż może wydawać się niegroźną, mało szkodliwą, jej wpływ na duszę jest ogromny, a celem jest jej potępienie. To narzędzie diabła.

Na koniec podam jeszcze przykład z nomen omen serialu: pamiętacie Państwo Arabelę? Czechosłowacki serial dla dzieci z lat 70-tych? Gorąco polecam, jest w mojej opinii "czysty", bo to były jeszcze te w miarę niewinne czasy...

Otóż, jest tam taki zły "czarodziej drugiej klasy" Rumburak. Przedostaje się on z Krainy Bajek do naszej rzeczywistości. Zgadnijcie Państwo, co go najbardziej zainteresowało w naszym świecie? Tak, telewizja! Został tak oczarowany tym środkiem manipulacji ludzkością, że postanowił wyczarować własne studio. Oto w naprawdę świetnym filmie dla dzieci mamy figurę antychrysta!

Panie Boże, dziękuję Ci, że nie małpuję innych. Że zdjąłeś mi klapki z oczu. Że dałeś mi rozum, bym wyłączył obraz bestii i się jemu nie kłaniał! Dzięki Tobie Boże jestem mądry, bo prawdziwa Mądrość pochodzi tylko od Ciebie, bo Ty Jesteś Mądrością!

czwartek, 25 lipca 2024

Czy ja jestem clownem?


Słyszałem kiedyś od ks. Roberta Skrzypczaka opowieść, zasłyszaną od kogoś innego, może od Abp'a Sheena. Otóż dawno temu zdarzył się w cyrku wypadek, w którego wyniku doszło do pożaru. Cyrkowy clown, który nie zdążył się przebrać po przedstawieniu biegał po okolicy, od domu do domu i wzywał na pomoc. Mieszkańcy myśleli, że to taki numer, że clown robi sobie jaja i mimo rozpaczy clowna, oni pękali ze śmiechu...

Co czuł clown? Frustrację.

Czy frustracja jest czymś złym? Czymś, przez co kogoś, kto ją odczuwa można wyśmiać, znieważyć? Nie. Frustracja to duchowe cierpienie. Często spowodowane niesprawiedliwością. Brakiem możliwości zrobienia czegoś, co wydaje się takiej osobie konieczne.

To coś, jak u bohaterów filmu "Nie patrz w górę". Dwoje naukowców odkrywa zbliżający się do Ziemi wielki meteor. Powiadamiają rząd i media, ale są przez wszystkich lekceważeni.

Obecnie mogę czuć się jak ten cyrkowy clown. Znacie Państwo moje zdanie nt. berGOGlio. Wiecie, dlaczego go tak tytułuję, skąd mam pewność, że jest demonem. Ale pomińmy to!

Obecnie staram się wskazać tylko 1 dowód na to, że nie jest on papieżem. I jest to dowód pewny. I nikt ze mną nie polemizuje, że nie mam tutaj racji. Ale jest milczenie. To tak, jak media latami nie tyle krytykowały Konfederację, co po prostu o niej milczały. Taka taktyka.

O ile media nie mówiące o Konfederacji są na służbie diabła, to czy i na jego służbie są ci, którzy przemilczają to, co głoszę? A oto co głoszę:

Nie jest żadną tajemnicą, są dowody, zostało napisanych wiele książek, w tym jedną napisał nawet kard. Danneels biorący udział w spisku, że kard. berGOGlio został wybrany na konklawe w 2013 roku w wyniku układu tzw. Mafii z Sankt Gallen. Była to po prostu grupa kardynałów, którzy byli jednocześnie masonami i spotykali się raz na jakiś czas w szwajcarskiej miejscowości St. Gallen. I to jest fakt, nikt o zdrowym rozumie temu nie zaprzecza.

Konstytucja Apostolska "Universi Dominici Gregis" św. Papieża Jana Pawła II jasno nakazuje, że gdyby jakiś człowiek został wybrany na papieża w wyniku układu, zmowy, spisku, to konklawe jest nieważne i człowiek taki nie może być papieżem.

Rozdział VI

O tym, co należy zachować, a czego uniknąć w wyborze Biskupa Rzymskiego.

78. Jeśli przy wyborze Biskupa Rzymskiego popełniono by – od czego niech nas Bóg uchroni – przestępstwo symonii, postanawiam i deklaruję, że wszyscy ci, którzy byliby tego winni, popadną w ekskomunikę; latae sententiae i że jednak uchylona zostaje niebyłość lub nieważność tego symonijnego nadania urzędu, aby z tego powodu – jak już zostało ustalone przez moich Poprzedników – nie została zakwestionowana ważność wyboru Biskupa Rzymskiego.

79. Potwierdzając również przepisy Poprzedników, zabraniam komukolwiek, chociażby odznaczonemu godnością kardynalatu, pertraktować za życia Papieża i bez konsultacji z nim w sprawie wyboru jego Następcy lub obiecywać głosy czy podejmować decyzje w tym względzie w grupach prywatnych.

80. W taki sam sposób chcę powtórzyć to, co zostało usankcjonowane przez moich Poprzedników, w celu wykluczenia wszelkiej interwencji zewnętrznej w wybór Biskupa Rzymskiego. Dlatego na nowo na mocy świętego posłuszeństwa i pod karą ekskomunila latae sententiae zabraniam wszystkim i poszczególnym Kardynałom elektorom obecnym i przyszłym, jak również Sekretarzowi Kolegium Kardynałów oraz wszystkim innym uczestniczącym w przygotowaniu i wykonaniu tego, co jest konieczne do wyboru, przyjęcia pod jakimkolwiek pretekstem, od jakiejkolwiek władzy cywilnej zadania zgłoszenia weta lub tak zwanej ekskluzywy, także w formie prostego życzenia, czy też wyrażenia go zarówno wobec zebranego razem całego Kolegium elektorów, jak i wobec poszczególnych elektorów – na piśmie lub słownie, tak wprost i bezpośrednio, jak pośrednio lub poprzez innych, tak przed rozpoczęciem wyboru, jak w czasie jego przebiegu. Należy rozumieć, że taki zakaz rozszerza się na wszystkie możliwe oddziaływania, sprzeciwy, życzenia, przez które władze świeckie jakiegokolwiek porządku i stopnia lub jakiekolwiek grupy ludzi czy też poszczególne osoby chciałyby ingerować w wybór Papieża.

81. Kardynałowie elektorzy winni powstrzymać się ponadto od wszelkich form pertraktacji, uzgodnień, obietnic lub innych zobowiązań jakiegokolwiek rodzaju, które mogłyby zmusić ich do dania lub odmówienia głosu na jednego lub tylko niektórych. Jeśli to zostałoby rzeczywiście uczynione, nawet pod przysięgą, postanawiam, że takie zobowiązanie jest niebyłe i nieważne oraz że nikt nie jest zobowiązany do zachowania go; i od tej chwili grożę karą ekskomuniki latae sententiae tym, którzy przekraczają ten zakaz. Nie zabraniam jednak, by podczas Sede vacante mogła mieć miejsce wymiana poglądów na temat wyboru.

82. Jednocześnie zabraniam Kardynałom czynić ustępstwa przed wyborami czy też podejmować zadania za wspólną zgodą, zobowiązując się do wypełnienia ich w przypadku, gdyby któryś z nich został wyniesiony do godności papieskiej. Te obietnice, jeśli rzeczywiście byłyby uczynione, nawet pod przysięgą, uznaję za niebyłe i nieważne.

Zatem, kto uznaje berGOGlio jako papieża, ten sprzeciwia się Papieżowi JPII. I jakoś wszyscy do tej pory udają, że nie widzą tego co głoszę, a obecnie wzrasta nagonka na JPII szczególnie wśród tradycjonalistów, którzy często jednocześnie uznają berGOGlio jako Papieża i wszystkich, którzy go nie uznają uważają za heretyków i schizmatyków.

I to jest moja frustracja. Nie wstydzę się, że jestem frustratem, nawet jak Redaktor Krystian Kratiuk po burzy z ekskomuniką Abp'a Vigano powiedział o takich jak ja, że jesteśmy sfrustrowani i dlatego tak krzyczymy w komentarzach. No, ja jestem i to wcale nie wstyd cierpieć!

Proszę kochani katolicy, rozpowszechniajcie tą prawdę o Konstytucji Apostolskij JPII. O tym, że kto uznaje berGOGlio za papieża, jest nieposłuszny prawdziwemu Papieżowi.

Franciszek nie jest papieżem. Na podstawie nakazu św. Papieża Jana Pawła II nie może nim być. I na tym konkretnym dowodzie się skupmy pomijając inne. Bo naprawdę, wystarczy ten jeden.